Historia 8 wrz 08:22 | Krzysztof Drozdowski
8 września 1939 r. - pierwsze łapanki w Śródmieściu [KARTKA Z KALENDARZA]

Od samego początku niemieckiej okupacji było widać, że Niemcy charakteryzują się olbrzymią brutalnością. Skąd ona się wzięła? Do 8 września można było się jeszcze łudzić, że to będzie okupacja jak pod pruskim zaborem. 8 września rzeczywistość dla bydgoszczan okazała się brutalniejsza. A i wówczas nie zdawano sobie sprawy z tego jaki los przygotowali Niemcy dla swych polskich sąsiadów.

Wrześniowy poranek trzeciego dnia niemieckiej okupacji nie zwiastował jeszcze nadchodzącej tragedii. Dzieci zostały w domu, gdyż szkoły były jeszcze zamknięte. Również nauczyciele nie mieli dokąd pójść. Ci którzy mieli pracę szli do niej w niepewności tego co się wydarzy. Kolejne firmy były przejmowane przez niemieckich właścicieli.

Na słupach i murach rozwieszano plakaty informujące o kolejnych zakazach i nakazach dotyczących polskich mieszkańców, w których tliła się nadzieja, że Alianci rychło przyjdą z pomocą, a wtedy to może nawet polskie wojsko wkroczy do Berlina. 

Rzeczywistość przyniosła jednak inne rozwiązania. Ludzie idący tego dnia z pracy czy też do pracy, których droga wiodła przez ulicę Gdańską i Śródmieście mogli zauważyć wzmożony ruch niemieckich żołnierzy z 1 Pułku Łączności Luftwaffe. 

Nagle, jak na komendę Niemcy rozpoczęli zatrzymywać wszystkich przechodzących. Kordon utworzony przez wojsko zacieśniał się. Nikt nie mógł się za niego przedostać. Niemcy szukali wrogów III Rzeszy.

A żeby stać się takim wrogiem nie trzeba było wiele. Wystarczyło złe słowo wypowiedziane w stronę Hitlera, krzywe spojrzenie na niemieckiego żołnierza, czy też zatarg z niemieckim sąsiadem. 

Kolejne zatrzymywane osoby kierowano na ul. Parkową. Dawniej mieścił się tam komisariat Policji wraz z izbą sanitarną dla lokalnych prostytutek. Teraz pomiędzy bydynkiem a kompleksem hotelowym stali w szeregu pod ścianą młodzi mężczyźni. Kolejno sprawdzani byli czy nie figurują na niemieckich listach specjalnych, które częściowo utworzono jeszcze przed wojną, a częściowo tworzone były już w trakcie okupacji.

Około 100 osób zostaje rozstrzelanych, część zostaje wypuszczona, a reszta pognana do koszar artyleryjskich w północnej części miasta.

Dodatkowo Niemcy organizują zebranie Rady Miejskiej na której aresztują wszystkich rajców polskiego pochodzenia. 

Krzysztof Drozdowski

Krzysztof Drozdowski Autor

Publicysta, autor wielu książek historycznych.