Wydarzenia 9 kwi 08:52 | Krzysztof Drozdowski
Oddawali nawet swoje obrączki. Bydgoszczanie na Fundusz Obrony Narodowej [KARTKA Z KALENDARZA]

fot. archiwum Krzysztofa Drozdowskiego

9 kwietnia 1936 roku został powołany Fundusz Obrony Narodowej. Powstał w celu uzyskania dodatkowych środków na dozbrojenie armii i wojskowy program inwestycyjny.

W ostatnich latach istnienia II RP powstały liczne zbiórki i fundusze, które miały wesprzeć polskie wojsko. Dzięki zebranym środkom dozbrajano żołnierzy w najnowsze karabiny, a nawet kupowano samoloty czy też zbierano na łódź podwodną, którą miano nazwać ku czci marszałka Józefa Piłsudskiego. Jednak najbardziej znaną zbiórką funduszy był Fundusz Obrony Narodowej. Został powołany dekretem Prezydenta z 9 kwietnia 1936 roku.

W Bydgoszczy, tak jak i w innych miastach, powstał Komitet Honorowy FON. W jego składzie znaleźli się: prezydent Leon Barciszewski, starosta grodzki Julian Suski, komendant garnizonu, gen. brygady Stanisław Grzmot-Skotnicki, dziekan bydgoski Ks. kan. Kazimierz Stepczyński oraz Ks. kan. Józef Schulz, proboszcz parafii farnej.

Podczas każdej uroczystości Miejski Komitet FON na ręce odpowiednich instancji wojskowych przekazywał darowiznę społeczeństwa. Dla podniesienia ducha, na widocznym miejscu eksponowano karabiny maszynowe oraz inne uzbrojenie, a także duże kwoty pieniężne przekazywane armii.

Hojność ofiarodawców podyktowana była tym, że zakupiony sprzęt był używany przez jednostki stacjonujące na obszarze zamieszkałym przez ofiarodawców, co dawało poczucie większego bezpieczeństwa w razie wybuchu wojny. 

19 i 20 czerwca 1938 r. w Toruniu odbyły się wielkie uroczystości; gościem honorowym był marszałek Edward Rydz-Śmigły. W relacji ówczesnej prasy możemy przeczytać:

Ustawiono cały sprzęt ofiarowany przez Pomorzan, m.in.: 120 ciężkich karabinów maszynowych, 2 ręczne karabiny maszynowe, 1 moździerz, 1 działko przeciwpancerne, 6 kuchni polowych, 1 samochód sanitarny, 6 samochodów terenowych, oraz 6 ciężarowych, 100 szabel ufundowanych przez dzieci bydgoskie, a także 47 rowerów sporządzonych w fabryce p. Wasilewskiego.

Pomimo dużej hojniści polskiego społeczeństwa należy pamietać, ze była to jedynie kropla w morzu potrzeb ówczesnego wojska. Nie wszystkie zebrane przedmioty takie jak np. złote i srebrne obraczki, łańcuszki i inne udało się spieniężyć przed wybuchem wojny, a wojenna epopeja zebranych darów mogłaby być kanwą na scenariusz do dobrego filmu.

Obecnie część z tzw. srebrnej części darów na FON można oglądać na Zamku Królewskim w Warszawie.

Krzysztof Drozdowski

Krzysztof Drozdowski Autor

Publicysta, autor wielu książek historycznych.