Bydgoszcz Dzisiaj 10:30 | Redaktor
Marszałek nie utworzy specjalistycznych placówek dla dzieci. Bydgoszcz czekała na odpowiedź prawie dwa lata

Województwo kujawsko-pomorskie nie planuje utworzenia regionalnej placówki opiekuńczo-terapeutycznej ani interwencyjnego ośrodka preadopcyjnego. Tak wynika z dokumentów przekazanych przez marszałka Piotra Całbeckiego w odpowiedzi na interpelację radnego sejmiku Jarosława Wenderlicha. Sprawa ma swoją historię: już w listopadzie 2024 roku Rada Miasta Bydgoszczy apelowała o pilne utworzenie obu placówek, wskazując na narastające problemy z zapewnieniem opieki dzieciom wymagającym specjalistycznej pomocy.

Apel z Bydgoszczy pozostał bez odpowiedzi

27 listopada 2024 roku Rada Miasta Bydgoszczy przyjęła apel skierowany do marszałka województwa Piotra Całbeckiego. Radni zwracali uwagę na kryzys systemu pieczy zastępczej, szczególnie dotkliwy w przypadku dzieci z poważnymi problemami zdrowotnymi i rozwojowymi.

Według przedstawionych wówczas informacji około 40 dzieci z samej Bydgoszczy kwalifikowało się do specjalistycznej opieki w regionalnej placówce opiekuńczo-terapeutycznej. Część dzieci nie mogła znaleźć miejsca w odpowiedniej formie pieczy zastępczej, choć istniała konieczność zapewnienia im takiej opieki.

Radni postulowali utworzenie dwóch instytucji: regionalnej placówki opiekuńczo-terapeutycznej oraz interwencyjnego ośrodka preadopcyjnego. Chodziło o dzieci, którym zwykła rodzina zastępcza lub placówka opiekuńczo-wychowawcza nie zawsze może zapewnić niezbędną, specjalistyczną pomoc.

Przez kolejne miesiące Rada Miasta Bydgoszczy nie otrzymała formalnej odpowiedzi na swój apel. Do sprawy powrócił 30 września 2026 roku radny sejmiku województwa Jarosław Wenderlich, kierując interpelację do marszałka. Zapytał między innymi o losy dokumentu i działania podjęte przez władze województwa.

Odpowiedź Piotra Całbeckiego nosi datę 8 października 2026 roku.

Marszałek wyjaśnił, że apel wpłynął do urzędu 4 grudnia 2024 roku, a 12 grudnia trafił do Departamentu Spraw Społecznych. Przygotowano opinię, z którą marszałek się zapoznał.

Dlaczego więc nie odpowiedział bydgoskim radnym?

„Apel stanowi formę wyrażenia stanowiska, postulatu lub zwrócenia uwagi na określony problem. Nie jest on tożsamy z interpelacją ani wnioskiem, a jego wniesienie nie rodzi samo przez się obowiązku udzielenia formalnej odpowiedzi” – wyjaśnia Piotr Całbecki.

Marszałek zapewnia jednocześnie, że sprawa była przedmiotem jego analizy i pozostawała w obszarze zainteresowania samorządu województwa.

Decyzja zapadła wcześniej. Nowych ośrodków nie będzie

Najważniejsza informacja znajduje się w dokumentach dołączonych do odpowiedzi na interpelację. Są to dwa pisma marszałka z 2025 roku, dotyczące osobno obu postulowanych placówek.

W piśmie z 4 lipca 2025 roku, skierowanym do wojewody kujawsko-pomorskiego Michała Sztybla, marszałek odniósł się do możliwości utworzenia interwencyjnego ośrodka preadopcyjnego. Wyjaśnił, że samorząd województwa nie planuje realizacji takiego przedsięwzięcia ze względu na ograniczone środki finansowe, inne priorytety oraz trudności organizacyjne.

Podobne stanowisko przedstawił 26 września 2025 roku wiceprezydent Grudziądza Róży Lewandowskiej, odpowiadając na pytanie o regionalną placówkę opiekuńczo-terapeutyczną.

W obu przypadkach argumentacja jest zbliżona. Budowa lub adaptacja odpowiedniego obiektu, zatrudnienie specjalistycznego personelu oraz późniejsze utrzymanie placówki wymagałyby znacznych nakładów. Zdaniem marszałka inwestycja trwałaby długo i pozwoliłaby zapewnić opiekę stosunkowo niewielkiej liczbie dzieci.

Samorząd województwa zdecydował więc, że zamiast tworzyć nowe specjalistyczne instytucje, będzie rozwijał rodzinne formy pieczy zastępczej.

Dziesięć milionów złotych na inne rozwiązanie

Marszałek wskazuje, że samorząd województwa przeznaczył około 10 mln zł ze środków europejskich na rozwój rodzinnych domów dziecka i placówek opiekuńczo-wychowawczych typu rodzinnego.

Pieniądze pochodzą z programu Fundusze Europejskie dla Kujaw i Pomorza 2021–2027. Mogą być wykorzystywane między innymi na budowę, przebudowę, remonty i wyposażenie placówek.

Z pisma z września 2025 roku wynika, że w zakończonym wówczas naborze złożono wnioski dotyczące utworzenia takich placówek przez siedem powiatów i jedną gminę. Dokument nie podaje jednak, ile miejsc rzeczywiście powstało do października 2026 roku.

W ocenie marszałka mniejsze placówki, prowadzone w warunkach zbliżonych do rodzinnych, pozwalają lepiej odpowiadać na potrzeby dzieci. Zapewniają bardziej indywidualną opiekę, stabilność i korzystniejsze warunki rozwoju emocjonalnego oraz społecznego.

To stanowisko trudno kwestionować w odniesieniu do ogólnej zasady, że dziecko powinno wychowywać się w środowisku możliwie najbardziej zbliżonym do rodziny.

Pozostaje jednak pytanie, czy rozwój rodzinnych form pieczy zastępczej rozwiązuje również problem tych dzieci, które wymagają stałej, wyspecjalizowanej opieki medycznej, rehabilitacyjnej i terapeutycznej.

Dwie różne placówki, dwa różne zadania

Regionalna placówka opiekuńczo-terapeutyczna i interwencyjny ośrodek preadopcyjny nie są zwykłymi domami dziecka.

Pierwsza z tych instytucji przeznaczona jest dla dzieci, których stan zdrowia i potrzeby rozwojowe wymagają szczególnej opieki, trudnej do zapewnienia w innych formach pieczy zastępczej.

Druga obejmuje opieką najmłodsze dzieci, które ze względu na stan zdrowia wymagają specjalistycznego wsparcia i w okresie oczekiwania na adopcję nie mogą zostać umieszczone w rodzinie zastępczej. Zgodnie z ustawą pobyt w takim ośrodku nie może trwać dłużej niż do ukończenia pierwszego roku życia.

W piśmie dotyczącym ośrodka preadopcyjnego marszałek przywołał dane, według których w latach 2024–2025 żadne dziecko z województwa kujawsko-pomorskiego nie zostało umieszczone w tego rodzaju placówce. Wskazał także, że w Polsce działają trzy takie ośrodki, w Otwocku, Łodzi i Częstochowie, które mogą przyjmować dzieci z innych województw.

Redaktor

Redaktor Autor

Redaktor
-->