Bydgoszcz Dzisiaj 15:33 | Michał Jędryka
Pomnik dla Hallera? Trudno znaleźć postać bardziej związaną z wyzwoleniem Bydgoszczy!

Miasto przygotowuje konkurs na nowy Pomnik Wolności na placu Wolności. Pojawiają się pierwsze propozycje, kogo lub co powinien upamiętniać. Wydaje się jednak, że istnieje kandydatura wyjątkowo dobrze odpowiadająca idei konkursu. Jeżeli pomnik ma przypominać o odzyskaniu przez Bydgoszcz niepodległości, trudno wskazać postać bardziej związaną z tym wydarzeniem niż generał Józef Haller.

Plac Wolności powinien opowiadać historię odzyskanej wolności

Ogłoszenie konkursu na nowy Pomnik Wolności wywołało pierwsze dyskusje. To bardzo dobrze. Pomnik stawiany w jednym z najbardziej symbolicznych miejsc Bydgoszczy nie powinien być wyłącznie efektem decyzji urzędników czy sądu konkursowego. Powinien stać się przedmiotem publicznej debaty.

Najpierw warto jednak odpowiedzieć sobie na podstawowe pytanie: czy nowy pomnik ma upamiętniać wybitną postać z historii Polski, czy przede wszystkim opowiadać historię samej Bydgoszczy?

Jeżeli przyjmiemy to drugie założenie, kandydatura generała Józefa Hallera wydaje się niemal oczywista.

Dowódca, który przyprowadził Polskę do Bydgoszczy

Najważniejszym wydarzeniem w nowożytnej historii miasta był styczeń 1920 roku. Po 148 latach zaborów Bydgoszcz wróciła do odrodzonej Rzeczypospolitej.

Nie był to proces przypadkowy. Przejęciem Pomorza i ziem przyznanych Polsce na mocy traktatu wersalskiego dowodził generał Józef Haller jako dowódca Frontu Pomorskiego. Kilka dni po wkroczeniu Wojska Polskiego do Bydgoszczy sam przybył do miasta, gdzie został entuzjastycznie powitany przez mieszkańców.

Na łamach Tygodnika Bydgoskiego historyk Krzysztof Osiński przypomniał niezwykłe świadectwo tamtych dni. Halina Palędzka zwróciła się do generała słowami:

„Gdyby nie Ty, Panie Generale, może jęczelibyśmy już w bolszewickiej niewoli, może Bydgoszcz jedną byłaby mogiłą.”

Te słowa pokazują, jak współcześni postrzegali rolę Hallera. Nie był dla nich jednym z wielu generałów. Był symbolem powrotu miasta do Polski.

Bohater Bydgoszczy, o którym pamiętamy zbyt mało

Generał Haller jest obecny w przestrzeni miasta jedynie symbolicznie. Ma swoją ulicę, jest patronem szkoły, przypominają o nim tablice pamiątkowe. Nie ma jednak miejsca, które w czytelny sposób opowiadałoby mieszkańcom i odwiedzającym, jaką rolę odegrał w historii Bydgoszczy.

Już kilka lat temu na łamach Tygodnika Bydgoskiego zwracaliśmy uwagę, że pamięć o Błękitnym Generale jest w naszym mieście zaskakująco skromna, mimo że to właśnie jego wojska przejmowały Pomorze wraz z Bydgoszczą.

Dlaczego właśnie Haller?

Można oczywiście wskazać wiele wielkich postaci polskiej historii: Józefa Piłsudskiego, Ignacego Paderewskiego czy Romana Dmowskiego. Problem polega na tym, że ich związki z Bydgoszczą są znacznie słabsze.

Haller natomiast nie jest jedynie bohaterem odzyskania niepodległości przez Polskę. Jest przede wszystkim bohaterem odzyskania niepodległości przez Bydgoszcz. To zasadnicza różnica.

Pomnik nie musi przedstawiać wodza na koniu

Nowoczesny pomnik nie musi być klasycznym monumentem. Mógłby przedstawiać moment spotkania Hallera z mieszkańcami, scenę powitania Wojska Polskiego albo symboliczną kompozycję pokazującą powrót miasta do Rzeczypospolitej.

Najważniejsze byłoby nie tyle upamiętnienie samego generała, ile opowiedzenie historii stycznia 1920 roku – chwili, która na zawsze odmieniła losy Bydgoszczy.

To dobry moment na taką dyskusję

Plac Wolności zasługuje na pomnik, który będzie zrozumiały również za pięćdziesiąt czy sto lat. Pomnik przypominający o odzyskaniu przez Bydgoszcz niepodległości spełniałby właśnie taką rolę.

Jeżeli nowy monument ma stać się symbolem wolności odzyskanej przez nasze miasto, trudno wskazać postać bardziej naturalnie związaną z tym wydarzeniem niż generał Józef Haller.

Być może właśnie teraz nadszedł czas, by Bydgoszcz oddała należne miejsce człowiekowi, który stał się jednym z symboli jej powrotu do Polski.

-->