Historia 5 maj 11:04 | Krzysztof Drozdowski
Układ Warszawski kontra NATO. Bydgoszcz miała być poatomową pustynią

W gabinetach wojskowych Układu Warszawskiego oraz NATO opracowywano plany mającej lada chwila wybuchnąć III wojny światowej. Wszyscy zdawali sobie sprawę, że będzie to konflikt z masowym zastosowaniem broni jądrowej. W wyniku wojny Polska miała stać się areną walk, a jej miasta uległyby zniszczeniu po atomowych atakach przeprowadzonych ze strony wojsk zachodnich.

Narastający konflikt pomiędzy dwoma hegemonami wyrosłymi po zakończeniu II wojny światowej, czyli USA i ZSRR, przerodził się w nowy konflikt nazwany Zimną Wojną. Polska jako kraj podporządkowany ZSRR w 1955 r. podpisała dokumenty ratyfikacyjne Układu Warszawskiego. Był to układ o pomocy i przyjaźni pomiędzy państwami tzw. bloku wschodniego z dominującą rolą ZSRR; miał być przeciwwagą do Paktu Północnoatlantyckiego (NATO).

W latach 1955–1965 doktryna wojenna UW opierała się na radzieckiej strategii prowadzenia działań wojennych w formie zmasowanych uderzeń rakietowo-jądrowych połączonych z błyskawicznym natarciem w skali strategicznej w celu opanowania terytorium przeciwnika i pozbawienia go możliwości kontynuowania wojny. Dopuszczano możliwość wykonania uprzedzających uderzeń jądrowych w sytuacji stwierdzenia zagrożenia niespodziewanym atakiem.

Takie zagrożenie spowodowało potrzebę zaplanowania działań, które pozwoliłyby uchronić jak największą liczbę mieszkańców przed skutkami nowej wojny. A że zagrożenie było realne, świadczy odtajniony ponad 700-stronicowy dokument pod nazwą „Strategic Air Command Atomic Weapons Requirements Study” („Studium wymagań broni nuklearnej strategicznego dowództwa lotniczego”), z którego niezbicie wynika, że USA w ramach działań odwetowych planowało użyć broni jądrowej również na terenie Polski. Wyznaczono 1200 punktów przeznaczonych do likwidacji, w tym na terenie Polski. Bomby nuklearne planowano zrzucić na Warszawę i Poznań. Mniejsze ładunki miały zostać zrzucone na Łebę, Przemyśl, Sosnowiec, Gliwice, Mrągowo oraz Władysławowo.

Pierwsza strona odtajnionego dokumentu, z którego wynika, że USA planowało w ramach działań
odwetowych użyć broni jądrowej również na terenie Polski

 

Z powodu znajdującego się lotniska oraz sztabu Pomorskiego Okręgu Wojskowego również Bydgoszcz stała się jednym z priorytetowych celów atomowego ataku. Z miasta pozostałyby jedynie radioaktywne gruzy. Dostępne schrony i ukrycia na niewiele by się przydały.

Niebezpieczeństwo zagłady nuklearnej wisiało nad światem przez cały okres zimnej wojny. Odtajnione akta dowodzą, że ani Związek Radziecki, ani Stany Zjednoczone nie przejmowały się zbytnio potencjalnymi stratami wśród ludności cywilnej.


 

Krzysztof Drozdowski

Krzysztof Drozdowski Autor

Publicysta, autor wielu książek historycznych.