Historia 17 mar 11:08 | kd
Generał Aleksander Karnicki – zasłużony, choć dziś zapomniany bydgoszczanin

Postać generała Aleksandra Karnickiego przypomina dr Sławomir Łaniecki z UKW.

Latem ubiegłego roku dotarła do mnie informacja o inicjatywie społecznej zmierzającej do nadania jednej z bydgoskich ulic imię generała Aleksandra Karnickiego. Informacja ta zbiegła się z moim postem z sierpnia 2020 r., w którym pisałem o komandorze Borysie Karnickim, wybitnym polskim podwodniku z czasów II wojny światowej, prywatnie synu generała, który dzieciństwo i wczesną młodość spędził w Bydgoszczy. Sprawa, jak dowiedziałem się od społecznego inicjatora tych działań, Pana Łukasza Religi, powoli zmierza ku szczęśliwemu zakończeniu i być może jeszcze podczas marcowej sesji Rady Miejskiej przyjęta zostanie stosowna uchwała. Aż miło mi przyklasnąć inicjatorowi i władzom miejskim za tę decyzję. Nieoficjalnie już wiem, że ul. gen. Aleksandra Karnickiego pobiegnie w samym centrum grodu nad Brdą i dochodzić będzie do ul. Dworcowej. Ale nie ubiegam jeszcze faktów, zanim nie staną się one… faktem.
 
Zwrócę natomiast uwagę na inny, bezsporny… fakt – postać Aleksandra Karnickiego (fot. nr 1) ogólnie jest mało znana, nawet w Bydgoszczy, gdzie generał przez kilkanaście lat mieszkał. Tu również znajduje się jego grób. Na temat postaci Karnickiego brakuje opracowań monograficznych, nie ma nawet poważniejszych artykułów, nie licząc może biogramu w Polskim Słowniku Biograficznym. Nazwisko jest regularnie wymieniane w opracowaniach historycznych dotyczących szczególnie okresu, kiedy Polska ponownie wybijała się na niepodległość. Dla przykładu, w wydawanych w ostatnich dekadach przez warszawskie Wydawnictwo „Rytm” monumentalnych opracowaniach źródłowych dotyczących prowadzonych przez odradzającą się Rzeczypospolitą wojen o granicę wschodnią w latach 1918-1921, znaleźć można interesujące dokumenty sztabowe, gdzie nazwisko gen. Karnickiego przewija się wielokrotnie. W samej Bydgoszczy nie ma nawet „zwyczajnej” tablicy pamiątkowej przypominającej bohatera, na co nadawałaby się np. ul. Cieszkowskiego, gdzie generał mieszkał. Już przed laty sugerowała to bydgoska dziennikarka Gizela Chmielewska. O generale czasami pojawiały się wzmianki prasowe. Pisywał o nim m.in. bydgoski dziennikarz Krzysztof Błażejewski.
 
W latach międzywojennych w „Dzienniku Bydgoskim” generała wspominał Zygmunt Urbanyi. Jego syn, wielki miłośnik morza, piewca polskich tradycji morskich, nie żyjący już Zbigniew Urbanyi, na łamach „Gazety Pomorskiej”, przypominając wojenną sławę zdobytą w podwodnych głębinach przez Borysa Karnickiego, zachęcał niejednokrotnie do godnego uhonorowania osoby jego ojca – Aleksandra Karnickiego. Ciekawostką jest, że o rodzinie Karnickich pamiętają kibice Zawiszy Bydgoszcz. Jakiś czas temu w serwisie społecznościowym „ZawiszaFans” pojawiły się materiały archiwalne dotyczące rodziny. Zatem nadanie jego imienia jednej z bydgoskich ulic na stałe wpisze nazwisko Karnickich w historyczną panoramę naszego miasta.
 
