Co dalej z bydgoską biblioteką? Radny sejmiku domaga się odpowiedzi od marszałka
fot. Facebook/Jarosław Wenderlich - radny Sejmiku Województwa Kujawsko-Pomorskiego
Nowa siedziba Wojewódzkiej i Miejskiej Biblioteki Publicznej, przyszłość budynków przy Starym Rynku oraz planowana likwidacja dwóch osiedlowych filii – o te sprawy Jarosław Wenderlich pyta marszałka Piotra Całbeckiego. Radny sejmiku złożył dwie interpelacje, przypominając, że Rada Miasta Bydgoszczy już w styczniu, a następnie w lipcu kierowała do władz województwa formalne stanowiska dotyczące przyszłości biblioteki.
Inne z kategorii
Dzwony Świętej Trójcy mieszczą się w normach. Nowy etap głośnego sporu w Bydgoszczy
„To nie jest kolejne miejsce pamięci”. W Fordonie oddali hołd ofiarom niemieckiej zbrodni
Biblioteka potrzebuje więcej miejsca
Na problemy dotyczące funkcjonowania Wojewódzkiej i Miejskiej Biblioteki Publicznej w Bydgoszczy Rada Miasta zwracała uwagę już w styczniu. Największy dotyczy infrastruktury budynku, która nie odpowiada potrzebom dużej, nowoczesnej biblioteki.
W przyjętym 28 stycznia stanowisku radni wskazywali na niedobór powierzchni magazynowych i administracyjnych oraz brak przestrzeni pozwalającej organizować większe spotkania, konferencje i wydarzenia kulturalne.
Stąd postulat budowy nowoczesnej siedziby Wojewódzkiej i Miejskiej Biblioteki Publicznej, która odpowiadałaby nie tylko potrzebom przechowywania zbiorów, ale także współczesnej roli biblioteki jako miejsca spotkań, edukacji i wydarzeń kulturalnych.
Miasto oczekuje również informacji, czy na taką inwestycję mają zostać przeznaczone fundusze europejskie i środki województwa.
A co ze Starym Rynkiem?
Budowa nowego obiektu natychmiast rodzi kolejne pytanie: co stałoby się z dotychczasową siedzibą biblioteki?
Szczególne znaczenie ma kompleks przy Starym Rynku. Rada Miasta podkreśliła jego reprezentacyjny charakter i oczekuje, że również po ewentualnej przeprowadzce biblioteki miejsce to pozostanie związane z kulturą.
To istotne także dlatego, że użytkowane przez bibliotekę nieruchomości należą do Miasta Bydgoszczy i od lat są udostępniane samorządowi województwa.
Dwie filie do likwidacji?
Do dyskusji o wielkiej inwestycji doszedł latem problem planu likwidacji dwóch niewielkich placówek działających blisko mieszkańców: filii nr 12 przy ul. Ujejskiego 58 oraz filii nr 14 przy ul. Bohaterów Kragujewca 11.
To spotkało się ze sprzeciwem mieszkańców i lokalnych polityków. 2 lipca Rada Miasta zaapelowała o pozostawienie obu placówek, argumentując, że biblioteki osiedlowe zapewniają dostęp do kultury i edukacji szczególnie dzieciom, seniorom i osobom zagrożonym wykluczeniem.
Potrzebny jest plan, nie tylko pojedyncze decyzje
Z prośbą o ustosunkowanie się mraszałka Piotra Całbeckiego do tych spraw, zwrócił się Jarosław Wenderlich.
Radny pyta wprost, czy marszałek lub wyznaczona przez niego osoba odpowiedzieli na stanowisko bydgoskiej Rady Miasta. Jeżeli takiej odpowiedzi nie było, chce wiedzieć, kiedy zostanie przedstawiona.
Domaga się również określenia stanowiska marszałka wobec czterech zasadniczych postulatów: odstąpienia od likwidacji filii przy Ujejskiego i Bohaterów Kragujewca, budowy nowej siedziby WiMBP, przeznaczenia środków wojewódzkich i unijnych na rozwój infrastruktury bibliotecznej oraz zachowania kulturalnej funkcji obiektów przy Starym Rynku.