112 23 sty 14:48 | Redaktor
Rodzinna tragedia w Inowrocławiu. Zabił 10-letnią córkę i sam odebrał sobie życie

fot. ilustracyjna

Tragedią, do której doszło w jednym z bloków przy al. Niepodległości na inowrocławskim Rąbinie w sobotni poranek, 21 stycznia, żyje cała Polska. Ojciec zamordował nożem 10 letnią córkę a sam wyskoczył z okna czwartego piętra.

Aleksander M., właściciel restauracji w Inowrocławiu, zadzwonił na numer alarmowy 112 i poinformował, że zabił swoją 10-letnią córkę.  Po tym telefonie mężczyzna wyskoczył z okna czwartego piętra. Przeżył upadek i w ciężkim stanie trafił do szpitala. Jednak obrażenia były na tyle rozległe, że nie przeżył. 

Po przybyciu funkcjonariuszy na miejsce ustalono, że dziewczynka zmarła na skutek zadanych ran kłutych. Jak podją media na dzień dzisiejszy, (23 stycznia) zaplanowana jest sekcja zwłok 10-letniej Igi. 

Z nieoficjalnych informacji wynika, że 52-letni Aleksander M. był uczestnikiem programu Kuchenne rewolucje Magdy Gessler. Jeden z odcinków 24. sezonu Kuchennych rewolucji zniknął już z Playera.

Ludzie, czy Wy macie chociaż w sobie odrobinę taktu? Te wypociny trafiają do rodziny, bliskich osób. Mi jako pracownikowi jest cholernie ciężko z tą sytuacja a co dopiero córkom, Iwonie. Olek przeszedł długa drogę, wiele rzeczy zniósł, zmienił się jako człowiek na plus, stała się tragedia, ogromna. Nikt z Nas nie wie co go czeka w życiu, jaki cios Was nie powali, co się zadzieje w Waszych głowach. Napiszę tak - zabrał tego, kogo kochał najbardziej, swoje oczko ze sobą. Proszę Was, uszanujcie, że to ciężki i trudny czas dla dziewczynek, Iwony, jak i reszty rodziny. A jeśli ktoś ma czelność zapytać gdzie była rodzina, pracownicy, to Wam odpowiem - byliśmy obok, ale nikt z Nas nie siedział w jego głowie. Życzę Wam, abyście nigdy nie znaleźli się w takiej sytuacji z mnóstwem pytań bez odpowiedzi

- napisała znana kelnerka z odcinka Kuchennych Rewolucji w mediach społecznościowych restauracji.

Redaktor

Redaktor Autor

Redaktor