Torbyd zakazuje trzymania się za ręce! Bydgoszczanie zbulwersowani
Kontrowersyjny zakaz na bydgoskim lodowisku Torbyd wzbudził nie lada zamieszanie wśród mieszkańców. Czy to faktycznie tak zły pomysł, jak twierdzą internauci?
Inne z kategorii
Szwederowo z nowymi inwestycjami drogowymi: Podhalańska z twardą nawierzchnią
Wkrótce nowe inwestycje w ramach Bydgoskiego Budżetu Obywatelskiego
Zakaz, który wzbudza emocje
Niedawno zarządcy bydgoskiego lodowiska Torbyd opublikowali na swoich mediach społecznościowych zaskakującą decyzję o wprowadzeniu zakazu trzymania się za ręce podczas ślizgawek. W poście, który w mig obiegł internet, zasugerowano, że taki sposób jazdy przeszkadza innym uczestnikom w ich "treningach". Niektórzy mieszkańcy uważają, że pomysłodawcy zakazu przesadzili, myląc rekreacyjną ślizgawkę z torem do ćwiczeń.
"Myślałem, że nic mnie już w naszym mieście nie zaskoczy, ale zarządcy Lodowisko Torbyd postanowili podjąć rękawicę" – napisał radny Paweł Bokiej na swoim profilu Facebookowym.
Ślizgawka w całym mieście
Radny Bokiej, komentując decyzję Torbyda, zauważył, że mieszkańcy Bydgoszczy nie muszą już nawet iść na lodowisko, by doświadczyć podobnych wrażeń. „Z pomocą przyszedł nasz ukochany Zarząd Dróg Miejskich i Komunikacji Publicznej w Bydgoszczy i postanowił zrobić ślizgawkę w całym mieście” – żartuje radny, odnosząc się do śliskich ulic w mieście. Zdaniem Bokieja, obecna sytuacja wymusza na bydgoszczanach konieczność trzymania się za ręce, by uniknąć niebezpieczeństwa.
Mieszkańcy zabierają głos
W sekcji komentarzy pod postem na Facebooku radnego nie brakuje emocjonujących opinii. Internauci są zgodni, że idea zakazu jest nietrafiona i powinna zostać przemyślana. Wielu z nich podkreśla, że w zimowych warunkach lepiej dbać o bezpieczeństwo niż o programy treningowe. Bydgoszczanie wyrażają nadzieję, że zarząd Torbyda jeszcze raz zastanowi się nad swoim postanowieniem.