Historia 12 maj 18:05 | Krzysztof Drozdowski

12 maja 1935 roku na wieczną wartę odszedł marszałek Józef Piłsudski. Chociaż na terenach Wielkopolski i Kujaw nie cieszył się zbytnią popularnością, bydgoszczanie z żalem przyjęli wiadomość o jego śmierci.

Informacje o śmierci Piłsudskiego dotarła do Bydgoszczy 12 maja późnym wieczorem i lotem błyskawicy rozeszła się po mieście. Natychmiast wszystkie orkiestry przestały grać. Zaczęto zamykać lokale, a ludność – w ciszy i skupieniu – gromadziła się w śródmieściu. Jeszcze nocą na kilku gmachach urzędowych ukazały się ściągnięte do połowy masztu flagi. Do południa dnia następnego całe miasto spowite było żałobnym kirem. Prezydent Ignacy Mościcki zarządził sześciotygodniową żałobę. W godzinach popołudniowych 13 maja prezydent Leon Barciszewski zwołał nadzwyczajne posiedzenie Rady Miejskiej. Sala posiedzeń tonęła w półmroku, okna zasłonięto kotarami oraz kirem, a lampy okryto czarną krepą. Barciszewski, po wejściu na mównicę, odczytał orędzie prezydenta Polski, a następnie zarządził kilkuminutową ciszę.

W jednostkach wojskowych podczas apelu na wszystkie sztandary i trąbki pułkowe uroczyście założono czarną krepę. Żałobę ogłosili również bydgoscy Niemcy. Uczestniczyli w manifestacjach oraz nabożeństwach prowadzonych w kościołach. Wywiesili też spowite kirem polskie flagi. Jak podała prasa „flagi wyglądały na zupełnie nowe, co znaczyło, że użyto ich po raz pierwszy”.

Ze zbiorów autora

Stary Rynek po śmierci Naczelnika został ochrzczony Jego imieniem. Na środku rynku płonęły znicze otoczone chorągwiami, nad którymi zwisała ciężka krepa. Przyćmiono nią również wszystkie latarnie uliczne.

Zbiórka na upamiętnienie

Już w dwa dni po śmierci Piłsudskiego bydgoszczanie rozpoczęli zbiórkę datków na kopiec Marszałka. Prezydent miasta utworzył w Komunalnej Kasie Oszczędności specjalne konto. Jednocześnie w komunikacie prasowym podano nazwiska pierwszych ofiarodawców: „p. inż. Stabrowska – 5 zł; mjr Meyerowa 5 zł; inż. Podworska 5 zł; dr Cz. Nieduszyński 20 zł; F. Jaworski – 10 zł; Kpt. Kalita 5 zł; prof. Woda 5 zł; oraz N. N 50 zł”.

18 maja, w dzień pogrzebu Piłsudskiego, starosta powiatowy i grodzki Michał Stefanicki na łamach „Kuriera Bydgoskiego” namawiał całą ludność Bydgoszczy, aby tego dnia udała się na modły do swoich świątyń. Główne nabożeństwo żałobne odbyło się w farze o godz. 10.00. Na następny dzień została zapowiedziana wielka manifestacja żałobna na Starym Rynku. O godz. 20.00, podczas uroczystości, w mieście zawyły wszystkie syreny fabryczne i parowozowe, ze wszystkich wież kościelnych popłynął dźwięk dzwonów. Wszystko to stanowiło preludium do trzyminutowej ciszy ku czci Zmarłego.

Zamiast pomnika – popiersia i tablice

Każdego roku, aż do wybuchu wojny, w Bydgoszczy obchodzono uroczyście dzień śmierci „Najwspanialszego Syna Ojczyzny”, jak nazywano Piłsudskiego. Na przykład w 1938 roku uczniów szkoły powszechnej, która znajdowała się przy ulicy Kordeckiego, zabrano do kina Cristal (po wojnie - Pomorzanin) na film z uroczystości pogrzebowych w Krakowie. Barbara Bała wspomina: „Miałam wtedy siedem lat i film wywarł na mnie bardzo duże wrażenie. Nigdy nie zapomnę widoku wielkich koni, które ciągnęły lawetę z trumną. Wyglądały tak, jakby zaraz miały wyjść z ekranu”.

Mimo wielu zapewnień, Bydgoszcz nie doczekała się pomnika Marszałka. Jak pisze Zbigniew Raszewski w „Pamiętniku gapia”, otrzymała za to trzy tablice pamiątkowe oraz liczne popiersia, które znajdowały się w różnych gmachach. Oprócz tego na dwóch krańcach miasta znajdowały się ustawione na cokołach popiersia Józefa Piłsudskiego.

Jedno z popiersi powróciło na pierwotne miejsce, przed budynek dzisiejszego Inspektoratu Wsparcia Sił Zbrojnych przy ul. Gdańskiej. Więcej czytaj: Piłsudski wrócił do Bydgoszczy 

Odtworzone popiersie, fot. Anna Kopeć

Projekt cokołu popiersia przy dawnej Szkole Podchorążych dla Podoficerów przy ul. Gdańskiej (dzisiejsza siedziba Inspektoratu Wsparcia Sił Zborjnych)

Przedruk z: Krzysztof Drozdowski, „Wojenne sekrety Bydgoszczy”, wyd. Agencja Wydawnicza CB, Warszawa 2019, edycja - TB

 

Krzysztof Drozdowski

Krzysztof Drozdowski Autor

Publicysta, autor wielu książek historycznych.