Polska i Świat 13 lut 18:58 | kd
Walkowiak: To był sąd kapturowy, nikt nie przedstawił mi żadnych zarzutów

Na zdjęciu Andrzej Walkowiak/ fot. Anna Kopeć

Sąd koleżeński Porozumienia Jarosława Gowina usunął ze swoich szeregów ośmiu członków, w tym Andrzeja Walkowiaka, byłego posła, a obecnie prezesa Fabryki Obrabiarek do Drewna. Walkowiak nie zgadza się z tą decyzją, ale nie będzie się odwoływał. Uznaje, że jest ona nieprawomocna.

Decyzją sądu koleżeńskiego z Porozumienia zostali wykluczeni: Jacek Żalek, Zbigniew Gryglas, Michał Cieślak, Włodzimierz Tomaszewski, Karol Rabenda, Magdalena Błeńska, Paweł Skotarek i Andrzej Walkowiak.

Walkowiak jest jednym z założycieli Porozumienia. Niedawno wywołał oburzenie wśród części członków, gdy w regionalnej telewizji przedstawił się jako Przewodniczący Rady Regionalnej Porozumienia. 

Andrzej Walkowiak, były poseł oraz radny sejmiku jest obecnie zwykłym członkiem partii w bydgoskim kole powiatowym. Nie pełni żadnej funkcji w kierownictwie - tym krajowym i regionalnym, a nawet nie jest członkiem koła Porozumienia w mieście Bydgoszcz. Funkcję Przewodniczącego Rady Regionalnej Porozumienia przestał pełnić zgodnie ze statutem partii, gdy przestał być radnym Sejmiku 

- informował sekretarz Porozumienia Dobromir Szymański.

Jednocześnie posługuje się funkcją Przewodniczącego RR Porozumienia wyrażając tym swoje osobiste stanowisko jako stanowisko organu kierowniczego partii, np. w bydgoskiej telewizji publicznej TVP3. Jest to zachowanie karygodne, uzurpatorskie i niepoważne 

- dodał sekretarz.

Konflikt pomiędzy zwolennikami Adama Bielana i zwolennikami Jarosława Gowina tym samym przeniósł się z centrali na regiony. Ostatecznie doszło do usunięcia Andrzeja Walkowiaka ze struktur partii. Poinformował o tym sekretarz regionu:

Szanowni Państwo, jako Sekretarz Zarządu Okręgu 4. Porozumienia Jarosława Gowina upoważniony do tego, informuję że decyzją Krajowego Sądu Koleżeńskiego partii Porozumienie Jarosława Gowina z dnia 13 lutego br., na wniosek Prezydium Ugrupowania, Pan Andrzej Walkowiak, były Poseł na Sejm i Radny Sejmiku, został wydalony z Partii

- czytamy w liście skierowanym do mediów.

To jednak nie zakończy sporu. O komentarz poprosiliśmy Andrzeja Walkowiaka:

Nie wiele mam do powiedzenia na temat przyczyn mojego wyrzucenia, gdyż nikt ze mną nie rozmawiał. Nie wiem więc jakie są zarzuty, nikt mi ich nie przedstawił. Nie miałem możliwosći odniesienia się do nich. Jest to ewidentnie jakiś sąd kapturowy i ciężko się z tym pogodzić, by w demokratycznej partii były takie działania

- tłumaczy Walkowiak.

Nie będę się odwoływał od tej decyzji, gdyż uważam że jest ona nieważna. Trzeba będzie czekać na rozstrzygnięcie sądu powszechnego bo sąd koleżeński działa jak sąd kapturowy. Jeśli nie dano mi możliwości obrony to znaczy, że nie ma najmniejszego sensu się odwoływać

- dodaje Andrzej Walkowiak.

 

kd Autor