Wysepki mają... utrudnić przejazd ciężarówkom? ZDMiKP odpowiada na zarzuty z Rupienicy
fot. screen z rolki/facebook
Nowe wysepki na ul. Wąbrzeskiej nie są przypadkiem ani błędem projektowym – ich zadaniem jest ograniczenie tranzytowego ruchu ciężarówek przez osiedle. Tak Zarząd Dróg Miejskich i Komunikacji Publicznej odpowiada na obawy przedsiębiorców z bydgoskiej Rupienicy. Drogowcy zapewniają jednocześnie, że dojazd do wszystkich firm został zachowany, choć w części przypadków prowadzi teraz inną trasą.
Inne z kategorii
Nowe ulice przy Akademii Muzycznej nabierają kształtu. Inwestycja za 12 mln zł łapie opóźnienie
Gigantyczna inwestycja tramwajowa w Bydgoszczy - zielone torowisko w nowej odsłonie
Przedsiębiorcy z apelem do ZDMiKP
Sprawa nowych wysepek na ul. Wąbrzeskiej wywołała w ostatnich dniach duże emocje. Lokalni przedsiębiorcy alarmowali, że powstające zwężenia mogą utrudnić, a w przypadku największych zestawów nawet uniemożliwić swobodne manewrowanie ciężarówkami.
Zapowiadali petycję i apelowali do miasta o sprawdzenie przejazdu pełnowymiarowym zestawem przed zakończeniem inwestycji.
Teraz do sprawy odniósł się ZDMiKP.
Drogowcy: ciężarówki skracały sobie tędy drogę
Jak wyjaśnia rzeczniczka ZDMiKP Katarzyna Muszyńska, wyspy na Wąbrzeskiej mają celowo utrudnić przejazd ciężkim pojazdom wykorzystującym tę część osiedla jako skrót.
Według drogowców samochody ciężarowe miały przejeżdżać przez środek Rupienicy, także ulicami utwardzonymi płytami ażurowymi i niedostosowanymi do takiego obciążenia.
O poprawę bezpieczeństwa mieli wcześniej wielokrotnie apelować mieszkańcy oraz Rada Osiedla Glinki-Rupienica.
ZDMiKP przypomina, że już w 2020 roku wprowadzono ograniczenia tonażowe m.in. na ul. Cmentarnej i od strony ul. Dąbrowa. Tablica informująca o objeździe pojawiła się również na al. Jana Pawła II przed skrętem w Wąbrzeską.
Zdaniem zarządu dróg samo oznakowanie okazało się jednak niewystarczające.
„Znaki to było za mało”
Jak twierdzi ZDMiKP, mimo kolejnych zmian w oznakowaniu kierowcy ciężarówek nadal mieli łamać ograniczenia i wykorzystywać trasę Wąbrzeska – Dąbrowa jako skrót.
Tabliczki pod znakami były z czasem modyfikowane tak, aby umożliwić ciężkim pojazdom dojazd do konkretnych posesji. Nie rozwiązało to jednak problemu ruchu tranzytowego.
Dlatego zdecydowano się na rozwiązanie fizyczne – wyspy wymuszające zmianę toru jazdy.
Projekt, jak informuje ZDMiKP, uzyskał pozytywną opinię policji oraz Wojewódzkiego Inspektoratu Transportu Drogowego.
ZDMiKP: dojazd do firm pozostał
Drogowcy zapewniają też, że żadna z firm przy ul. Wąbrzeskiej nie została odcięta od możliwości dojazdu.
Zmienić miały się natomiast kierunki, z których można do nich dotrzeć.
Część dostaw może być realizowana od strony al. Jana Pawła II, a część od strony ulic Cmentarnej i Dobrzyńskiej. ZDMiKP wskazuje, że są to drogi przystosowane do ruchu cięższych pojazdów – kursuje nimi również komunikacja miejska, znajdują się tam wydzielone chodniki i oznakowane przejścia dla pieszych.
To stanowisko stoi w kontrze do obaw przedsiębiorców, którzy przekonują, że nowa geometria drogi może znacząco skomplikować obsługę działających w okolicy firm przez ciągniki siodłowe i ciężki sprzęt.
Chodzi również o bezpieczeństwo?
ZDMiKP zwraca uwagę, że część lokalnych ulic ma charakter jednoprzestrzenny – bez wydzielonego chodnika. Ograniczenie ruchu ciężarówek ma więc zwiększyć bezpieczeństwo pieszych.
Drugim argumentem jest ochrona nawierzchni. Na części pobliskich ulic wykonanych z płyt ażurowych obowiązuje ograniczenie tonażowe do 2,5 tony. Regularny przejazd ciężkich pojazdów może powodować ich szybszą degradację.
Podobne szykany już działają na Witebskiej
Drogowcy wskazują również na podobne rozwiązanie zastosowane na ul. Witebskiej. Tam wyspy pojawiły się na wniosek Rady Osiedla Brdyujście, ponieważ ciężarówki miały skracać sobie drogę między ul. Przemysłową i Łowicką, przejeżdżając również przez most z ograniczeniem tonażowym.