Zawisza przełamał się na czwórkę - wygrana po trzech porażkach
Bydgoscy piłkarze pokonali Świt Szczecin 4:2 w meczu 13. kolejki Betclic 2. ligi. W tabeli jest taki ścisk, że ta wygrana dała niebiesko-czarnym przejściowy awans na czwarte miejsce.
Inne z kategorii
Natalia Bukowiecka z dwoma srebrami. W kolejnym sezonie stawia na lato
Szalony mecz w Nowym Sączu, ale Zawisza przegrał z Sandecją
Październik do tej pory był dla Zawiszy Bydgoszcz fatalnym miesiącem w rozgrywkach Betclic 2. ligi. O ile w sierpniu bydgoszczanie zanotowali cztery wygrane i jedną porażkę, a we wrześniu dołożyli do tego trzy remisy, to w październiku niebiesko-czarni przegrali trzy kolejne mecze. Po porażkach u siebie z Olimpią Grudziądz i Zniczem Pruszków przyszła fatalna wpadka w Nowym Sączu, gdzie piłkarze znad Brdy trzykrotnie prowadzili, a jednak zeszli z murawy pokonani 4:3 przez miejscową Sandecję.
W piątek (23 października) nadarzyła się okazja na przełamanie. Do Bydgoszczy przyjechała ekipa Świtu Szczecin, która nie zachwyca w tegorocznych rozgrywkach - z dwoma wygranymi i trzema remisami plasuje się w strefie spadkowej. I widać to było również na murawie stadionu przy ul. Gdańskiej 163. Gospodarze od początku meczu wyglądali na zespół dojrzalszy i lepiej przygotowany. Już w piątej minucie wynik spotkania otworzył Wojciech Szumials, który z bliska wpakował piłkę do siatki po podaniu Filipa Kozłowskiego.
Ten sam zawodnik wpisał się na listę strzelców w 24. minucie. Tym razem zdecydował się na strzał spoza pola karnego, czym kompletnie zaskoczył bramkarza gości. Kolejne gole dla miejscowych wydawały się tylko kwestią czasu. Ale to goście w 39. minucie zaskoczyli niebiesko-czarnych skuteczną akcją. Po wdarciu się w pole karne gospodarzy bramkę strzelił Maciej Koziara, który przed laty był motorem napędowym trzecioligowego Zawiszy. Podopieczni Adriana Stawskiego odpowiedzieli błyskawicznie. Kilkadziesiąt sekund później było już 3:1 dla bydgoszczan. Wspaniałym strzałem popisał się Jakub Łukowski.
Po zmianie stron z boiska długo wiało nudą, choć to Zawisza miał więcej szans na podwyższenie wyniku. Czego nie potrafili gospodarze, zrobili goście. W 87. minucie strzelili drugą bramkę i wydawało się, że kibiców czeka nerwowa końcówka. Ale i tym razem niebiesko-czarni odpowiedzieli błyskawicznie. Zaledwie minutę później Kacper Nowak strzałem z dystansu zaskoczył bramkarza Świtu i ustalił wynik pojedynku na 4:2.
Po tej wygranej Zawisza ma na koncie 19 punktów i przed weekendem wskoczył na czwarte miejsce w tabeli za Zniczem Pruszków, GKS Tychy i Górnikiem Łęczna. Jednak większość meczów zostanie rozegrane w sobotę i niedzielę i raczej nie uda się bydgoszczanom utrzymać tej pozycji. W następnej kolejce niebiesko-czarni jadą do Wrocławia na mecz z rezerwami Śląska. Spotkanie zaplanowano na niedzielę (31 października) na godz. 14.00.
Źródło: 90minut.pl (oprac. własne)