20-latek zaciągnął sześć kredytów po telefonie oszustów. Do spłaty ma ponad 830 tys. zł
Fot. Pexels
Mieszkaniec Trzcianki uwierzył osobom podającym się za pracowników banku i policjantów. Według bydgoskiej policji zaciągnął sześć kredytów na łączną kwotę 563 tys. zł, a pieniądze wpłacał do bitomatów oraz przekazał wskazanej osobie.
Inne z kategorii
Sprawę oszustwa 20-letni mieszkaniec województwa wielkopolskiego zgłosił w piątek, 30 października, policjantom z bydgoskiego Śródmieścia. Jak informuje Komenda Miejska Policji w Bydgoszczy, mężczyzna ma obecnie do spłaty ponad 830 tys. zł wraz z umownymi odsetkami.
Telefon od rzekomego pracownika banku
Wszystko zaczęło się od rozmowy z osobą podającą się za pracownika banku. Dzwoniący przekonywał, że ktoś próbuje zaciągnąć kredyt na dane 20-latka. Pod pretekstem zabezpieczenia go przed kolejnymi takimi próbami nakłonił go do wykonywania dalszych poleceń.
Według relacji policji mężczyzna przez kilka dni pozostawał pod wpływem instrukcji przekazywanych przez osoby przedstawiające się jako pracownicy banków, a nawet policjanci. W różnych placówkach zaciągnął w sumie sześć kredytów na łączną kwotę 563 tys. zł.
Wypłacane pieniądze wpłacał następnie do różnych bitomatów na terenie Piły i Bydgoszczy. Ponadto 205 tys. zł przekazał osobiście osobie, która pojawiła się w umówionym miejscu w Pile. Dopiero później zorientował się, że padł ofiarą oszustwa.
Policja ostrzega przed podszywaniem się pod instytucje
Funkcjonariusze przypominają, że sprawcy wykorzystują różne scenariusze. Mogą przedstawiać się jako pracownicy banków, policjanci, maklerzy zachęcający do inwestycji w kryptowaluty albo pracownicy poczty proszący o weryfikację adresu. Celem jest wyłudzenie pieniędzy, danych osobowych lub nakłonienie rozmówcy do zaciągnięcia zobowiązań.
Policjanci podkreślają, że nigdy nie proszą o przekazanie pieniędzy ani wartościowych przedmiotów. W razie wątpliwości można zadzwonić na policję, a pomoc w nagłej sytuacji można uzyskać pod numerem alarmowym 112.
Źródło: Komenda Miejska Policji w Bydgoszczy.