Aby pełniej naświetlić Państwu tę kwestię, pozwolę sobie skreślić kilka akapitów tekstu przybliżającego postać Aleksandra Karnickiego.
Przyszły generał kawalerii urodził się w Łowiczu 30 stycznia 1869 w rodzinie Stanisława Karnickiego i Leontyny z domu Skrudzińska. Miał kilkoro rodzeństwa, braci: Stanisława, Wacława, Konstantego i Jana oraz siostry: Helenę i Zofię.
 
Około 1885 r. ukończył Męskie Progimnazjum Klasyczne (od 1887 r. Gimnazjum Męskie, obecnie IV LO im. H. Sienkiewicza) w Częstochowie. W 1890 r. wstąpił do Szkoły Kawalerii w Twerze kończąc tamtejszą edukację w randze oficerskiej. W latach 1900–1901, wraz z macierzystą jednostką, uczestniczył w tłumieniu chińskiego powstania znanego jako powstanie bokserów. Wziął również udział w wojnie rosyjsko-japońskiej w latach 1904–1905. I wojnę światową zaczynał w randze pułkownika dowodząc 2. Zaamurskim Pułkiem Konnym. Następnie dowodził jedną z najlepszych rosyjskich formacji kawaleryjskich – Kaukaską Dywizją Kawalerii.
 
W marcu 1916 r. uzyskał awans na stopień generała majora, następnie promowany był do stopnia generała lejtnanta. Od 10 lutego do 12 czerwca 1918 pełnił funkcję zastępcy gen. Józefa Dowbor-Muśnickiego (1867-1937), dowódcy I Korpusu Polskiego w Rosji (fot. nr 2 i 3). Należał zatem do pionierów tworzących przyszłe Wojsko Polskie. W tym czasie brał osobisty udział w walkach z jednostkami bolszewickiej Gwardii Czerwonej (od końca stycznia 1918 r. jako Armia Czerwona) w okolicach Bobrujska, gdzie I Korpus stacjonował. Pod jego rozkazami formacje kawaleryjskie Korpusu osiągnęły wysoki stopień organizacyjny i bojowy (fot. nr 4). Po rozwiązaniu Korpusu, w połowie 1918 r. Karnicki na krótko wyjechał do Warszawy. Następnie podjął służbę w Armii Ochotniczej „białego” gen. Antona Denikina (1872-1947), prowadzącego działania wojenne przeciwko bolszewikom. Notabene, Denikin, przez matkę, miał polskie korzenie i dobrze posługiwał się językiem polskim. Przebywając w więzieniu, pod koniec 1917 r. został uwolniony przez żołnierzy I Korpusu Polskiego. Wówczas Karnicki nawiązał z nim bliższe relacje.
 
Na wieść o tworzeniu się niepodległej Rzeczypospolitej i polskiego wojska, Karnicki powrócił nad Wisłę zgłaszając swoją gotowość do służby. Z dniem 27 stycznia 1919 został formalnie przyjęty w struktury Wojska Polskiego z tymczasowym zachowaniem stopnia generała porucznika. Jako wytrawnemu kawalerzyście na kilka tygodni powierzono mu stanowisko inspektora kawalerii. W miesiącach marzec-czerwiec 1919 r. przebywał na froncie bolszewickim dowodząc w tym czasie Frontem Wołyńskim. W lipcu 1919 r., z polecenia Naczelnika Państwa Józefa Piłsudskiego (1867-1935), naciskanego w tej kwestii przez sojuszników z Ententy, Karnicki udał się na Krym, do Taganrogu, gdzie objął funkcję szefa polskiej Misji Wojskowej przy dowództwie Białych Sił Zbrojnych Południa Rosji, na czele których stał dobry znajomy gen. Anton Denikin. Jego zadaniem było nawiązanie współpracy głównie wojskowej, choć nie pozbawionej istotnych elementów dyplomatycznych, oraz uzgadnianie wspólnych działań przeciwko bolszewikom (fot. nr 5). Misja w sferze wojskowej i politycznej ostatecznie nie powiodła się, gdyż „biali” Rosjanie nie zamierzali uznawać wolnej Polski z przedrozbiorowymi wschodnimi granicami, a jedynie w granicach Królestwa Polskiego z 1815 r. W tym samym czasie podobną misję dyplomatyczną Piłsudski wysłał na rozmowy z „czerwonymi” Rosjanami sondując w ten sposób, która ze stron rosyjskiej wojny domowej będzie bardziej przychylna sprawie polskiej. Ze względu na nieprzejednane stanowisko „białych”, wsparcie Polaków dla ich działań przeciwko bolszewikom było niewielkie. Przy okazji Karnicki zrobił rozeznanie co do siły i jakości wojska znajdującego się pod dowództwem gen. Denikina. W swoich kalkulacjach nie pomylił się wieszcząc szybką likwidację „białej” armii przez bolszewików. Dzięki działalności Misji kierowanej przez Karnickiego udało się ewakuować ze wschodu do Polski bardzo wielu uchodźców, natomiast tym, którzy nie mogli wyjechać, zapewniono na Krymie znośne warunki bytowania.
 
