Bydgoszcz i Toruń osobno w statystykach. Nowy podział od 2027 roku
fot. wikimedia
Od 1 stycznia 2027 roku Bydgoszcz i Toruń przestaną być ujmowane we wspólnym podregionie statystycznym NUTS 3. Dotychczasowy podregion bydgosko-toruński zostanie podzielony na dwie jednostki: Bydgoszcz z powiatem bydgoskim oraz Toruń z powiatem toruńskim. To efekt wniosku, o który zabiegały władze Bydgoszczy.
Inne z kategorii
Śladami bł. prymasa Stefana Wyszyńskiego. Wykład w Bydgoszczy
Od podziemia PRL do światów fantastyki. Piotr Gociek gościem IPN w Bydgoszczy
Koniec wspólnego worka statystycznego
Bydgoszcz i Toruń przez lata były ujmowane razem w części statystyk regionalnych. Dotyczyło to poziomu NUTS 3, czyli klasyfikacji stosowanej w Unii Europejskiej do analiz terytorialnych, porównań gospodarczych i planowania polityki rozwoju.
Od 2027 roku ten układ ma się zmienić. Zamiast jednego podregionu bydgosko-toruńskiego powstaną dwie osobne jednostki: jedna obejmująca Bydgoszcz i powiat bydgoski, druga — Toruń i powiat toruński.
W praktyce oznacza to, że dane dotyczące obu miast i ich najbliższego otoczenia nie będą już agregowane w jednym zestawieniu. Bydgoszcz będzie mogła być analizowana oddzielnie, podobnie jak Toruń.
Bydgoszcz zabiegała o zmianę
Wniosek o rewizję dotychczasowego podziału wyszedł z Bydgoszczy. Prezydent Rafał Bruski argumentował, że wspólne statystyki nie oddają rzeczywistych różnic między dwoma największymi miastami województwa kujawsko-pomorskiego.
Bydgoski samorząd przekonywał, że osobne dane pozwolą dokładniej ocenić m.in. potencjał gospodarczy, skalę inwestycji, znaczenie rynku pracy czy wkład miasta w rozwój regionu. Wniosek Bydgoszczy poparł wojewoda kujawsko-pomorski Michał Sztybel.
Nie wszyscy jednak przyjęli pomysł z entuzjazmem. Sceptycznie odnosili się do niego m.in. marszałek województwa Piotr Całbecki oraz prezydent Torunia Paweł Gulewski.
Dlaczego to ważne?
Zmiana nie jest wyłącznie techniczną korektą w tabelach. Dane statystyczne mają znaczenie przy podejmowaniu decyzji o rozwoju regionów, przygotowywaniu strategii, analizowaniu potrzeb inwestycyjnych oraz planowaniu wykorzystania środków krajowych i europejskich.
Dotychczas wspólne ujmowanie Bydgoszczy i Torunia mogło zacierać różnice między ich potencjałami. Po rozdzieleniu danych łatwiej będzie wskazać, jaką pozycję zajmuje Bydgoszcz wraz z powiatem bydgoskim, a jaką Toruń ze swoim obszarem funkcjonalnym.
Dla Bydgoszczy ma to szczególne znaczenie w kontekście budowania pozycji samodzielnej metropolii. Miasto od lat podkreśla, że jego potencjał powinien być oceniany na podstawie odrębnych, precyzyjnych danych, a nie w ramach wspólnego zestawienia z Toruniem.
Ratusz mówi o sukcesie
Bydgoski ratusz ocenia decyzję jako korzystną dla miasta. Prezydent Rafał Bruski podkreśla, że wspólne ujmowanie obu ośrodków w statystykach było jedną z przyczyn zacierania różnic między nimi.
Zdaniem władz Bydgoszczy nowy podział pozwoli tworzyć bardziej wiarygodne analizy i powinien znaleźć odzwierciedlenie w dokumentach strategicznych dotyczących rozwoju województwa oraz kraju.
Dla Bydgoszczy to nie tylko „statystyczny rozwód”, ale także szansa na pokazanie własnej skali, znaczenia i ambicji rozwojowych bez dopisywania jej do wspólnej rubryki z Toruniem.