Kultura 21 wrz 16:23 | Redaktor
„Wspólny mianownik” w Galerii Autorskiej. Spotkanie ze Zdzisławem Prussem [ZAPROSZENIE]

W najbliższy czwartek (22 września) w Galerii Autorskiej (ul. Chocimska 5) odbędzie się spotkanie autorskie ze okazji jubileuszu Zdzisława Prussa pt. „Wspólny mianownik”, połączone z promocją książki. Zdarzeniu będzie towarzyszyć otwarcie wystawy fotografii Jarosława Prussa pt. „Miasto”.

Początek spotkania o godz. 18.00.

tyle świat obchodzę
co pies mnie obszczeka a zielone światło pozwoli na przejście
tyle mojego – co zobaczę z okna i czym telewizor
wypełni me pole widzenia
telefon milczy
do drzwi nikt nie puka książki odwróciły się ode mnie grzbietami wyraźnie obrażone
że już ich nie czytam

tylko stary kocur czasem
do mnie podejdzie żeby go pogłaskać chętnie to robię
w odruchu dziękczynnym że choć półślepy
jeszcze mnie dostrzega

Zdzisław Pruss

 

(…) Nie ma tu nic przyjętego od innych, każdy wiersz osadzony jest na odrębności samoswojego myślenia i przeżycia świata, dla której to odrębności znajduje też Pruss własny język poetyki łączący powagę w nazywaniu dramatów świata z humorem i żartem językowym. I w tej kontaminacji powagi i humoru skrywa się sens podstawy poetyckiej, która ma prowadzić do rozbrojenia groźnej rzeczywistości. Jest to po trosze zabieg magiczny, szukanie ratunku przed możliwością rozpaczy, która zdaje się czyhać na człowieka. Niezwykle rzadko Pruss pozwala sobie na bezpośrednie nazwanie swoich leków, tym dramatyczniej zaś brzmi ich wyraz (…).

Właściwe Prussowi okrucieństwo wyobraźni (tak!) jest formą zaklinania rzeczywistości, by nie ulec wymiarowi patetycznemu, który czyni człowieka bezbronnym. A Pruss jest przede wszystkim orędownikiem ludzkiego współ-czucia, współ-odczuwania ze wszystkimi, którzy czują się odrzuceni, poranieni, pokrzywdzeni i nie-piękni. To jeden z najbardziej przejmujących rusów tej poezji wspólnoty w niedoli, domagającej się uwagi dla wszystkiego, co mieści się w szarej strefie życia mało efektownego. Ale pamiętać trzeba, że w ujęciu Prussa owo współczucie (a odnosi się ono zarówno do świata ludzi, jak i do świata ludzkich rzeczy, przedmiotów) nie ma nic wspólnego z postawą sentymentalnej tkliwości czy naduczuciowości! Przeciwnie, wyobraźnia poetycka jest tu nastawiona głównie na potrzebę deziluzji, odsłaniania zasłon uczuciowych; Pruss szydzi, kpi, żartuje, grozę rozbraja humorem, w okrutny sposób pozbawia złudzeń i kamuflaży, bo paradoksalnie to okrucieństwo właśnie czyni silniejszym, jest samoobroną człowieka ściganego. Dzieckiem podszyty, pragnący mieszczańskiej wygody i spokoju, odmawia sobie ucieczki w wygodny świat iluzji, siły szuka w odrzuceniu wszystkiego, co mogłoby prowadzić do samookłamywania siebie. Pasja ta odnosi się także do sposobów mówienia o świecie, do języka, bo jeśli nie można rozbroić rzeczywistej grozy świata, to można chociaż rozbroić jej tworzydła językowe, konwencje z nadzieją, że wykpiony język świata rozładuje także negatywną dynamikę rzeczywistości.

Janusz Kryszak

 

