Teatr Polski 5 wrz 15:52 | mk
Teatr otwiera sezon z przytupem. Widowisko „Amadeusz” [ZDJĘCIA]

Próba prasowa spektaklu „Amadeusz”, Teatr Polski, 3 września 2020 r./fot. Anna Kopeć

– Jesteśmy w mieście muzyki. Spektakl o dwóch muzykach, orkiestra z filharmonii i chór z opery – to wszystko połączy się w naszym teatrze – mówi Łukasz Gajdzis. Premiera „Amadeusza” w jego reżyserii odbędzie się 5 września wieczorem.

Na zakończenie swojej kadencji dyrektor Teatru Polskiego sięgnął po sztukę Petera Shaffera. Spektakl o Mozarcie i Antonim Salierim na polskich scenach gości od 40 lat, wystawiany był kilkadziesiąt razy. Twórcy mają też w pamięci kultową ekranizację Miloša Formana z 1984 roku.

Temat jednak, zdaniem bydgoskiego zespołu, wciąż pozostaje niewyczerpany. – Niespecjalnie interesowało mnie życie Mozarta. Możemy przeczytać o nim w jego dziennikach, biografiach – mówi Gajdzis. – Dużo bardziej interesują mnie artyści. Moja dyrekcja kończy się wypowiedzią na temat talentu i jego braku, na temat tego, że artyści sami sobie podkładają nogę. Mogą być bardzo utalentowani, ale nic z tym nie robią – tłumaczy.

Michał Surówka jako Salieri/fot. Anna Kopeć

– Mogłem przynosić swoje propozycje, poszerzać temat talentu, który jest w tekście, a nie był tak zgłębiony u Formana. To mnie najbardziej intrygowało – dzieli się odtwórca tytułowej roli, Karol Franek Nowiński. I dodaje, że Bydgoszcz dzięki „Amadeuszowi” zyskuje „spektakl teatru muzycznego, widowisko, które jest dzisiaj jeszcze bardziej potrzebne” – zapowiada. I chwali, że nie będzie to „wydmuszka”.

W roli Mozarta obsadzono nowego w zespole TP Karola Franka Nowińskiego/fot. Anna Kopeć

– Szukaliśmy przestrzeni, które w znanych nam realizacjach nie zostały dopełnione. To wyzwanie, ale nie presja – dodaje bydgoski Salieri, Michał Surówka.

Rozmach i muzyka

Przy realizacji spektaklu współpracują artyści z innych instytucji. – Jesteśmy w mieście muzyki. Spektakl o dwóch muzykach, orkiestra z Filharmonii Pomorskiej i chór z Opery Nova – to wszystko połączy się w naszym teatrze – tłumaczy Gajdzis. To także, jak wyjaśnia, „wiadomość” do mieszkańców Bydgoszczy: „w jakim mieście mieszkają, z jakimi twórcami mają do czynienia” – mówi.

fot. Anna Kopeć

Produkcję tworzyło łącznie ponad 80 osób, obok artystów profesjonalnych, także statyści – z różnych miast. To pierwsze takie przedsięwzięcie za kadencji Gajdzisa. – To symboliczny, przełomowy spektakl na zakończenie dyrekcji Łukasza, jak i na rozpoczęcie bardzo trudnego sezonu: utrudnionego przez Covid i remont – tłumaczy dramaturg TP, Daria Sobik.

Widownia dużej sceny, z powodu rygoru sanitarnego, nie zostanie zapełniona. – Spektakl może zostać przeniesiony do innej przestrzeni, wtedy uzyska swój właściwy ciężar gatunkowy. To jest spektakl na 800 osób. Zobaczymy, co dalej z nim będzie – mówi dyrektor-reżyser. Szansa na godniejszą oprawę pojawi się już po przebudowie gmachu.

Od lewej Łukasz Gajdzis, Daria Sobik, Michał Surówka, Karol Franek Nowiński/fot. Anna Kopeć

Premiera „Amadeusza” zaplanowana jest na 5 września na godz. 19.00. Spektakl będzie można obejrzeć także w niedzielę (6 września, godz. 16.00) i poniedziałek (7 września, godz. 19.00).

Nowy dyrektor poszukiwany

Trzyletnia kadencja Łukasza Gajdzisa na stanowisku dyrektora TP dobiegła końca 31 sierpnia. O nieprzedłużaniu współpracy poinformował wiosną. Oświadczenie w tej sprawie czytaj tutaj.

Miasto poszukuje jego następcy, tym razem na czteroletnią kadencję. O stanowisko ubiega się 12 osób. O kandydatach czytaj tutaj.

Kolejne posiedzenie Komisji Konkursowej, która ma wyłonić nowego szega sceny, zaplanowane jest na 28–29 września.

Więcej zdjęć w galerii poniżej.

mk Autor