Wydarzenia 12 sie 21:50 | BR
Brutalny atak na nastolatki. Ludzie nie reagowali

screen YT

Grupa kobiet i mężczyzn zaatakowała dwie nastolatki nad jeziorem Rusałka. Mimo tłumów na plaży nikt nie ruszył im na pomoc.

Dziewczyny siedziały na huśtawkach. Obok nich przechodziły dwie kobiety i dwóch mężczyzn z dziećmi. Incydent rozpoczął się od tego, że dziecko kobiety krzyknęło „mamo, zobacz jakie ma włosy!”. Jedna z nastolatek miała bowiem włosy pofarbowane na różowo. Kobieta zaczęła od agresji słownej nie szczędząc obelg w kierunku dziewczyny. Padły słowa m.in. o patologii i chorobie psychicznej. Po chwili padł tekst: „czy nie obić mi tej buźki”. Kobieta pozostała niewzruszona na możliwość wezwania policji. Następnie jedna z nich uderzyła ją w twarz i szarpała za włosy. Druga z kobiet pilnowała jej koleżanki, żeby ta nie mogła pomóc nastolatce.

 

- Stałam więc przy nich, patrząc jak się biją, i nie mogąc nic z tym zrobić. Zaczęłam więc krzyczeć – opowiada dziewczyna.

 

Jednakże mimo tego, iż na placu zabaw było kilkanaście osób, a dalej jeszcze więcej – nikt nie przyszedł nastolatkom z pomocą. Niektórzy się oddalali albo po prostu patrzyli nie reagując. Na miejsce przyjechał ojciec jednej z dziewczyn. Do niego z kolei podeszli mężczyźni i wywiązała się bójka. Sprawcy wezwali taksówki, którymi odjechali. Żaden z taksówkarzy nie chciał zaczekać do przyjazdu policji.

 

- Leciała jej (red. koleżance) krew z nosa, miała mnóstwo powyrywanych włosów, coś z kolanem, z którym wcześniej miała problemy i całe podrapane do krwi ciało. Z kolei jej tata ma pełno siniaków na brzuchu – opisuje obrażenia nastolatka.

 

W poniedziałek rano jedna z dziewczyn wraz z ojcem zgłosili zdarzenie na policję. Siostra drugiej apelowała o pomoc w odnalezieniu sprawców na Facebooku. Jak poinformowała – znaleźli się i sprawcy i świadkowie. Jednak brak reakcji ze strony tak wielu osób w miejscu publicznym przeraża.

 

Inf: gloswielopolski.pl

BR

BR Autor

Redaktor