Wydarzenia 12 sie 16:48 | Marta Kocoń
IPN będzie szukał pochówków na terenie Aresztu Śledczego w Bydgoszczy

fot. por. Agnieszka Dzimińska/Areszt Śledczy w Bydgoszczy

Szczątki więźniów, ofiar nazizmu i komunizmu, mogą znajdować się na terenie dawnej placówki karno-śledczej w Bydgoszczy. W połowie września IPN zacznie prace poszukiwawcze.

Będą to kolejne eksploracje prowadzone na terenie miasta przez Biuro ds. Poszukiwań i Identyfikacji bydgoskiej delegatury IPN.

– W wyniku dotychczas przeprowadzonych kwerend archiwalnych ustalono, że na terenie jednostki dokonywane były pochówki ciał zmarłych lub zamordowanych więzionych tam osób. Odbywały się one zarówno w latach 1939–1945, jak i w okresach późniejszych – czytamy w komunikacie por. Agnieszki Dzimińskiej, rzeczniczki Aresztu Śledczego w Bydgoszczy.

W rękach Urzędu Bezpieczeństwa

Placówka w okresie okupacji niemieckiej pełniła funkcję więzienia sądowego. Więźniowie byli brutalnie traktowani, część z nich wywożono stąd do obozów. W 1945 r., wraz z wkroczeniem radzieckich oddziałów, budynek zajęło NKWD. Później obiekt przeszedł w ręce Wojewódzkiego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Bydgoszczy. – Od tego czasu pojawiła się na Wałach nowa kategoria osadzonych – więźniowie polityczni – informuje areszt na swojej stronie. – Na początku 1946 roku zaczęto wykonywać w bydgoskim areszcie wyroki śmierci.

Więźniowie polityczni trafiali tu często, aż do 1956 roku. Na fali protestów, które przetoczyły się przez polskie więzienia w 1981 roku, obiekt zamknięto – do 1984 roku. Po przemianach ustrojowych jednostka została zreorganizowana, w 1996 roku przemianowano ją na Areszt Śledczy.

Wszystko okaże się w toku prac

Na razie na terenie aresztu przeprowadzona została wizja lokalna. Jak informuje nas Dariusz Żurek z Biura Poszukiwań i Identyfikacji bydgskiej delegatury IPN, oznakowano miejsca typowane jako miejsca pochówków. Według tych oznakowań prowadzone będą następnie poszukiwania.

 

Oznakowania miejsca poszukiwań/fot. por. Agnieszka Dzimińska

Ile osób może spoczywać na Wałach? – Prace ziemne zawsze są „niespodzianką”, póki nie przeszukamy tego terenu, nie możemy powiedzieć nic [pewnego]. Choć oczekiwania mamy duże – przyznaje historyk. – Czy się potwierdzą, czy rzeczywiście to miejsce wytypowaliśmy trafnie? To się okaże – dodaje.

Właściwa eksploracja rozpocznie się 14 września, ma potrwać dwa tygodnie.

Czytaj także o poszukiwaniach na bydgoskiej „Łączce”: tutaj i tutaj.

Marta Kocoń

Marta Kocoń Autor

Sekretarz Redakcji