Akademia Muzyczna sprzedaje dawne budynki. Koniec epoki przy Warmińskiego, Słowackiego i Staszica
Akademia Muzyczna im. Feliksa Nowowiejskiego w Bydgoszczy ogłosiła przetargi na sprzedaż nieruchomości przy ul. Warmińskiego 13, Słowackiego 7 oraz Staszica 3, 5 i 7. To naturalna konsekwencja przeprowadzki uczelni do nowego kampusu przy ul. prof. Jerzego Godziszewskiego 1. Ale dla kilku pokoleń bydgoskich muzyków to także symboliczne pożegnanie z miejscami, w których przez lata ćwiczyło się gamy, zdawało egzaminy, przeżywało tremę i pierwsze artystyczne zwycięstwa. Te miejsca były przecież dla wielu studentów i mistrzów także miejscami powstawania wielkich przyjaźni i niejednego małżeństwa.
Inne z kategorii
ZUS zaprasza na Dni Osób z Niepełnosprawnością: skorzystaj z darmowych porad i konsultacji!
Plan ogólny Bydgoszczy pod ostrzałem. „Betonowanie miasta na pełnej petardzie”?
Akademia Muzyczna zamyka rozproszony rozdział swojej historii
Akademia Muzyczna im. Feliksa Nowowiejskiego w Bydgoszczy rozpoczęła formalny proces sprzedaży części dotychczasowych nieruchomości. Uczelnia ogłosiła ustne przetargi nieograniczone na zbycie budynków przy ul. Warmińskiego 13, ul. Słowackiego 7 oraz ul. Staszica 3, 5 i 7.
W każdym z ogłoszeń powód jest ten sam: przeniesienie działalności uczelni do nowego kampusu. Brzmi urzędowo, sucho, bez nuty sentymentu — jak to w ogłoszeniu przetargowym. A jednak za tym komunikatem kryje się coś więcej niż tylko zmiana adresu i porządkowanie majątku.
Przez lata Akademia działała w rozproszonych budynkach w centrum Bydgoszczy. Tam odbywały się zajęcia, próby, egzaminy, konsultacje, rozmowy na korytarzach i te wszystkie drobne akademickie rytuały, które nie mieszczą się w żadnym regulaminie. W tych wnętrzach kształciły się kolejne roczniki instrumentalistów, wokalistów, dyrygentów, teoretyków muzyki i pedagogów. Niektóre ściany słyszały zapewne więcej etiud, arii i ćwiczeń palcowych niż niejeden meloman w całym życiu.
Nowy kampus — awans cywilizacyjny dla uczelni
Sprzedaż dawnych budynków nie jest jednak gestem zapomnienia, ale konsekwencją wielkiej zmiany. Nowy kampus Akademii Muzycznej został oficjalnie otwarty 30 września 2025 roku. Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego informowało, że mieści on niemal 700 pomieszczeń, w tym cztery sale koncertowe, a cały kompleks ma spełniać wysokie standardy architektoniczne, akustyczne i ekologiczne.
To już nie jest uczelnia rozrzucona po kilku adresach, w której codzienność wymagała przemieszczania się między budynkami. To pełnowymiarowy kompleks edukacyjno-kulturalny. W nowym gmachu znalazły się m.in. sale: symfoniczna na 423 miejsca, kameralna na 140 miejsc, operowa na 198 miejsc i organowa na 71 miejsc. Do tego dochodzą sale dydaktyczne, studio nagrań, sala prób orkiestry, scena plenerowa, strefy relaksu, zaplecze administracyjne oraz dom studenta z 46 pokojami.
Nowy kampus powstał przy ul. prof. Jerzego Godziszewskiego 1, między ul. Paderewskiego a ul. Kamienną. Miasto podkreślało, że to największa inwestycja realizowana wówczas w regionie, a jej częścią stało się także nowe zagospodarowanie komunikacyjne tej części Śródmieścia.
Stare mury, nowe życie?
Dawne nieruchomości Akademii Muzycznej mogą teraz trafić w ręce nowych właścicieli. Uczelnia wystawiła na sprzedaż trzy lokalizacje: Warmińskiego 13, Słowackiego 7 oraz zespół budynków przy Staszica 3, 5 i 7. Zainteresowani mają zapoznać się z ogłoszeniami przetargowymi, opisami nieruchomości, regulaminem sprzedaży oraz klauzulą informacyjną RODO. Kontakt w tej sprawie prowadzi Dział Gospodarczy Akademii Muzycznej.
Dla rynku nieruchomości to zapewne atrakcyjne adresy. Dla uczelni — racjonalny etap po przeprowadzce. Dla absolwentów — być może moment, w którym człowiek uświadamia sobie, że nawet instytucje oparte na tradycji muszą czasem zamknąć futerał, spakować nuty i przenieść się tam, gdzie akustyka jest lepsza, a korytarze nie pamiętają jeszcze wszystkich studenckich nerwów przed egzaminem.
Warto jednak mieć nadzieję, że te budynki nie stracą całkowicie swojego charakteru. Bydgoszcz zyskuje nowoczesny kampus, ale traci pewien fragment akademickiej mapy pamięci. Bo miasto to nie tylko nowe inwestycje, elewacje i funkcjonalne układy komunikacyjne. To także adresy, pod którymi przez lata działy się rzeczy niewidoczne w tabelach: czyjaś pierwsza lekcja, pierwszy występ, pierwsza porażka i pierwsze przekonanie, że może jednak z tej muzyki da się zrobić życie. I wreszcie — te mury wyznaczają pamiętną ideę Andrzeja Szwalbego, który wymyślił i konsekwentnie realizował ideę dzielnicy muzycznej w Bydgoszczy.
Koniec epoki, ale nie koniec melodii
Nowy kampus Akademii Muzycznej to bez wątpienia ogromny krok naprzód. Uczelnia dostała przestrzeń, na którą czekała latami. Według informacji ministerstwa historia tej inwestycji sięga 2012 roku, a sama budowa trwała niemal pięć lat. Wcześniej Akademia funkcjonowała w kilku rozproszonych i wymagających remontu budynkach, co utrudniało kształcenie.
Trudno więc narzekać na przeprowadzkę. Trudno też nie poczuć lekkiego ukłucia nostalgii. Dawne budynki Akademii Muzycznej odchodzą z uczelnianego życia tak, jak odchodzi stary instrument: może już niewygodny, może wymagający napraw, może nieprzystający do nowych potrzeb, ale przecież przez lata wydobywano z niego prawdziwe dźwięki.
Teraz muzyka przeniosła się do nowego kampusu. A stare adresy czekają na kolejny rozdział.