Region Dzisiaj 16:12 | Redaktor
Co dalej z koleją do Kcyni? Radny Wenderlich pyta marszałka o losy apelu Bydgoszczy

fot. facebook/Kujawsko-Pomorskie/ailustracyjne

Czy pociągi z Wągrowca i Kcyni dojadą bezpośrednio do Bydgoszczy? Kiedy doczekamy się rewitalizacji linii kolejowej przez Szubin? I przede wszystkim – co samorząd województwa zrobił z apelem bydgoskich radnych, przyjętym jeszcze w maju? O konkretne odpowiedzi od marszałka Piotra Całbeckiego upomniał się radny sejmiku województwa kujawsko-pomorskiego Jarosław Wenderlich. W skierowanej do niego interpelacji zapytał nie tylko o przyszłość regionalnych połączeń kolejowych, ale również o sposób potraktowania stanowiska Rady Miasta Bydgoszczy.

Apel bydgoskich radnych bez odpowiedzi? 

Sprawa dotyczy apelu przyjętego przez Radę Miasta Bydgoszczy 27 maja 2026 roku. Radni wezwali wówczas samorząd województwa kujawsko-pomorskiego do podjęcia zdecydowanych działań na rzecz rozwoju regionalnych połączeń kolejowych, szczególnie tych łączących Bydgoszcz z Kcynią i pozostałymi miejscowościami obszaru metropolitalnego.

Dokument został skierowany bezpośrednio do marszałka województwa Piotra Całbeckiego. Bydgoscy samorządowcy podkreślali, że organizacja regionalnego transportu kolejowego należy do ustawowych obowiązków samorządu województwa, a sprawna sieć połączeń jest niezbędna zarówno dla codziennych dojazdów mieszkańców, jak i rozwoju gospodarczego regionu.

Do sprawy powrócił Jarosław Wenderlich, radny Sejmiku Województwa Kujawsko-Pomorskiego. W interpelacji , skierowanej do marszałka Piotra Całbeckiego, zażądał wyjaśnień dotyczących dalszych losów majowego apelu.

Radny chciał przede wszystkim wiedzieć, kiedy dokument dotarł do Urzędu Marszałkowskiego i czy podjęto w związku z nim jakiekolwiek działania. Zapytał również, czy udzielono odpowiedzi bydgoskiemu samorządowi.

 Wenderlich poruszył także kwestię odpowiedzialności za ewentualny brak reakcji. Wprost zapytał, czy w sytuacji, gdy nie udzielono odpowiedzi ani nie potwierdzono otrzymania apelu, wyciągnięto z tego tytułu konsekwencje służbowe lub organizacyjne.

Pociągi z Wągrowca mają docierać do Bydgoszczy

Jednym z najważniejszych postulatów bydgoskich radnych jest wydłużenie regionalnych połączeń kolejowych z Wągrowca przez Kcynię i Nakło nad Notecią do stacji Bydgoszcz Główna.

W apelu wskazano konkretny termin – grudzień 2026 roku, czyli moment wejścia w życie nowego rocznego rozkładu jazdy.

Przywrócenie ruchu kolejowego na odcinku Nakło–Kcynia jest już przedmiotem inwestycji. Jak informowało w maju Miasto Bydgoszcz, PKP Polskie Linie Kolejowe prowadzą rewitalizację tej trasy o wartości 57 mln zł. Miasto podawało wówczas, że pociągi mają wrócić na linię z początkiem 2027 roku, a w planach Urzędu Marszałkowskiego znajduje się uruchomienie sześciu par połączeń między Kcynią a Nakłem.

Problem polega na tym, że taki wariant nie zapewnia bezpośredniego dojazdu do Bydgoszczy. Pasażerowie podróżujący do największego miasta regionu musieliby korzystać z przesiadki w Nakle.

Bydgoscy radni uważają, że takie rozwiązanie ograniczyłoby atrakcyjność transportu publicznego i nie pozwoliło w pełni wykorzystać potencjału modernizowanej infrastruktury kolejowej.

Dlatego w interpelacji Jarosław Wenderlich domagał się przedstawienia oficjalnego stanowiska marszałka w sprawie wydłużenia połączeń do Bydgoszczy. Zapytał również, jakie konkretne działania zostały już podjęte lub są planowane, aby zapewnić mieszkańcom oczekiwane połączenia regionalne.

Co z powrotem pociągów przez Szubin?

Drugi istotny postulat dotyczy rewitalizacji ciągu kolejowego Bydgoszcz–Szubin–Kcynia. To inwestycja, która mogłaby umożliwić przywrócenie bezpośrednich połączeń kolejowych pomiędzy tymi miejscowościami.