W kwietniu 1920 r. Karnicki powrócił do Warszawy. W maju krótko dowodził Dywizją Jazdy utworzoną na potrzeby ofensywy kijowskiej. Zbiegło się to z ponowną weryfikacją stopnia wojskowego i zatwierdzeniu Karnickiego w korpusie generalskim jako generała podporucznika. W sprawie tej interweniował u ówczesnego Ministra Spraw Wojskowych gen. por. Józefa Leśniewskiego (1867-1921), który zezwolił mu tymczasowo używać tytułu generała porucznika.
W lipcu 1920 r., w obliczu diametralnie zmieniającej się na niekorzyść Polaków sytuacji na froncie polsko-bolszewickim, Aleksandrowi Karnickiemu powierzono dowodzenie najpierw VIII Brygadą Jazdy, a następnie Grupą Jazdy wchodzącą w skład pospiesznie utworzonej 5. Armii pod dowództwem gen. ppor. Władysława Sikorskiego (1881-1943). Zadaniem tego związku taktycznego było powstrzymanie bolszewików na znacznym obszarze rozciągającym się na północ i północny-wschód od Warszawy. 5 Armia prowadziła działania na wysokości Płocka, Włocławka i Torunia, zagradzając na tym odcinku drogę trzem sowieckim armiom oraz korpusowi kawaleryjskiemu dowodzonemu przez okrytego złą sławą Gaja Dimitriewicza Gaja (1887-1937). Dowodzeni przez Karnickiego kawalerzyści szczególnie wyróżnili się w walkach pod Ciechanowem i w samym zdobyciu miasta, m.in. biorąc udział w rozbiciu sztabu sowieckiej 4 Armii dowodzonej przez gen. Aleksandra Dmitrijewicza Szuwajewa (1886-1943) oraz zdobywając armijną radiostację. Polacy, szczególnie operujący w tym rejonie kawalerzyści Karnickiego, umiejętnie wykorzystali nieudolne dowodzenie Szuwajewa, a dzięki przejęciu radiostacji zerwali łączność między sąsiadującymi ze sobą bolszewickimi 15. i 4. Armią oraz sztabem Frontu Zachodniego dowodzonego przez Michaiła Tuchaczewskiego (1893-1937). Taktyczny sukces Karnickiego szybko zmienił się w operacyjny. Bolszewicy, pozbawieni łączności w tej części frontu, nie byli w stanie wesprzeć głównego uderzenia idącego na Warszawę, a z momentem polskiej kontrofensywy, poszli w rozsypkę. Ciechanowski sukces Karnickiego i związane z tym dalsze konsekwencje uznaje się obecnie za jedno z tych kluczowych polskich zwycięstw w sierpniu 1920 r., które miało niebagatelny wpływ na przebieg bitwy warszawskiej i jej końcowy bilans.
 
