Skarb ukryty w okładce. Niezwykła historia bydgoskiej biblioteki bernardynów
fot WiMBPB
Najcenniejsze znalezisko nie zawsze leży w ziemi. Czasem tkwi w oprawie starej książki. Tak zachował się druk z XV-wiecznej Florencji, przechowywany dziś w Bydgoszczy. To jeden ze skarbów Biblioteki Bernardynów — kolekcji przypominającej, że dzieje miasta pisano również przy klasztornym pulpicie.
Inne z kategorii
Bydgoszcz ma własny czas. Za zegarem na rynku stoi historia wieloletnich starań
Do tej śluzy wpływało się tyłem. Bydgoski wynalazek był utrapieniem szyprów
„Reguła dla wszystkich zakonników” Hieronima Savonaroli została wydana we Florencji w 1489 roku. Egzemplarz znajdujący się w bydgoskim księgozbiorze biblioteka określa jako unikat w skali światowej. Ocalał w niezwykły sposób: wydobyto go z makulatury wykorzystanej do wyściełania okładek innej książki.
Karta, której ktoś nie potrzebował już do czytania, znalazła zastosowanie jako materiał introligatorski. Paradoksalnie właśnie to pomogło jej przetrwać. Dziś pozwala zajrzeć do świata pierwszych dziesięcioleci europejskiego drukarstwa.
Książki potrzebne do pracy
Początki kolekcji wiążą się z bernardynami, którzy osiedlili się w Bydgoszczy w 1480 roku. Zakonnikom książki służyły w duszpasterstwie, przygotowywaniu kazań i sprawowaniu liturgii. Kupowano je i otrzymywano w darze, a przez kolejne pokolenia tworzyły warsztat pracy wspólnoty.
Obok dzieł teologicznych zachowały się również teksty filozoficzne, w tym krakowskie wydanie „Fizyki” Arystotelesa z 1519 roku. Takie sąsiedztwo pomaga wyobrazić sobie dawną bibliotekę jako miejsce studiowania i porządkowania wiedzy.
Zbiór obejmuje także inkunabuły, czyli druki wydane do końca 1500 roku. W informacji przygotowanej na Noc Muzeów 2026 biblioteka wymienia 97 takich pozycji bibliograficznych, zachowanych w 99 egzemplarzach.
Wnętrze młodsze od ksiąg
Bibliotheca Bernardina mieści się dziś w Wojewódzkiej i Miejskiej Bibliotece Publicznej przy Starym Rynku. Jej nastrojowe sale mogą sprawiać wrażenie zachowanych wnętrz klasztornych, ale obecna aranżacja pochodzi z 1936 roku. Powstała dzięki staraniom Witolda Bełzy i ofiarności bydgoszczan.
Pomieszczenia stylizowano na gotycką celę biblioteczną. Przy ich wystroju pracował Jerzy Rupniewski, a witraże wykonał Edward Kwiatkowski. Napisy na ścianach przypominają o dobroczyńcach księgozbioru.
Warto pamiętać o tym miejscu, mijając bibliotekę podczas spaceru po rynku. Za fasadą znajduje się kolekcja związana z Bydgoszczą od stuleci. Zanim zaplanujemy wizytę, możemy zajrzeć do niej także przez wirtualny spacer udostępniony na stronie książnicy. To dobry początek znajomości z zabytkiem, którego historię można czytać dosłownie między okładkami.