Narkotyki nie trafią na rynek. CBŚP zatrzymało w Bydgoszczy 11 osób
fot. policja, archiwalne/ilustracyjne
Jedenaście osób usłyszało zarzuty po akcji Centralnego Biura Śledczego Policji w Bydgoszczy. Funkcjonariusze zabezpieczyli prawie dwa kilogramy narkotyków, a część zatrzymanych ma odpowiadać za udział w zorganizowanej grupie przestępczej. Sprawę prowadzi Prokuratura Okręgowa w Bydgoszczy.
Inne z kategorii
Akcja CBŚP w Bydgoszczy
Do zatrzymań doszło 9 czerwca. Funkcjonariusze białostockiego zarządu Centralnego Biura Śledczego Policji przeprowadzili w Bydgoszczy działania wymierzone w osoby podejrzewane o handel narkotykami.
W ręce policjantów wpadło łącznie 11 osób: siedmiu mężczyzn i cztery kobiety. Zatrzymani mają od 22 do 44 lat.
Śledczy podejrzewają, że grupa zajmowała się wprowadzaniem do obrotu znacznych ilości substancji odurzających i psychotropowych.
Prawie dwa kilogramy narkotyków
Podczas przeszukań mieszkań i miejsc pracy podejrzanych funkcjonariusze zabezpieczyli blisko dwa kilogramy narkotyków. Wśród przejętych substancji były m.in. marihuana, MDMA, amfetamina oraz 3-CMC. Dzięki akcji policjantów środki te nie trafią do dalszej dystrybucji.
Śledztwo trwa od stycznia
Postępowanie w tej sprawie Prokuratura Okręgowa w Bydgoszczy wszczęła w styczniu. Zebrany materiał dowodowy pozwolił śledczym wytypować osoby podejrzewane o udział w procederze i przygotować działania realizacyjne.
Czerwcowa akcja była efektem współpracy prokuratury i policjantów CBŚP. Według śledczych doprowadziła ona do rozbicia grupy zajmującej się obrotem narkotykami.
Zarzuty dla zatrzymanych
Wszystkim 11 zatrzymanym przedstawiono zarzuty dotyczące wprowadzania do obrotu znacznych ilości narkotyków. Siedem osób usłyszało dodatkowo zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej.
Wśród podejrzanych znajduje się troje rodzeństwa.
Za zarzucane czyny grozi kara od 2 do 12 lat pozbawienia wolności.
Prokurator skierował też do Sądu Rejonowego w Bydgoszczy wnioski o tymczasowe aresztowanie sześciu podejrzanych na trzy miesiące.
Wobec pozostałych osób zastosowano dozór policji oraz zakaz opuszczania kraju.
Prokuratura zaznacza, że sprawa jest rozwojowa.