To m.in. dzięki sukcesowi odniesionemu przez Karnickiego, polska 5 Armia, wspierana następnie przez 4. Armię, w skład której wchodziły związane z dzisiejszym regionem kujawsko-pomorskim wielkopolska 14 Dywizja Piechoty i pomorska 16 Dywizja Piechoty, zepchnęły Rosjan na wschód, zneutralizowały sowiecki korpus kawaleryjski i rozbiły sowiecką 4. Armię, zmuszając ją do przekroczenia granicy Prus Wschodnich, gdzie została internowana.
 
Po odrzuceniu bolszewików spod Warszawy, Grupa Jazdy działająca teraz jako Dywizja Jazdy z Karnickim na czele, przesunięta została na południe i skierowana do działań przeciwko bolszewickiej 1. Armii Konnej Siemiona Budionnego (1883-1973). Karnicki dobrze znał Budionnego, który w czasie I wojny światowej był u niego podoficerem. Na froncie Karnicki przebywał do momentu ustabilizowania się sytuacji po zawarciu polsko-bolszewickiego rozejmu jesienią 1920 r., a następnie podpisaniu traktatu ryskiego 18 marca 1921 r., kończącego definitywnie konflikt.
 
Za przyczyną działań ówczesnego wiceministra spraw wojskowych gen. por. Eugeniusza de Henning Michealisa (1863-1939), pod fałszywymi zarzutami, w kwietniu 1921 r. Karnicki przeszedł w stan spoczynku z prawem noszenia munduru. W czerwcu tego roku, m.in. za sugestią swojego przyjaciela gen. Józefa Dowbor-Muśnickiego, Karnicki pojawił się w Bydgoszczy, szukając miejsca do zamieszkania. W tym czasie, po opuszczenie Bydgoszczy przez licznie zamieszkującą tu wcześniej mniejszość niemiecką, miasto mogło zaoferować wiele pustych lokali, także tych w atrakcyjnych miejscach i o podwyższonym standardzie. W Bydgoszczy i regionie zamieszkało też niemałe grono znajomych Karnickiego jeszcze z czasów służby w wojsku – czy to rosyjskich emigrantów czy żołnierzy, którzy musieli z różnych powodów opuścić szeregi armii. Ten fakt oraz to, że przy bydgoskim garnizonie działał już prawosławny ośrodek duszpasterskich, zaś w mieście tworzyły się zalążki przyszłej cywilnej parafii prawosławnej, były również ważne dla żony Karnickiego, z pochodzenia Rosjanki. Generał wraz z rodziną na stałe w mieście zameldował się 5 września 1922, o czym informuje nas zachowana w bydgoskim Archiwum Państwowym karta meldunkowa. Zamieszkał w kamienicy należącej wówczas do Marii Daszewskiej, przy ul. Cieszkowskiego 16 (od 1931 r. dom nosi numer 11). W późniejszych czasach mieszkał jeszcze przy ul. Śniadeckich 25, Matejki 10 oraz przy Cieszkowskiego 6. Wraz z nim do Bydgoszczy przybyła żona, Zofia z domu Agapow (1884–1975) i dzieci: Jerzy „Goga” (1905–1930), Borys (1907–1985) oraz bliźniaczki Nemi (1917–1982) i Mara (1917–?), (fot. nr 6).
 
W uznaniu zasług, 26 października 1923, Prezydent RP Stanisław Wojciechowski zatwierdził Aleksandra Karnickiego w stopniu rzeczywistego generała dywizji ze starszeństwem z 1 czerwca 1919 w korpusie generałów (fot. nr 7). Faktem jest jednak, że generał pozostał w rezerwie. Bydgoszcz na pewno na tym nie straciła. Karnicki był człowiekiem niezwykle aktywnym, udzielającym się szczególnie w bydgoskich kręgach wojskowych i kombatanckich. Bliskie relacje utrzymywał m.in. z wiceadmirałem Konstantym Bergielem (1855-1939), który po przejściu w stan spoczynku w 1921 r., także zamieszkał w Bydgoszczy. Bergiel miał znaczący wpływ na wybór kariery wojskowej syna Aleksandra Karnickiego, Borysa. Dom Karnickich odwiedzał często goszczący w Bydgoszczy gen. Józef Haller (1873-1960), bywał w nim również gen. Józef Dowbor-Muśnicki. Karnicki czynnie działał w Stowarzyszeniu Oficerów w Stanie Spoczynku, utrzymywał żywe relacje z członkami bydgoskiego oddziału Związku Żołnierzy I Korpusu Polskiego zwanego „Dowborczykami”. Gdy z końcem 1925 r. powstało w Bydgoszczy Koło Organizacji Monarchistycznej, generał, przez jakiś czas jako prezes, stał na jego czele.
 
