Urbanistka zarzuca ratuszowi wprowadzanie radnych w błąd. Chodzi o plan ogólny Bydgoszczy
Podczas sesji Rady Miasta Bydgoszczy, która odbyła się 27 maja, powrócił temat planu ogólnego miasta. Po obradach głos zabrała urbanistka Anna Rembowicz-Dziekciowska, która w ostrym wpisie zarzuciła prezydentowi i pracownikom ratusza przekazywanie radnym nieprawdziwych informacji.
Inne z kategorii
Jej zdaniem urzędnicy błędnie przedstawiali założenia pierwotnego projektu planu ogólnego. Jak napisała, projekt z 2025 roku nie przewidywał „zwijania miasta”, lecz możliwość realizacji mieszkań dla około 66,5 tysiąca nowych mieszkańców. Według jej wyliczeń oznaczało to około 2,66 mln metrów kwadratowych powierzchni użytkowej mieszkań, czyli szacunkowo ponad 53 tysiące mieszkań o powierzchni 50 metrów kwadratowych.
Dla porównania Rembowicz-Dziekciowska wskazała, że w latach 2011-2024 w Bydgoszczy wybudowano łącznie 1,11 mln metrów kwadratowych powierzchni użytkowej mieszkań. Jej zdaniem pierwotna wersja planu nie ograniczała rozwoju miasta, ale miała prowadzić do jego bardziej zrównoważonego i przyjaznego mieszkańcom kształtu.
Urbanistka krytykuje także nową wersję planu ogólnego. Według niej nie jest ona prostym przeniesieniem zapisów studium z 2022 roku, lecz „całkowitym jego zaprzeczeniem”. Wśród zarzutów wymienia m.in. zmniejszanie powierzchni biologicznie czynnych, dopuszczanie zabudowy terenów nadrzecznych, intensyfikację zabudowy oraz przyjmowanie wysokości budynków oderwanych od wcześniejszych ustaleń.
Szczególnie mocno wskazuje na tereny po Zachemie, Wyspę Młyńską oraz Górny Taras Fordonu. Pyta również, dlaczego miasto przewiduje intensyfikację zabudowy mieszkaniowej wielorodzinnej w obszarach zagrożonych oddziaływaniem zakładów mogących spowodować poważną awarię przemysłową.
„Wprowadzanie radnych w błąd nie jest uczciwe” – podsumowała Anna Rembowicz-Dziekciowska.
Poniżej publikujemy oryginalny wpis Anny Rembowicz-Dziekciowskiej.