Burza sparaliżowała część Bydgoszczy. Ulice znów pod wodą
fot. Facebook/Bydgoszczanie - ul. Bielicka
Nocne i poranne burze ponownie doprowadziły do podtopień na ulicach Bydgoszczy. Mieszkańcy publikują zdjęcia zalanych jezdni i chodników, a w mediach społecznościowych nie brakuje komentarzy odnoszących się do koncepcji miasta-gąbki.
Inne z kategorii
Politechnika Bydgoska też z rekordem w naborze! Ponad 17 kandydatów na miejsce na medycynie
Pionierski zabieg w Bydgoszczy. Może zastąpić wszczepienie rozrusznika
Zalane ulice i utrudnienia
Wielkie kałuże pojawiły się m.in. na ul. Nakielskiej, Jagiellońskiej, Pięknej i Bielickiej. Pod wodą znalazło się Rondo Toruńskie.
Po raz kolejny zalany został teren Centrum Handlowego Rondo oraz fragmenty Wyspy Młyńskiej. Ulewa nie oszczędziła też parkingu Multikina i piwnic Teatru Kameralnego.
Na ulicy Markwarta doszło natomiast do zapadnięcia się jezdni. W związku z interwencją służb kilka linii autobusowych skierowano na trasy objazdowe.
Pracowita noc dla strażaków
Ze skutkami ulewy od rana walczą kujawsko-pomorscy strażacy. Do południa odebrano blisko sto zgłoszeń. Strażacy wypompowują wodę z zalanych piwnic i usuwają powalone konary drzew. To jednak nie koniec pracy. Burze z intensywnym deszczem mogą występować na terenie regionu do godz. 17.00
Miasto-gąbka
Internauci nie szczędzą gorzkich słów pod adresem miasta. W wielu komentarzach nawiązują do koncepcji projektu miasta-gąbki i zwracają uwagę na nieskuteczność zastosowanych rozwiązań.
Jescze za mało zbiorników retencyjnych wybudowali — czytamy w jednym z nich.
O to jest to kąpielisko w parku centralnym?Tak wstęp wolny.Postarał się Ratusz przed terminem. Jeszcze nie zaczął, a już skończył — żartują Bydgoszczanie
Nie brakuje też głosów krytycznych, wobec "zabetonowania" miasta. Część mieszkańców dopatruje się przyczyn problemu właśnie w tym aspekcie.
W takich sytuacjach proponuję wiecej betonozy i odwodnień na rurach o zbyt małych przekrojach — napisał jeden z komentujących.
Inny użytkownik ocenił, że przed budową podziemnych zbiorników retencyjnych podobnych sytuacji nie było i domagał się rozliczenia osób odpowiedzialnych za inwestycję.
Po publikacji artykułu otrzymaliśmy jednak wiadomość, w której spółka zadeklarowała gotowość do udzielenia wywiadu lub przekazania odpowiedzi na nasze pytania w formie pisemnej. Redakcja „Tygodnika Bydgoskiego” przesłała więc propozycję tematów oraz ponowiła zaproszenie do rozmowy. 3 lipca otrzymaliśmy informację, że nasze pytania zostały przekazane odpowiednim przedstawicielom spółki. Wciąż czekamy na odpowiedzi.