Wydarzenia Dzisiaj 13:14 | Redaktor
Czy stracimy odszkodowania za opóźnione loty? UE szykuje zmiany, które odczuje każdy pasażer

fot. Facebook

Trwają negocjacje nad zmianą unijnych przepisów dotyczących praw pasażerów lotniczych. W grze są odszkodowania za opóźnienia, bagaż w cenie biletu i miejsca dla dzieci obok rodziców. Dla jednych to konieczna reforma, dla innych – próba ograniczenia praw, które Europejczycy mają od lat.

Cicha reforma, która dotknie miliony pasażerów

Niewiele tematów z Brukseli tak bezpośrednio dotyka codziennego życia jak przepisy dotyczące latania. Obowiązujące dziś zasady wynikające z Regulation (EC) No 261/2004 należą do najbardziej korzystnych dla pasażerów na świecie.

To dzięki nim można otrzymać nawet 600 euro odszkodowania za opóźniony lub odwołany lot. Warunek? Opóźnienie co najmniej trzy godziny i brak tzw. nadzwyczajnych okoliczności.

Teraz ten system może się zmienić.

Największy spór: od kiedy należy się odszkodowanie

Kluczowa kwestia dotyczy czasu opóźnienia.

Dziś pasażer ma prawo do odszkodowania już po 3 godzinach. W propozycjach reform pojawiają się jednak wyższe progi:

  • 5 godzin dla krótszych tras,

  • 9 godzin dla średnich,

  • nawet 12 godzin dla długich lotów.

W praktyce oznaczałoby to jedno: znacznie mniej sytuacji, w których pasażer dostaje pieniądze.

To właśnie ten punkt budzi największe emocje – i największy opór części europosłów.

Bagaż i „tanie bilety”, które tanie nie są

Drugim ważnym tematem są opłaty dodatkowe.

W ostatnich latach tanie linie lotnicze zbudowały model biznesowy, w którym podstawowy bilet obejmuje minimum usług, a za resztę trzeba dopłacić. Dotyczy to zwłaszcza bagażu podręcznego.

Reforma może wprowadzić zasadę:

  • mała walizka w cenie biletu

To uderzyłoby w praktyki takich przewoźników jak Ryanair czy Wizz Air, dla których opłaty dodatkowe są ważnym źródłem przychodu.

Dziecko obok rodzica – oczywistość czy luksus?

Kolejny punkt sporny jest bardziej „życiowy” niż techniczny.

Dziś zdarza się, że linie lotnicze rozdzielają rodziców i dzieci, jeśli nie wykupią wcześniej miejsc obok siebie. Reforma zakłada:

  • gwarancję darmowego miejsca dla dziecka przy opiekunie

To rozwiązanie wydaje się oczywiste, ale w praktyce oznacza ograniczenie dodatkowych opłat, które linie pobierają za wybór miejsca.

Koniec walki o odszkodowanie?

Obecnie uzyskanie odszkodowania często wymaga składania wniosków, reklamacji, a czasem nawet korzystania z firm pośredniczących.

W nowych propozycjach pojawia się pomysł:

  • automatycznych formularzy,

  • uproszczonych procedur,

  • a nawet systemów automatycznej wypłaty.

Dla pasażera byłoby to duże ułatwienie – choć dla części branży oznaczałoby większą liczbę wypłat.

Linie lotnicze: koszty rosną

Dlaczego w ogóle mówi się o zmianach?

Linie lotnicze od lat przekonują, że obecny system jest zbyt kosztowny. Wypłaty odszkodowań idą w miliardy euro rocznie.

Do tego dochodzi polityka klimatyczna UE:

  • obowiązek stosowania tzw. zrównoważonych paliw (SAF),

  • rosnące koszty operacyjne,

  • presja na ograniczenie emisji.

Branża argumentuje, że przy takich obciążeniach nie da się utrzymać dotychczasowego poziomu ochrony pasażerów.

Polityczny spór o prawa pasażera

W negocjacje zaangażowani są europosłowie, Komisja Europejska i państwa członkowskie. To typowy unijny kompromis – tylko że tym razem stawką są konkretne pieniądze i standard podróży.

Do sprawy odniósł się m.in. Kosma Złotowski, który napisał:

„Jako europoseł bronię prawa do odszkodowań za opóźnienia od 3 godzin, ale również proponuję automatyczne formularze dla pasażerów, prawo do małej walizki w cenie biletu oraz gwarancję darmowego miejsca dla dziecka obok rodzica w samolocie. Rozmowy nie są łatwe, ale naszym obowiązkiem jest bronić praw obywateli”.

Jego głos wpisuje się w szerszy podział: część polityków chce utrzymać obecne prawa, inni skłaniają się ku ich ograniczeniu.

Co to oznacza dla pasażerów

Efekt negocjacji nie jest jeszcze przesądzony. Możliwe są dwa scenariusze:

  • utrzymanie obecnych zasad z drobnymi korektami,

  • albo wyraźne ograniczenie prawa do odszkodowań.

Dla pasażera różnica jest zasadnicza. W pierwszym przypadku nadal można liczyć na realną rekompensatę za stracony czas. W drugim – wiele opóźnień przestanie się kwalifikować do wypłaty.

Wniosek: mniej pieniędzy albo droższe bilety

Spór o prawa pasażerów to w gruncie rzeczy klasyczny konflikt:

  • ochrona konsumenta,

  • kontra koszty funkcjonowania branży.

Jeśli prawa zostaną ograniczone – pasażer straci bezpośrednio.
Jeśli zostaną utrzymane – linie prawdopodobnie przerzucą koszty na ceny biletów.

Jedno jest pewne: decyzje podejmowane dziś w Brukseli odczują wszyscy, którzy w najbliższych latach wsiądą do samolotu.

Redaktor

Redaktor Autor

Redaktor
-->