Wydarzenia 16 paź 11:50 | Marta Kocoń
Białoruskie służby dziękują mediom za wpisywanie się w reżimową narrację. Happening Młodzieży Wszechpolskiej

fot. Anna Kopeć

Jako „Iwan” przedstawił się jeden z uczestników piątkowego (15 października) happeningu Wszechpolaków.  – Zostaliśmy przesłani przez pana Łukaszenkę, aby podziękować „Gazecie Wyborczej” za to piękne wpisywanie się w reżimową narrację medialną w sprawie kryzysu migracyjnego na granicy polsko-białoruskiej – mówił.

Młodzież Wszechpolska konferencję z happeningiem zorganizowała przed siedzibą „Gazety Wyborczej” w Bydgoszczy (ul. Gdańska). – Nie spodziewaliśmy się, że po drugiej stronie granicy znajdziemy takiego świetnego sojusznika, który będzie w stanie pomóc nam zdestabilizować bezpieczeństwo narodowe u naszego sąsiada – mówił „Iwan”. Wszechpolacy zostawili też przed budynkiem dyplom i tabliczkę jako wyraz tego, że „Aleksander Łukaszenka i jego reżim działa razem z »Gazetą Wyborczą«, we wspólnej sprawie”.

O tym, co chcieli przekazać poprzez happening, mówił Michał Goliński. – Wraz z kryzysem migracyjnym, który został rozpoczęty przez reżim pana Łukaszenki, „Gazeta Wyborcza” i inne mass media głównego nurtu zaczęły kolportować białoruską propagandę, niestety działając na szkodę państwa polskiego i obniżając morale naszych służb granicznych, które walczą, jak mogą, żeby ustablizowac sytuację na granicy białorusko-polskiej – powiedział.  

Sytuację w Polsce przeciwstawił sytuacji na Litwie, gdzie „politycy zjednoczyli się, żeby odeprzeć tę wojnę hybrydową”. – [Mamy] obawy, że prowokacyjne zachowania, takie jak wystawa zdjęć w Sejmie czy działania niektórych polityków na granicy wpływają na odbiór naszego państwa jako państwa niepoważnego, które nie umie poradzić sobie z takimi sytuacjami, państwa, które bardzo łatwo rozchwiać – dodał. Apelował także do polityków i dziennikarzy o zaprzestanie kłótni.

Zdjęcia: Anna Kopeć

Marta Kocoń

Marta Kocoń Autor

Sekretarz Redakcji