Bydgoszcz chce kształcić więcej lekarzy. Marszałek wyjaśnia, dlaczego szpital dziecięcy nie może w tym pomóc
fot. Facebook
Wojewódzki Szpital Dziecięcy w Bydgoszczy nie będzie na razie dodatkową bazą dydaktyczną dla studentów medycyny. Choć takie rozwiązanie proponowała Rada Miasta Bydgoszczy, dyrekcja placówki wskazuje na przeszkody organizacyjne i finansowe. Szczegóły ujawniła odpowiedź marszałka Piotra Całbeckiego na interpelację radnego sejmiku Jarosława Wenderlicha.
Inne z kategorii
To koniec Bydgoskiej Prawicy? Paweł Szrot zapowiada nowy klub PiS w Radzie Miasta
Sprawa ma swój początek w listopadzie 2024 roku. Rada Miasta Bydgoszczy przyjęła wówczas apel do marszałka województwa kujawsko-pomorskiego o zwiększenie możliwości kształcenia przyszłych lekarzy w mieście. Samorządowcy zwracali uwagę na niedostateczną liczbę jednostek klinicznych pediatrii w stosunku do rosnącej liczby studentów kierunku lekarskiego.
Zaproponowali wykorzystanie potencjału Wojewódzkiego Szpitala Dziecięcego im. Józefa Brudzińskiego w Bydgoszczy. Placówka dysponuje nowoczesną infrastrukturą, wykwalifikowanym personelem i wielospecjalistycznym zapleczem medycznym. Mogłaby więc stanowić dodatkowe miejsce praktycznej nauki dla studentów bydgoskich uczelni medycznych.
Jak podkreślono w apelu, rozwiązanie takie przyczyniłoby się również do poprawy dostępności opieki zdrowotnej w regionie.
Radny zapytał, co stało się z apelem
Do sprawy powrócił 30 września 2026 roku radny sejmiku województwa Jarosław Wenderlich. W interpelacji skierowanej do marszałka Piotra Całbeckiego zapytał między innymi, kiedy apel bydgoskich radnych wpłynął do Urzędu Marszałkowskiego, czy udzielono na niego odpowiedzi oraz jakie konkretne działania podjęto w celu realizacji zawartych w nim postulatów.
Odpowiedź marszałka, datowana na 15 października, pozwala odtworzyć przebieg sprawy.
Apel wpłynął do Urzędu Marszałkowskiego 4 grudnia 2024 roku. Po przejściu przez sekretariat marszałka i sekretariat członków zarządu trafił 18 grudnia do Departamentu Spraw Społecznych i Zdrowia.
Już 30 grudnia departament, na polecenie marszałka, zwrócił się do dyrekcji Wojewódzkiego Szpitala Dziecięcego o zajęcie stanowiska. Odpowiedź szpitala, datowana na 13 stycznia 2025 roku, wpłynęła do urzędu 22 stycznia.
Dyrektor placówki poinformował wówczas o braku możliwości realizacji dodatkowych zadań dydaktycznych związanych z kształceniem studentów medycyny.
Dlaczego szpital odmówił?
W odpowiedzi marszałka wskazano kilka przyczyn. Pierwszą są obowiązki diagnostyczno-lecznicze szpitala oraz prowadzona już działalność szkoleniowa, przede wszystkim w zakresie kształcenia podyplomowego.
Od 2021 roku do marca 2026 roku w Wojewódzkim Szpitalu Dziecięcym zrealizowano łącznie 988 staży lekarzy z województwa kujawsko-pomorskiego, w tym 214 staży dla lekarzy ze Szpitala Uniwersyteckiego nr 1 im. Antoniego Jurasza i Szpitala Uniwersyteckiego nr 2 im. Jana Biziela w Bydgoszczy.
Oznacza to, że placówka już uczestniczy w kształceniu medycznym, ale na etapie podyplomowym. Rozszerzenie tej działalności o regularne nauczanie studentów stanowiłoby dodatkowe obciążenie.
Drugą przeszkodą są planowane i prowadzone inwestycje. Przy ulicy Chodkiewicza 44 powstaje nowoczesny Ośrodek Diagnostyki Narządowej, a w najbliższym czasie ma rozpocząć się modernizacja budynku B1.
Jak wyjaśnia marszałek, kilkuletni proces inwestycyjny i związane z nim utrudnienia uniemożliwiają prowadzenie dodatkowej działalności dydaktycznej.
Ponad 11,5 miliona złotych straty
Istotnym argumentem jest również kondycja finansowa szpitala.
Z informacji przekazanych przez marszałka wynika, że strata netto Wojewódzkiego Szpitala Dziecięcego za 2025 rok wyniosła ponad 11,55 mln zł. Z kolei na 31 sierpnia 2026 roku strata wynosiła ponad 4,11 mln zł.
Zdaniem władz województwa sytuacja finansowa placówki nie pozwala na ponoszenie kolejnych kosztów związanych z organizacją kształcenia studentów.
Więcej studentów, ale bez dodatkowej bazy dydaktycznej
Z odpowiedzi marszałka wynika zatem, że postulat bydgoskich radnych został rozpatrzony, jednak nie doczeka się obecnie realizacji w proponowanej formie.
Pozostaje natomiast problem, który legł u podstaw apelu z listopada 2024 roku: rosnąca liczba studentów medycyny i potrzeba zapewnienia im odpowiednich warunków praktycznego kształcenia, zwłaszcza w zakresie pediatrii.
Marszałek nie wskazał w swojej odpowiedzi ani alternatywnego rozwiązania, ani terminu, w którym możliwe byłoby ponowne rozważenie wykorzystania Wojewódzkiego Szpitala Dziecięcego jako bazy dydaktycznej dla studentów.
Na razie więc bydgoskie uczelnie medyczne nie mogą liczyć na zwiększenie możliwości kształcenia przyszłych lekarzy dzięki tej placówce. Nie oznacza to jednak, że pomysł został definitywnie zarzucony. Z przedstawionych wyjaśnień wynika przede wszystkim, że obecne ograniczenia organizacyjne, inwestycyjne i finansowe nie pozwalają na jego realizację.