Operacja na dwóch frontach. Bydgoscy lekarze postawili na odważne rozwiązanie
fot. Centrum Onkologii Bydgoszcz
Zespół chirurgów z Centrum Onkologii w Bydgoszczy przeprowadził rzadki i wymagający zabieg, łącząc leczenie dwóch poważnych schorzeń podczas jednej operacji. Dzięki współpracy specjalistów oraz zastosowaniu technik małoinwazyjnych, pacjentka uniknęła podwójnego obciążenia organizmu i długiej rekonwalescencji.
Inne z kategorii
680 lat Bydgoszczy na Wyspie Młyńskiej. Piknik, który połączył pokolenia
Dwie dekady wiedzy i wspomnień – jubileusz UKW w Bydgoszczy
Dwa rozpoznania, jedna decyzja
Chodzi o kobietę, która została pierwotnie zakwalifikowana do operacji z powodu raka jelita grubego. W trakcie przygotowań wykryto jednak dodatkowy problem – guz nadnercza o charakterze hormonalnie czynnym, tzw. guz chromochłonny.
Jak wyjaśnia dr Krzysztof Kamecki, dyrektor ds. medycznych placówki i jeden z operatorów, tego typu zmiana stanowi szczególne zagrożenie podczas zabiegu:
To guz produkujący hormony, które mogą gwałtownie podnieść ciśnienie krwi w trakcie operacji.
W praktyce oznaczało to konieczność działania w obrębie niemal całej jamy brzusznej i skoordynowania leczenia dwóch niezależnych chorób.
Ryzyko, które wymaga precyzji
Operacje guzów nadnerczy obarczone są wysokim ryzykiem. W trakcie zabiegu może dojść do nagłego wyrzutu katecholamin – adrenaliny i noradrenaliny – co skutkuje gwałtownym wzrostem ciśnienia tętniczego.
Taka sytuacja może prowadzić do udaru mózgu lub zawału serca. Choć nad bezpieczeństwem pacjenta czuwa anestezjolog, reakcja organizmu bywa trudna do natychmiastowego opanowania.
Kluczowym etapem operacji było więc najpierw zabezpieczenie naczyń krwionośnych nadnercza – bez manipulowania samym guzem. Dopiero po zamknięciu dopływu krwi możliwe było jego bezpieczne usunięcie.
Zespół wielu specjalności
Zabieg był efektem ścisłej współpracy zespołów urologii onkologicznej, chirurgii onkologicznej oraz anestezjologii. W operacji uczestniczyli m.in.: dr Krzysztof Kamecki – operator (urologia onkologiczna), zespół chirurgii onkologicznej kierowany przez Michała Jankowskiego, dr Karol Tkaczyński i lek. Maciej Tarczyński oraz dr Małgorzata Wieczorek – anestezjolog.
Wsparcie zapewnił również zespół pielęgniarski i anestezjologiczny.
Jednoczasowe leczenie – konieczność i wybór
Po odpowiednim przygotowaniu farmakologicznym zdecydowano się na operację jednoczasową – najpierw usunięto guz nadnercza, a następnie prawą część okrężnicy.
Było to nie tylko rozwiązanie korzystne, ale i konieczne. Pozostawienie guza nadnercza podczas operacji jelita mogłoby stanowić bezpośrednie zagrożenie życia.
Cały zabieg przeprowadzono techniką laparoskopową, co pozwoliło ograniczyć inwazyjność operacji.
Jak zaznacza dr Kamecki, metoda ta umożliwia precyzyjne operowanie w trudno dostępnych miejscach, a jednocześnie zmniejsza obciążenie organizmu. Prof. Jankowski dodaje, że unikanie rozległych cięć ma kluczowe znaczenie przy tak skomplikowanych procedurach.
Operacja trwała około czterech godzin i zakończyła się powodzeniem.