Wydarzenia 13 cze 17:06 | kd
Prokuratura bada śmierć 62-letniej kobiety po zabiegu w bydgoskim szpitalu

Prokuratura rozpoczęła śledztwo w sprawie szpitala MSWiA w Bydgoszczy. Powodem jest śmierć kobiety, która zmarła w wyniku powikłań po rutynowym zabiegu. Szpital miał zdaniem rodziny zbagatelizować jej objawy.

 62-letnia kobieta trafiła do szpitala MSWiA w Bydgoszczy na rutynowy zabieg korekty odźwiernika żołądka. Cały zabieg zakończył się po 40 minutach.

Po trzech dniach wyjęto z jej żołądka sondę, która miała za zadanie usuwać wszelkie wydzieliny. Już na drugi dzień jak informuje rodzina - 62-latka zaczęła odczuwać nieprzyjemne dolegliwości.

Mama zadzwoniła do mnie, że bardzo słabo się czuje. Mówiła, że ma ciśnienie 90/50, że oddycha jak rybka, że wszystko ją boli. Tłumaczyła, że lekarze kładą nacisk na to, żeby chodziła, a ona nie jest w stanie chodzić, bo ma nogi jak z waty

– powiedziała w rozmowie z dziennikarzami "Interwencji" pani Agnieszka, córka kobiety.

Wkrótce nastąpiło pogorszenie stanu zdrowia, kobieta zaczęła wymiotować "czarną mazią".

Dodatkowo została zdiagnozowana jako zakażona koronawirusem. W ciągu miesiąca przeszła łącznie  cztery operacje. 

Druga operacja nie wniosła zbyt wiele do poprawy i funkcjonowania, szwy pękały w środku, na zewnątrz szew był w ropie. Po trzeciej operacji lekarz wiedział, że będzie potrzebna czwarta. Niestety jej nie uratowali

– dodała w Polsacie pani Agnieszka.

18 marca kobieta zmarła. Córka uważa, że szpital nie zadbał w  pełni o jej mamę.

Mieli się zaopiekować mamą, a zbagatelizowali objawy i kazali jej tylko chodzić. Mam żal, że nie zostały zrobione odpowiednie badania krwi, że nie zostało zrobione badanie USG, nie został zrobiony rentgen jamy brzusznej

– podkreśla pani Agnieszka.

Sprawie przygląda się prokuratura.

Prokurator zasięgnie opinii niezależnego zespołu biegłych celem zweryfikowania prawidłowości postępowania medycznego w stosunku do pani Elżbiety

– poinformowała rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Bydgoszczy Agnieszka Adamska-Okońska.

Szpital nie komentuje sprawy.

 

 

Inf. Polsat/Interwencja

kd Autor