Nowe Elfy z bydgoskiej Pesy uziemione. ŁKA wskazuje producenta, Pesa odpowiada
fot. nadesłane/archiwalne
Zaledwie dwa miesiące po rozpoczęciu regularnej eksploatacji wszystkie 14 nowych pociągów PESA Elf 3.0 zostało czasowo wyłączonych z ruchu przez Łódzką Kolej Aglomeracyjną. Przewoźnik informuje o problemach technicznych i wprost wskazuje na odpowiedzialność producenta. Bydgoska Pesa odpowiada, że usterki wykryto w kilku pojazdach, a serwis pracuje nad ich usunięciem.
Inne z kategorii
Pula pożyczek z KPO na cyfryzację zakontraktowana. W Bydgoszczy podsumowano program
Nowe pociągi z problemami?
O problemach z nowymi pociągami poinformował 19 września m.in. branżowy portal Kurier Kolejowy, powołując się na komunikat Łódzkiej Kolei Aglomeracyjnej. Przewoźnik zdecydował wówczas, że Elfy 3.0 nie wrócą do przewozu pasażerów, dopóki nie zostanie potwierdzona ich pełna sprawność techniczna.
Początkowo zakładano utrudnienia przede wszystkim 21 i 22 września. ŁKA odwołała na te dwa dni 17 połączeń, realizując 306 z zaplanowanych 323 kursów. Okazało się jednak, że naprawa potrwa dłużej.
14 nowych składów poza ruchem
Jeszcze 22 września Łódzka Kolej Aglomeracyjna poinformowała, że nadal oczekuje na przywrócenie sprawności wszystkich 14 Elfów 3.0. W związku z tym również 23 i 24 września trzeba było wprowadzić dalsze ograniczenia w rozkładzie.
Według przewoźnika podczas eksploatacji nowych pojazdów powtarzały się problemy techniczne związane m.in. z systemami sterowania drzwiami i innymi podzespołami. ŁKA zdecydowała więc o czasowym wyłączeniu całej serii, oczekując od Pesy usunięcia usterek.
W komunikacie z 22 września przewoźnik użył bardzo jednoznacznego sformułowania, stwierdzając, że „pełną odpowiedzialność za tę sytuację ponosi PESA Bydgoszcz S.A.”. Zapowiedział również stałe monitorowanie prac serwisowych producenta.
Pesa: usterki stwierdzono w kilku pojazdach
O komentarz do sytuacji zwróciliśmy się do bydgoskiej Pesy. Producent potwierdza problem z systemem drzwi, ale zaznacza, że konkretne usterki zostały zdiagnozowane w części składów.
Bezpieczeństwo pasażerów jest dla nas najważniejsze. Dlatego po sygnale z ŁKA o problemie z drzwiami serwis Pesa rozpoczął natychmiastowy przegląd całej floty pojazdów. Ściśle współpracujemy z przewoźnikiem. Usterki zostały zdiagnozowane w kilku pojazdach, trwa ich usuwanie – przekazał Tygodnikowi Bydgoskiemu Piotr Mazurek, ekspert ds. projektów strategicznych i komunikacji w PESA Bydgoszcz.
W pracach uczestniczą również przedstawiciele producenta systemu drzwiowego.
Jako profesjonalny serwis chcemy mieć pewność, że pasażerowie mogą podróżować bezpiecznie i komfortowo, dlatego obecnie prowadzimy prace serwisowe systemu, w których uczestniczą przedstawiciele producenta drzwi – wyjaśnia przedstawiciel Pesy.
Pesa deklaruje, że po wykonaniu przeglądów i prac serwisowych pojazdy będą sukcesywnie przekazywane przewoźnikowi. Ostateczna decyzja o ich ponownym dopuszczeniu do ruchu należy do Łódzkiej Kolei Aglomeracyjnej.
ŁKA grozi konsekwencjami wynikającymi z umowy
Sprawa jest dla Pesy istotna także dlatego, że bydgoska spółka odpowiada nie tylko za wyprodukowanie pociągów, ale również za ich utrzymanie techniczne.
ŁKA zapowiedziała, że będzie egzekwować od producenta zobowiązania gwarancyjne, a w razie potrzeby także przewidziane kontraktem kary. Pierwszy komunikat przewoźnika cytowany przez Kurier Kolejowy podkreślał, że pojazdy pozostaną poza ruchem aż do usunięcia stwierdzonych problemów.
Dla pasażerów oznacza to przede wszystkim zmiany w rozkładzie. Pozostałe 39 pojazdów należących do ŁKA jest wykorzystywanych tak, aby obsłużyć możliwie największą część połączeń.
Nowe pociągi wyjechały na trasy dopiero w lipcu
Sytuacja zwraca uwagę tym bardziej, że chodzi o najnowszy tabor Łódzkiej Kolei Aglomeracyjnej.
Wszystkie 14 składów zostało wyprodukowanych w Bydgoszczy. Pierwsze Elfy 3.0 rozpoczęły regularne przewozy pasażerów 22 lipca 2026 roku. Całe zamówienie kosztowało ponad 455 mln zł, z czego około 300 mln zł stanowiło dofinansowanie, m.in. ze środków Krajowego Planu Odbudowy.
Trzyczłonowe jednostki mogą rozwijać prędkość 160 km/h i zabierać do 350 pasażerów, w tym 160 na miejscach siedzących. Są wyposażone m.in. w klimatyzację, Wi-Fi, biletomaty, gniazdka elektryczne, system informacji pasażerskiej oraz miejsca dla rowerów.
Nowy tabor miał pozwolić ŁKA na zwiększenie liczby połączeń, w tym rozwój tras wybiegających poza województwo łódzkie.