Wydarzenia Dzisiaj 11:48 | Redaktor
Zima daje się we znaki... także bydgoskim drogowcom! ZDMiKP szuka zaskórniaków

fot. Pixabay

Koszty "Akcji Zima" już przerosły wstępne założenia, choć zima nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa. Przed nami kolejna fala siarczystych mrozów.

Raport z frontu walki z zimą

O szczegółowe informacje, dotyczące walki z gołoledzią, poprosili podczas ostatniej sesji Rady Miasta, radni Bydgoskiej Prawicy. Prezydent Rafał Bruski zaznaczył, że problemem wciąż jest brak rąk do pracy. Pracownicy firm, z którymi  podpisano umowy, często nie stawiają się o określonych godzinach.  Mimo to drogowcy przez całą dobę starają się monitorować stan dróg i chodników objętych akcją. Obserwują też dokładnie trasę i pracę wyjeżdżających w teren pojazdów (pługosolarek). 

Mróz nie ma listości... dla kieszeni ZDMiKP

Koszty walki ze skutkami zimy na ulicach miasta już przerosły zakładany budżet. Zarząd Dróg Miejskich i Komunikacji Publicznej szuka oszczędności, które pozwolą na dalszą pracę. Prognozy przewidują powrót siarczystych mrozów już od jutra. Jak poinformowano w czasie sesji Rady Miasta, koszt utrzymania jezdni zimą w tym sezonie wyniósł 8,4 mln zł. Odśnieżanie i posypywanie chodników to kolejne 3 mln. zł.  Jeden mroźny, śnieżny dzień potrafi kosztować drogowców nawet 570 tys. zł. Sporym wydatkiem są także dyżury drogowe pracowników Remondisu oraz zakupy dodatkowego piasku. 

Bydgoszcz stanęła na wysokości zadania, ale nie na chodnikach

Dyrektor ZDMiKP, Wojciech Nalazek przyznał też, że miasto nie poradziło sobie ze śliskimi chodnikami, a zatrudnione do tych zadań firmy, otrzymały upomnienia i kary finansowe. Lepsza sytuacja, jego zdaniem, panowała na jezdniach. W Bydgoszczy nie było problemów z przejzdnością komunikacji miejskiej, a z takimi wyzwaniami musiało się zmierzyć wiele innych miast. 

Źródło: https://bip.um.bydgoszcz.pl/artykul/770/4356/transmisja-sesji

Redaktor

Redaktor Autor

Redaktor
-->