Zaangażowaną społecznie w życie miasta była także małżonka generała, Zofia Karnicka (fot. nr 9). Jej aktywność szczególnie widoczna była w środowisku mniejszości rosyjskiej i wyznawców religii prawosławnej. Działała w Rosyjskim Kole Pań, Rosyjskim Towarzystwie Dobroczynności, kierowała Stowarzyszeniem Pomocy Uchodźcom z Rosji. To staraniem tego ostatniego, 14 września 1928, na cmentarzu miejskim w Bydgoszczy przy ul. Kcyńskiej, odsłonięto symboliczny pomnik poświęcony Rosjanom poległym i zmarłym w niewoli niemieckiej podczas I wojny światowej (fot. nr 8). Wspólnie małżonkowie Karniccy angażowali się w życie Koła Przyjaciół IV Drużyny Harcerskiej im. Jana Kilińskiego. Drużyna działała przy Gimnazjum Humanistycznym, do którego uczęszczał najstarszy syn. Harcerkami bydgoskimi były również córki bliźniaczki Karnickich.
 
Aleksander Karnicki mieszkał w Bydgoszczy do 28 listopada 1939, kiedy to z nakazu hitlerowskich władz okupacyjnych musiał opuścić zajmowane dotychczas mieszkanie i przenieść się w granice Generalnego Gubernatorstwa. Karniccy zamieszkali w Kutnie. Generał Aleksander Karnicki zmarł 13 listopada 1943 i pochowany został na miejscowym cmentarzu. Wiele lat po wojnie jego szczątki ekshumowano i przewieziono na bydgoski Cmentarz Komunalny przy ul. Kcyńskiej, gdzie złożono je w rodzinnym grobowcu w dniu 4 marca 1964 (fot. nr 10).
Pamięć o generale Aleksandrze Karnickim w Bydgoszczy, gdzie spędził znaczną część swojego życia i gdzie spoczywa, jest niewielka. Nadanie jednej z bydgoskich ulic jego imienia pozwoli tę pamięć na stałe utrwalić w przestrzeni publicznej miasta, a przez to i w świadomości społecznej. Wszak jest to żołnierz polski wielce zasłużony w walce o odradzającą się po ponad wiekowej niewoli Rzeczpospolitą. Nie należał do wojskowych karierowiczów, nie był piłsudczykiem, nie związał się z obozem sanacyjnym. Za udział w wojnie polsko-bolszewickiej, w czasach komunistycznych, był całkowicie zapomniany. W okresie gdy mieszkał w Bydgoszczy wyróżniał się znaczną aktywnością na polu społecznym. W takim samym duchu, jaki jemu przez całe życie przyświecał – w poczuciu odpowiedzialności społecznej, godności osobistej i patriotyzmu – wychował także swoje dzieci. Jego dwóch synów poświęciło się służbie Ojczyźnie przywdziewając mundur lotniczy i marynarki wojennej.
Najstarszy syn, Jerzy (fot. nr 11), ukończył międzywojenne Gimnazjum Humanistyczne mieszczące się przy ul. Grodzkiej (obecnie Seminarium Duchowne w Bydgoszczy). Jego pasją było lotnictwo. W 1929 r. ukończył III promocję elitarnej Szkoły Podchorążych Lotnictwa w Dęblinie. Następnie jako podporucznik pilot-obserwator służył w elitarnym 1. Pułku Lotniczym w Warszawie. Zginął w katastrofie lotniczej rozbijając się dwumiejscowym francuskim samolotem typu Breuget XIX dnia 23 października 1930. Jego prochy spoczywają u boku ojca na Cmentarzu Komunalnym przy ul. Kcyńskiej. Symbolem grobu-mogiły jest fragment śmigła samolotowego stanowiącego ramiona nagrobnego krzyża.
 
