Bydgoscy Patrioci pamiętali o generalne „Nilu”. Wczoraj minęły 73 lata od zamordowania legendarnego dowódcy Kedywu
fot. facebook/Bydgoscy Patrioci
W 73. rocznicę śmierci, uczciliśmy wielkiego Bohatera, Pana Generała Augusta Emila Fieldorfa ps. NIL. Dowódcę KEDYW-u AK — napisało Stowarzyszenie na swoim profilu w mediach społecznościowych.
Inne z kategorii
Człowiek-symbol i symboliczne miejsce
Hołd, zamordowanemu przez komunistyczne władze generałowi, żołnierzowi AK, oddano na tzw. "Bydgoskiej Łączce". To miejsce, gdzie po wojnie komuniści chowali ciała swoich ofiar. Specjaliści z IPN prowadzą tam prace ekshumacyjne, mające na celu odnalezienie i godne pochowanie żołnierzy podziemia niepodległościowego. Niektórych udało się już zidentyfikować, inni zostali upamiętnieni poprzez postawienie symbolicznych krzyży.
Wczoraj członkowie Stowarzyszenia Bydgoscy Patrioci rozwinęli baner z wizerunkiem gen. Augusta Emila Fieldorfa ps. "NIL". Odpalono także race.
Bohater, który o łaskę nie prosił
August Emil Fieldorf "Nil" (1895–1953) to legendarny generał brygady Wojska Polskiego, dowódca Kedywu Komendy Głównej Armii Krajowej i organizacji „NIE”. Jeden z najwybitniejszych dowódców podziemia niepodległościowego, organizator walki z okupantem niemieckim i sowieckim.
Walczył w Legionach Polskich, podczas I wojny światowej, wojny polsko-bolszewickiej oraz kampanii wrześniowej. W czasie II wojny światowej był dowódcą Kierownictwa Dywersji (Kedywu) KG AK, odpowiadając za akcje sabotażowe i dywersyjne, w tym słynny zamach na gen. SS Franza Kutscherę.
Na skutek przypadku 7 marca 1945 został aresztowany przez NKWD pod fałszywym nazwiskiem „Walenty Gdanicki” i wywieziony w głąb ZSRR do obozu pracy na Uralu. Podczas odbywania kary nie został rozpoznany[3]. Powrócił do Polski, gdzie pozostając pod fałszywym nazwiskiem trafił do Białej Podlaskiej, dalej do Warszawy, do rodzinnego Krakowa, a w końcu osiadł w Łodzi, gdzie przebywała jego żona z córkami.
W odpowiedzi na obietnicę amnestii zgłosił się do Rejonowej Komendy Uzupełnień w Łodzi i ujawnił się, podając prawdziwe imię i nazwisko, stopień generała brygady i przebieg działalności okupacyjnej (mimo tego na ewidencję RKU został wciągnięty jako „Walenty Gdanicki”).
Został aresztowany przez UB. Mimo brutalnego śledztwa nie ujawnił struktur podziemia. Odmówił złożenia prośby o łaskę do Bolesława Bieruta. To samo nakazał także swojej żonie, zwracając się do niej słowami: " Pamiętaj, abyś nie prosiła ich o łaskę! Zabraniam tego". Taka postawa wzbudziła podziw nawet wśród niektórych oprawców. Jerzy Mering, obrońca przydzielony z urzędu, powiedział do żony generała: "Pani mąż to człowiek ze stali, nie okazuje ani skruchy, ani żalu. Szkoda, że on nie jest po naszej stronie, my potrzebujemy takich ludzi"
August Emil Filedorf "Nil" został skazany na śmierć przez powieszenie. Wyrok wykonano 24 lutego 1953 r. w więzieniu na Rakowieckiej w Warszawie.