Rada Miasta Bydgoszczy zaapelowała do władz województwa o zabezpieczenie środków finansowych, które pozwoliłyby przeprowadzić rewitalizację w możliwie krótkiej, ale realnej perspektywie.

W uzasadnieniu apelu bydgoscy radni zwrócili uwagę na społeczne i gospodarcze konsekwencje niewykorzystywania potencjału tej trasy. Ich zdaniem brak sprawnego transportu kolejowego może pogłębiać wykluczenie komunikacyjne mieszkańców i osłabiać powiązania między Bydgoszczą a okolicznymi gminami.

Podobne argumenty pojawiły się w interpelacji Wenderlicha. Radny oczekiwał od marszałka informacji na temat perspektyw finansowania rewitalizacji linii przez Szubin oraz możliwego terminu realizacji przedsięwzięcia.

Nie chodziło zatem wyłącznie o deklarację poparcia dla inwestycji, ale o wskazanie konkretnych możliwości jej sfinansowania i przeprowadzenia.

Marszałek odpowiada: nie ma obowiązku formalnej odpowiedzi na apel

W międzyczasie nastąpił jednak istotny rozwój wydarzeń. 15 października marszałek Piotr Całbecki podpisał odpowiedź na interpelację Jarosława Wenderlicha. Dokument został opublikowany 16 października w Biuletynie Informacji Publicznej Urzędu Marszałkowskiego.

W odpowiedzi marszałek zapewnia, że apele i stanowiska przyjmowane przez rady gmin i miast są traktowane z należytą uwagą i analizowane przez odpowiednie komórki urzędu. Jednocześnie podkreśla, że tego rodzaju dokumenty nie nakładają na samorząd województwa obowiązku udzielenia formalnej odpowiedzi.

Jak wyjaśnia, brak odrębnej odpowiedzi nie oznacza pominięcia przedstawionego problemu.

Co jednak istotne, w czterostronicowym piśmie nie wskazano dokładnej daty wpływu majowego apelu Rady Miasta Bydgoszczy ani nie podano informacji o ewentualnych konsekwencjach służbowych związanych z brakiem odpowiedzi. Tym samym nie wszystkie pytania postawione przez Wenderlicha doczekały się bezpośredniej odpowiedzi.

Bezpośredniego pociągu do Bydgoszczy na razie nie ma w planach

Odpowiedź marszałka przynosi również ważną informację dotyczącą grudniowego rozkładu jazdy.

Na obecnym etapie samorząd województwa planuje uruchomienie połączeń w relacji Nakło nad Notecią/Kcynia–Wągrowiec, z możliwością przesiadki w Wągrowcu na pociągi w kierunku Poznania. W Nakle mają natomiast zostać zapewnione, w miarę możliwości technicznych, skomunikowania z pociągami do Bydgoszczy.

Oznacza to, że wydłużenie połączeń z Wągrowca bezpośrednio do Bydgoszczy nie zostało uwzględnione w przedstawionych przez marszałka planach.

Piotr Całbecki zastrzega jednak, że rozkład jazdy mający obowiązywać od 13 grudnia 2026 roku nie jest jeszcze ostateczny. Trwają prace nad jego końcową wersją, a możliwości skrócenia czasu oczekiwania na przesiadkę w Nakle są nadal analizowane. Ostateczne połączenia pasażerowie mają móc zweryfikować po 21 listopada.

Kolej przez Szubin wpisana do Paktu Kolejowego. Ale bez daty powrotu pociągów

W kwestii rewitalizacji linii Bydgoszcz–Szubin–Kcynia marszałek wskazuje na Pakt Kolejowy podpisany 12 stycznia 2026 roku przez samorząd województwa, Ministerstwo Infrastruktury oraz PKP Polskie Linie Kolejowe.

Dokument obejmuje również dostosowanie linii nr 356 do ruchu pasażerskiego. Nie oznacza to jednak, że inwestycja ma już zapewnione finansowanie i konkretny termin realizacji.

Według marszałka przeszkodami pozostają stan techniczny infrastruktury, konieczność dostosowania linii do regularnych przewozów oraz ograniczona dostępność spalinowego taboru kolejowego.

Władze województwa zakładają etapową realizację przedsięwzięć. Jednym z wcześniejszych zadań ma być elektryfikacja ciągu Bydgoszcz–Wierzchucin–Tuchola–Chojnice. Pozwoliłaby ona uwolnić część pojazdów spalinowych, które mogłyby następnie obsługiwać inne linie, w tym trasę przez Szubin.

To oznacza, że na powrót regularnych pociągów między Bydgoszczą, Szubinem a Kcynią mieszkańcy będą musieli jeszcze poczekać. W odpowiedzi na interpelację nie podano konkretnego terminu rozpoczęcia rewitalizacji ani uruchomienia przewozów.

Redaktor

Redaktor Autor

Redaktor
-->