Katolicka Bydgoszcz 27 lis 19:36 | Marta Kocoń
Tłumy bydgoszczan pożegnały ks. prałata Władysława Mielcarka [ZDJĘCIA]

fot. Anna Kopeć

Ksiądz prałat Władysław Mielcarek w sobotę (27 listopada) spoczął na cmentarzu przy ul. Kossaka. – Należał do tego rodzaju ludzi, którzy nie błyszczą, tylko są dobrzy; dlatego był, jest wielki. Taki pozostanie w naszej pamięci – mówił podczas Mszy św. pogrzebowej ks. bp Krzysztof Włodarczyk.

Eucharystia została odprawiona w parafii pw. Matki Bożej Nieustającej Pomocy, w której śp. kapłan był proboszczem, a następnie – rezydentem. – Jezus mówi: „Ja jestem Zmartwychwstaniem i Życiem”. Upewnia nas „kto we mnie wierzy, choćby i umarł, żyć będzie”. Dzisiaj, stojąc nad trumną ks. prałata Władysława Mielcarka, jesteśmy poruszeni jego śmiercią, ale powtarzamy za Jezusem: Księże prałacie, będziesz żył, bo wierzyłeś w Chrystusa i wypełniałeś słowa modlitwy: „Moje serce zaufało Panu” – mówił ks. bp Włodarczyk.

– Kiedy przeżywamy śmierć, na pierwszy plan wysuwa się odejście, a Pan Jezus mówi o przyjściu. Syn Człowieczy przyjdzie powtórnie: „i zabiorę was do Siebie, abyście i wy byli tam, gdzie Ja jestem” (…) My przeżywamy rozstanie, a zmarły – spotkanie. Chrystus wprowadza człowieka w nową przestrzeń – podkreślił.

Przywołał też najważniejsze fakty z życia śp. kapłana. - Życie śp. ks. prałata Władysława opisują liczby: 96 lat [życia], 69 lat posługi kapłańskiej, w tym 32 lata jako proboszcz parafii pw. Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Bydgoszczy. A w tych liczbach zbierają się jeszcze większe sumy: potężna liczba odprawionych Mszy świętych, udzielonych Komunii świętych, setki tysięcy udzielonych w konfesjonale rozgrzeszeń, wiele pobłogosławionych małżeństw, udzielonych chrztów i innych posług kapłańskich – wskazywał.

Przywołał słowa, które wypowiedział sam kapłan, w 2017 roku: - „Dziękuję Panu Bogu nie tylko za życie, ale też za powołanie do kapłaństwa, za to, że mogłem ludziom rozdzielać tyle darów Nieba. Dziękuję za opiekę i wstawiennictwo Matce Bożej Nieustającej Pomocy, której jako kleryk oddałem się w macierzyńską niewolę”. Pod Jej opieką przeżywał do końca swoje życie. Wśród wielu zasług ks. prałata należy wymienić właśnie dbałość o świątynię parafialną, duszpasterstwo i posługę sakramentalną, zwłaszcza w konfesjonale – dodał.

Wskazał, że najlepiej określają go przymiotniki – słowa, którymi opisywali go sami wierni: „gorliwy kapłan”, „wierny Chrystusowi”, „konsekwenty w wierze”, „pogodny”, „życzliwy dla innych”, „wspaniały, skromny ksiądz”, „ciepły”, „miły”, „zawsze gotowy służyć człowiekowi”.

– W naszych modlitwach [za księdza prałata] obecna jest wdzięczność wobec Stwórcy za dar jego życia i za dar jego kapłaństwa – zaznaczył.

W czasie uroczystości głos zabrał także przedstawiciel rodziny kapłana. – Kochany Wujku, dziękuję w imieniu całej rodziny, że byłeś z nami, że uczestniczyłeś we wszystkich uroczystościach, które wspólnie obchodziliśmy: chrzciłeś nas, nasze dzieci, uczestniczyłeś w Komuniach świętych, błogosławiłeś nasze związki małżeńskie, uczestniczyłeś w tych najbardziej przykrych uroczystościach, odprowadzania na wieczny spoczynek naszych bliskich – mówił. - Dziękuję Ci jeszcze raz za wszystko: za Twój spokój, za to, że potrafiłeś słuchać, dziękować za najdrobniejszą nawet przysługę, za to, że potrafiłeś kochać (...) Wierzyłeś w Boga, kochałeś ludzi, a szczególnie swoich parafian. Wujku, Bóg zapłać Ci za całe Twoje życie. Spoczywaj w pokoju – zakończył. Dziękował także wszystkim osobom opiekującym się ks. prałatem.

Głos zabrali także przedstawiciele Rodziny Radia Maryja oraz osób represjonowanych w PRL. 

Kapłan został pochowany na cmentarzu parafii MBNP przy ul. Kossaka. Żegnały go tłumy wiernych.

Ksiądz prałat Władysław Mielcarek urodził się 9 października 1925 r. w Chełmcach koło Kruszwicy. W czasie II wojny światowej był łącznikiem AK. W 1947 r. zgłosił się do Wyższego Seminarium Duchownego w Gnieźnie; święcenia kapłańskie przyjął 7 czerwca 1952 r. w katedrze gnieźnieńskiej z rąk prymasa kard. Stefana Wyszyńskiego. Pierwsze probostwo objął 15 stycznia 1958 r. w parafii Wszystkich Świętych  w Kretkowie koło Jarocina. W latach 1972–2004 proboszcz parafii Matki Bożej  Nieustającej Pomocy na Szwederowie w Bydgoszczy. Zbudował tutaj dom katechetyczny. Od 2004 roku był tu rezydentem. Z okazji 65. rocznicy święceń kapłańskich ks. prałata wydano książkę „Sługa Pana”. Był to wywiad-rzeka, który z kapłanem przeprowadziła Katarzyna Jarzembowska, dziennikarka „Przewodnika Katolickiego”. Kapłan zmarł w nocy 24 listopada w jednym z bydgoskich szpitali. Miał 96 lat, przez 69 pełnił posługę kapłańską.

Czytaj także rozmowy z ks. prałatem Władysławem Mielcarkiem:

Chrystusa chciałem głosić jak mój proboszcz [ROZMOWA]

Kto służy Bogu, ten będzie szczęśliwy [ROZMOWA]

Marta Kocoń

Marta Kocoń Autor

Sekretarz Redakcji