Oszustwo „na prokuratora”. 86-latka straciła oszczędności
fot. pixabay/ilustracyjne
32 tys. zł straciła 86-letnia mieszkanka Chełmna, która uwierzyła telefonicznemu oszustowi podającemu się za prokuratora. Przestępca wzbudził w kobiecie strach i przekonał ją, że sytuacja wymaga natychmiastowego działania. Po pieniądze zgłosił się tzw. odbierak.
Inne z kategorii
Telefon od rzekomego prokuratora
Do oszustwa doszło 18 sierpnia w Chełmnie. Ofiarami manipulacji padło małżeństwo w wieku 86 i 87 lat.
Mężczyzna, który zadzwonił do seniorki, przedstawił się jako prokurator. Następnie opowiedział zmyśloną historię dotyczącą rzekomego zawiadomienia, które miał złożyć jej mąż. Rozmówca przekonywał, że sprawa jest poważna i wymaga szybkiego działania.
Pod wpływem presji i obaw 86-latka zdecydowała się przekazać gotówkę osobie, która pojawiła się po jej odbiór. Kobieta straciła 32 tys. zł.
Oszuści grają na emocjach
Policjanci podkreślają, że to kolejny przypadek, w którym przestępcy wykorzystali strach i zaufanie starszej osoby. W podobnych sytuacjach oszuści często powołują się na policję, prokuraturę, bank lub inną instytucję, aby uwiarygodnić swoją historię.
Schemat zazwyczaj wygląda podobnie: rozmówca przekonuje, że pieniądze są zagrożone albo że ktoś z rodziny ma poważne problemy. Następnie naciska, aby decyzję podjąć natychmiast i nie kontaktować się z bliskimi.
Policja ostrzega przed różnymi metodami
Przestępcy nie ograniczają się do metody „na prokuratora”. Mogą podszywać się także pod policjantów, pracowników banku, urzędników czy członków rodziny.
Cel pozostaje ten sam – zdobycie pieniędzy albo danych, które pozwolą przejąć środki z konta.
Funkcjonariusze przypominają, że policjant ani prokurator nie żąda przekazania gotówki w celu jej „zabezpieczenia” i nie wysyła do mieszkania osoby, która ma odebrać pieniądze.
Rozłącz się i sprawdź informacje
Jeżeli podczas rozmowy telefonicznej ktoś informuje o rzekomym postępowaniu, problemach prawnych czy zagrożonych oszczędnościach, nie należy działać pod presją.
Najbezpieczniej przerwać rozmowę i samodzielnie skontaktować się z bliskimi albo instytucją, na którą powołuje się rozmówca. Policja apeluje również, by nie przekazywać nieznajomym informacji o oszczędnościach i nigdy nie wręczać im gotówki.