Burza w sieci po zbiórce Marcina Chojeckiego. Zbiera na czynsz za swoje 17 apartamentów
Marcin Chojecki utworzył na jednym ze znanych portali crowdfundingowych zbiórkę na ratowanie swojego biznesu "Apartamentów w Sercu Warszawy". Wywołał tym burzę w sieci.
Inne z kategorii
Znaczenie zasady nieingerencji: Lekcja z Wenezueli dla świata
Oktawa milenium koronacji Bolesława Chrobrego. Oddolna inicjatywa na lata 2026–2033
Chojecki próbuje zebrać 25 tysięcy złotych, gdyż jak twierdzi utrzymanie 17 apartamentów generuje miesięcznie koszt 30 tysięcy zł. Jego biznes Apartamentów w Sercu Warszawy polega na krótkoterminowym wynajmie mieszkań.
Ciągle inwestowałem i otwierałem nowe mieszkania, licząc na to, że sezon 2020 będzie przełomowy i uda mi się w końcu wyjść na prostą. Nic bardziej mylnego. Z dnia na dzień, wszystko zaczęło się walić
- napisał w opisie zbiórki.
Jego działanie spotkało się z dużym oburzeniem internautów, polityków i miejskich aktywistów.
Zrzutka pokazująca miejsce, w którym się znaleźliśmy. Właściciel pseudohotelu (bo tym właśnie jest sieć »apartamentów«) wyciąga ręce po pomoc. Bookingizacja miast to drogie i trudno dostępne mieszkania dla mieszkańców/ek oraz omijanie przepisów nakładanych na hostele/hotele
- pisze stowarzyszenie Miasto Jest Nasze.
Te mieszkania pewnie nie są jego. Wynajął od ludzi na długi termin, zainwestował w wyposażenie. Zarabia na różnicy pomiędzy wysokością czynszu miesięcznego, a czynszami za doby, które pobiera od klientów
- skomentował poseł Kamil Bortniczuk.