Zdzisław Pruss

Urodzony w Wiśniowie pow. Konin – od 1954 r. mieszka w Bydgoszczy. Poeta, satyryk, publicysta, członek Stowarzyszenia Pisarzy Polskich W latach 1960–65 studiował filologię polską na UMK w Toruniu. Od 1965 pracuje jako dziennikarz: najpierw w bydgoskiej Rozgłośni Polskiego Radia (redakcja literacka) a od 1991 przez lat kilka w „Dzienniku Wieczornym” i „Gazecie Pomorskiej”. Poczynając od czasów studenckich prowadzi ożywioną działalność estradową, jako twórca kabaretów literackich („Luty-nek”, „Eksces Wieczorny”, „O-wady”, Piąte Koło”), autor tekstów, wykonawca, konferansjer. Współpracuje z Estradą Bydgoską i Polskim Stowarzyszeniem Jazzowym. W roku 1978 Teatr Polski w Bydgoszczy wystawił pełnospektaklowe widowisko kabaretowe według jego tekstów (w reż. A. Waldena i J. Błeszczyńskiego) pt. „Wszystko do Desy”. Od 1996 r. jest autorem „Szopek Bydgoskich” prezentowanych na estradzie Kawiarni Artystycznej „Węgliszek” i w telewizyjnym studio TVB. Wiersze i drobne formy satyryczne publikuje od roku 1964 w prasie lokalnej i ogólnopolskiej a także na antenie radiowej i telewizyjnej. Jego wiersze zamieszczano w licznych antologiach i almanachach m.in. „Laureacki konkursów poetyckich” – Iskry Warszawa 1970, „Debiuty poetyckie” Warszawa 1974, „Idylla polska” – Biblioteka Narodowa Ossolineum 1995. Zdobył szereg nagród i wyróżnień literackich m.in. I nagroda na Toruńskim Maju Poetyckim 1966, I nagroda w ogólnopolskim Konkursie na Słuchowisko („Chopin na Karaibach”) 1989, Nagroda Artystyczna „Metafory” im. Klemensa Janiskiego (1990), Kulturalna Nagroda Roku „Talent 2000”, Nagroda Alianz – Kultura 2002. Zadebiutował tomikiem Uroczystość rodzinna (1973). Kolejne to: „Najlepiej koniowi kiedy nogę złamie” (1974), „Ze słuchu” (1982), „Sielanki i nekrologi” (1983), „Adresat nieznany” (1993), „Oddział wysypisko” (1996), „Pogrzeb starej marynarki – wybór wierszy” (1999), „Wszystko składa się z” (2004), „Szukanie indyków” (2006), „Z ręką na sercu” (2007), „Szczygieł z New Jersey” (2008), wybór wierszy „Tylko tyle” (2008), „Przedostatnia sylaba” (2010) i „Rozkład Jazdy” (2012). Wydał także zbiory utworów satyrycznych, skeczy i humoresek – „Wyspy Olaboga” (1989) i „Żarty na stronę” (1998), tomy wspomnieniowe – „Z albumu komedianta” (1993), „Abecadło co w Brdę wpadło” (1995), „Głowy i główki” (2001), album „Szopki” (2006), „Bydgoszczanie czarno na białym” (2011) – z fotografiami Z. Krakowiaka, wybór piosenek kabaretowych – „Zboczeniec i inni” (2013), zbiór limeryków „Od Kaliguli po Asnyka” (2014). Z inicjatywy Z. Prussa, pod jego redakcją i współautorstwie powstały obszerne tomy poświęcone kulturze bydgoskiej: „Bydgoski Leksykon Teatralny” (2000) – razem z Ewą Adamus-Szymborską i Zofią Pietrzak, „Bydgoski Leksykon Operowy” (2002) – z Alicją Weber, „Bydgoski Leksykon Muzyczny” (2004) – z Alicją Weber i Rajmundem Kuczmą, „Bydgoski Leksykon Literacki” (2015) – z Hanną Borawską i Stefanem Pastuszewskim oraz „Bydgoski Leksykon Plastyczny” (2015) – z Elżbietą Kantorek.

 

Jarosław Pruss jest mistrzem nastroju, który jest najważniejszy w jego zdjęciach. Reporter powinien chwytać nastrój chwili. On to potrafi i dlatego jego reportaże nie są statyczne.

Jerzy Rygiel

Śledziłem twórczość Jarosława Prussa jako reportera prasowego i fotografika od wielu lat, ale dopiero niedawno zorientowałem się, że duch poezji jego ojca bywa tu często obecny. Szczególnie w pracach bardziej osobistych, zlecanych samemu sobie i wykonywanych z wewnętrznej potrzeby. Widzę w tych fotografiach, jak w wierszach Zdzisława, charakterystyczny rodzaj zamyślenia, anegdotę w pigułce, paradoksalność, uśmiech czasem przez łzy, liryzm trochę przewrotny, lekką ironię, a nade wszystko wnikliwą obserwację, dzięki której odkrywamy wokół nas coś osobliwego.

Jacek Soliński

 

Jarosław Pruss

Urodził się w 1968 roku w Bydgoszczy. Zajmuje się fotografią prasową. Pracę zawodową zaczął w „Dzienniku Wieczornym”, przez wiele związany był z „Gazeta Pomorską”. Autor kilku wystaw indywidualnych i zbiorowych. Laureat kilku nagród konkursów fotografii prasowej.                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                        

 

Redaktor

Redaktor Autor

Redaktor