Wydarzenia 22 mar 09:50 | kd
Minister Czarnek: Kiedyś za szkalowanie swojej ojczyzny skazywało się na banicję

Minister Edukacji Narodowej Przemysław Czarnek udzielił wywiadu w którym skrytykował przyjętą w Parlamencie Europejskim deklarację, która zakłada wprowadzenie "strefy wolności dla LGBT" w UE.

Minister Edukacji Narodowej Przemysław Czarnek udzielił wywiadu, w którym bardzo krytycznie odniósł się do przyjętej w Parlamencie Europejskim deklaracji, która zakłada wprowadzenie "strefy wolności dla LGBT" w UE. 

Parlament Europejski przyjął rezolucję na podstawie kłamstw bezczelnie produkowanych przez niektórych polskich europarlamentarzystów i Bartosza Staszewskiego, który zawieszał te żółte tablice. Kłamie na temat Polski także Vera Jourova. A jeśli ktoś rzuca kłamliwe oskarżenia na jedno z państw członkowskich, to nie powinien pełnić ważnych funkcji w strukturach Unii. A później w Europie mówili, że to my przyczepialiśmy tablice z rzekomymi "strefami wolnymi od LGBT" i te strefy stworzyliśmy. Przecież to nie są prawdziwe przesłanki, tylko kłamstwa

- powiedział Czarnek.

Minister powiedział, że w dużej mierze stało się to też przez opieszałość samorządów, które za późno rozpoczęły pozywanie Barta Staszewskiego, który jeździł z żółtymi tablicami informującymi o tym, ze dana miejscowość jest właśnie strefą wolną od LGBT. 

Gdyby samorządy od razu pozywały Staszewskiego to nie poszłoby to w takim stopniu za granicę. To była celowa akcja, która jednoznacznie naruszyła dobre imię samorządów

- powiedział minister.

Trudno słuchać tych kłamstw, które padały w Parlamencie Europejskim z ust polskich przedstawicieli. Na przykład Robert Biedroń mówił, że polska policja zachowuje się jak białoruski OMON. Jak można porównywać polskich policjantów z tym co robi się ludziom na Białorusi? Kiedyś za szkalowanie swojej ojczyzny skazywało się na banicję

- mówił Czarnek na temat dyskusji, która przetoczyła się przez Parlament Europejski.

 

źr. Onet.pl

kd Autor