112 Dzisiaj 14:54 | Redaktor
80-latka uwierzyła fałszywemu policjantowi. Straciła 118 tys. zł

Fot. Pexels

Mieszkanka miejscowości pod Toruniem przekazała 118 tys. zł mężczyźnie, który zgłosił się po gotówkę. Wcześniej przez telefon usłyszała, że pieniądze są potrzebne na kaucję dla jej siostrzenicy.

Toruńscy policjanci zostali poinformowani o oszustwie 3 listopada. Jak podaje Komenda Miejska Policji w Toruniu, do 80-letniej mieszkanki miejscowości pod Toruniem zadzwoniła na numer stacjonarny osoba podająca się za funkcjonariusza.

Rozmówca przekazał kobiecie, że jej siostrzenica miała spowodować wypadek drogowy. Twierdził, że wpłacenie wysokiej kaucji pozwoli bliskiej osobie uniknąć konsekwencji związanych z rzekomym zdarzeniem.

Gotówkę odebrał nieznajomy

80-latka uwierzyła w przedstawioną historię. Wypłaciła pieniądze z banku, mimo ostrzeżeń pracowników placówki, a następnie dołączyła do nich posiadane oszczędności. W ten sposób zgromadziła łącznie 118 tys. zł.

Przygotowaną gotówkę przekazała mężczyźnie, który pojawił się po jej odbiór. Dopiero później seniorka zorientowała się, że została oszukana.

Policja ostrzega przed presją

Policjanci przypominają, że sprawcy podobnych przestępstw podszywają się między innymi pod funkcjonariuszy i przedstawicieli organów ścigania. Podczas rozmów przekazują niepokojące informacje o wypadkach, zatrzymaniach lub innych zdarzeniach z udziałem członków rodziny. Następnie żądają pieniędzy, które rzekomo mają pomóc bliskiej osobie.

Takie rozmowy mają wywołać strach i presję natychmiastowego działania. Policja podkreśla, że funkcjonariusze nie żądają przekazywania pieniędzy, aby bliska osoba uniknęła odpowiedzialności karnej. Gotówki nie należy też oddawać nieznajomym zgłaszającym się po jej odbiór.

Niepokojącą informację przekazaną telefonicznie warto zweryfikować. Każdą próbę oszustwa należy zgłosić policji.

Źródło: Komenda Miejska Policji w Toruniu.

Redaktor

Redaktor Autor

Redaktor
-->