Młodszy z synów, Borys (fot. nr 12 i 13), również poświęcił się karierze wojskowej. W 1927 r. ukończył Gimnazjum Matematyczno-Przyrodnicze przy ul. Nowodworskiej (obecnie II LO im. Mikołaja Kopernika). Trzy lata później, w stopniu podporucznika marynarki, ukończył Szkołę Podchorążych Marynarki Wojennej w Toruniu. Swoją służbę na morzu rozpoczął od okrętów nawodnych, jednak dalszą karierę wojskową związał z okrętami podwodnymi. II wojnę światową rozpoczął jako zastępca dowódcy ORP „Wilk”, natomiast sławę zyskał w latach 1941–1942 dowodząc w operacjach na Morzu Śródziemnym okrętem podwodnym ORP „Sokół”. Za ten okres Borys Karnicki wyróżniony został osobiście przez Naczelnego Wodza Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie gen. Władysława Sikorskiego Krzyżem Orderu Virtuti Militari. Dosłużył się stopnia komandora podporucznika, odpowiednik majora. Po wojnie pozostał na emigracji. Zmarł 15 lutego 1985 w Londynie. Jego prochy niespełna trzy miesiące później sprowadzono do Polski i złożono na cmentarzu parafialnym w Gdyni-Oksywiu, w miejscu szczególnym i symbolicznym, górującym nad portem Marynarki Wojennej w Gdyni (fot. nr 14). Na rodzinnym grobowcu w Bydgoszczy znajduje się upamiętniająca Borysa Karnickiego tablica.
 
 
Źródła fotografii: arch. rodzinne Aleksandra Goska, wikipedia.com, zbiory własne
1. Aleksander Karnicki w mundurze polskim z insygniami generalskimi na ramieniu
2. Dowództwo I Korpusu Polskiego w Rosji. W środku gen. Józef Dowbor-Muśnicki, obok po prawej gen. Aleksander Karnicki
3. Sztab I Korpusu Polskiego w Rosji. W pierwszym rzędzie siódmy od lewej siedzi gen. Karnicki
4. Twierdza Bobrujsk i żołnierze I Korpusu Polskiego podczas uroczystości święta 3 maja 1918
5. Polska Misja Wojskowa przy dowódcy Białych Sił Zbrojnych Południa Rosji gen. Antonim Denikinie. Drugi z prawej stoi gen. A. Karnicki
6. Rodzina Karnickich ok. 1930 r. Od lewej stoją: Jerzy „Goga” i Borys, siedzą: Zofia (po środku), na prawo Nemi, na lewo Maria (siostry bliźniaczki)
7. Gen. dyw. Aleksander Karnicki w okresie międzywojennym
8. Bydgoski grób-pomnik żołnierzy rosyjskich poległych i zmarłych w czasie I wojny światowej na Cmentarzu Komunalnym przy ul. Kcyńskiej. Widok współczesny
9. Aleksander Karnicki z żoną Zofią z domu Agapow (po prawej)
10. Rodzinny grobowiec Karnickich na Cmentarzu Komunalnym przy ul. Kcyńskiej w Bydgoszczy. Widok współczesny
11. Ppor. pil. obs. Jerzy „Goga” Karnicki (1905-1930)
12. Por. mar. Borys Karnicki i gen. dyw. Aleksander Karnicki
13. Kpt. mar. Borys Karnicki w Wielkiej Brytanii
14. Grób Borysa Karnickiego na cmentarzu parafialnym w Gdyni-Oksywie
 
Sławomir Łaniecki

kd Autor