Rosja wydaliła pięciu polskich dyplomatów. Rosyjskie MSZ mówi o zasadzie wzajemności

fot. domena publiczna
MSZ Rosji oświadczyło, że wezwało ambasadora RP w Moskwie Krzysztofa Krajewskiego, któremu przekazano protest z powodu wcześniejszego uznania przez Polskę za osoby niepożądane trzech pracowników ambasady Rosji w Warszawie. MSZ określiło decyzję strony polskiej jako "nieuzasadnioną" i podjętą "pod absurdalnym pretekstem wyrażenia solidarności ze Stanami Zjednoczonymi".
Inne z kategorii
Pokolenie Z na rynku pracy: stabilność i rozwój ważniejsze niż ekologia i elastyczność
Projekt szkodliwy i niebezpieczny. Posłowie o rezolucji Parlamentu Europejskiego [WIDEO]
Rosyjskie działania są związane z tzw. aktem wzajemności. Wcześniej strona Polska wydaliła trzech pracowników rosyjskiej ambasady uznając ich za persona non grata, czyli za osoby niepożądane na terytorium RP.
5 kwietnia 2021 r. do MSZ został wezwany Ambasador Federacji Rosyjskiej w Rzeczypospolitej Polskiej. Ambasadorowi wręczono notę dyplomatyczną zawierająca informację o uznaniu za personae non gratae trzech pracowników Ambasady Federacji Rosyjskiej w Warszawie. Podstawą takiej decyzji było naruszenie przez wskazane osoby warunków statusu dyplomatycznego oraz prowadzenie działań na szkodę Rzeczypospolitej Polskiej
- głosiło oświadczenie MSZ.
Polskie działania współgrały z działaniem USA, które w związku z atakami hakerskimi oraz rosyjską ingerencją w wybory prezydenckie wydaliło ze swojego terytorium 10 pracowników rosyjskiej ambasady.
Inf. PAP