Region Dzisiaj 11:45 | Redaktor
Spór o kościelne dzwony. WIOŚ pokazuje, jak wyglądały kontrole w regionie

fot. Facebook/Jarosław Wenderlich - radny Sejmiku Województwa Kujawsko-Pomorskiego

Dyskusja o kościelnych dzwonach w Bydgoszczy nabrała w ostatnich tygodniach nowego wymiaru. Z jednej strony mieszkańcy, zgłaszający „uciążliwy hałas”, z drugiej – dzwony od wieków, stanowiące część życia religijnego i miejskiego krajobrazu. O dane dotyczące takich spraw w całym województwie wystąpił radny sejmiku Jarosław Wenderlich. Odpowiedź WIOŚ pokazuje, że w ciągu pięciu lat przeprowadzono siedem kontroli. W większości przypadków normy nie zostały przekroczone.

Mieszkańcy proszą o statystyki?

Jarosław Wenderlich zwrócił się do Kujawsko-Pomorskiego Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska na prośbę mieszkańców, w tym bydgoskiego radnego Bogdana Dzakanowskiego. Chodziło o sprawdzenie, jak często w regionie interweniowano w związku z hałasem powodowanym przez kościelne dzwony i jakie były efekty takich postępowań.

Temat stał się szczególnie aktualny w Bydgoszczy za sprawą dyskusji dotyczącej dzwonów kościoła Świętej Trójcy. W tej sprawie – jak wynika z dotychczasowych informacji – wpłynęła skarga i zapowiedziano pomiary, ale nie zapadła jeszcze decyzja nakazująca ograniczenie czy wyłączenie dzwonów.

Między tradycją a normami hałasu

Spór nie sprowadza się wyłącznie do pytania, czy dany dzwon jest za głośny.

Część mieszkańców deklaruje, że regularne bicie dzwonów, zwłaszcza wcześnie rano lub przy dużej częstotliwości jest  uciążliwe. Z kolei dla parafian i duchownych dzwony są elementem praktyki religijnej – wzywają na nabożeństwa, towarzyszą świętom, ślubom i pogrzebom oraz od pokoleń wpisują się w pejzaż wielu miejscowości.

W debacie pojawia się więc pytanie o to, gdzie przebiega granica między ochroną mieszkańców przed nadmiernym hałasem a zachowaniem tradycyjnej funkcji dzwonów.

Dodatkowe emocje budzi fakt, że obowiązujące przepisy pozwalają oceniać dzwony poprzez normy dotyczące emisji hałasu. Obrońcy ich tradycyjnej funkcji wskazują, że akt religijny trudno traktować dokładnie tak samo jak działalność przemysłową czy rozrywkową. Ponadto nie jest to hałas ciągły. Zazwyczaj bicie słychać kilka razy dziennie przez niecałe dwie minuty. 

Siedem kontroli w ciągu pięciu lat

Odpowiedź WIOŚ pozwala spojrzeć na problem przez pryzmat konkretnych pomiarów.

W ciągu ostatnich pięciu lat inspektorat przeprowadził siedem kontroli interwencyjnych dotyczących hałasu związanego z kościelnymi dzwonami. Obejmowały one parafie w Bydgoszczy, Włocławku, Tucholi, Solcu Kujawskim, Toruniu, Niemczu i Grudziądzu.

Co istotne, w czterech spośród siedmiu skontrolowanych miejsc przekroczeń norm nie stwierdzono.

Tak było w katedrze we Włocławku, parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa w Solcu Kujawskim, parafii Miłosierdzia Bożego i św. Faustyny w Toruniu oraz parafii NMP Wspomożycielki Wiernych w Niemczu.

Bydgoszcz: milczące dzwony

Największe przekroczenie spośród spraw opisanych w piśmie WIOŚ stwierdzono w 2023 roku w parafii pw. św. Urszuli Ledóchowskiej przy ul. Ornej w Bydgoszczy.

Kontrolę przeprowadzono po zgłoszeniu osoby prywatnej. Pomiary wykazały przekroczenie dopuszczalnego poziomu o 15,2 dB.

Nie doszło jednak do wszczęcia postępowania administracyjnego. Proboszcz parafii zdecydował o natychmiastowym wyłączeniu dzwonów z użytkowania, co usunęło przyczynę interwencji.

W bydgoskiej debacie przywoływane są także przypadki innych kościołów, m.in. na parafii św. Wojciecha na Okolu, gdzie dzwony również miały w praktyce zamilknąć w następstwie spraw dotyczących poziomu hałasu. To właśnie takie wcześniejsze przypadki są dziś przywoływane przez osoby obawiające się o przyszłość dzwonów Świętej Trójcy.

Tuchola: przekroczenia były, ale kary uchylono

Bardziej skomplikowany przebieg miała sprawa parafii pw. Opatrzności Bożej w Tucholi.

W 2024 roku dwa pomiary wykazały przekroczenie dopuszczalnego poziomu hałasu – odpowiednio o 12,8 dB oraz 8,1 dB. Wojewódzki Inspektor Ochrony Środowiska wydał później decyzje ustalające kary biegnące w wysokości 480,26 zł i 212,46 zł na dobę.

Proboszcz odwołał się jednak od tych rozstrzygnięć.

W czerwcu 2026 roku Główny Inspektor Ochrony Środowiska uchylił obie decyzje w całości, uznając, że punkty pomiarowe zostały niewłaściwie zlokalizowane. Postępowania zostały umorzone.

Przypadek Tucholi pokazuje, że również sposób wykonania pomiarów może mieć zasadnicze znaczenie dla ostatecznego rozstrzygnięcia.

W Grudziądzu przekroczenie wyniosło mniej niż 1 dB

Jeszcze inaczej zakończyła się kontrola parafii pw. św. Maksymiliana Marii Kolbego w Grudziądzu.

Pomiary wskazały przekroczenie normy o zaledwie 0,8 dB. Ponieważ wartość ta była niższa niż 1 dB, WIOŚ nie wszczął postępowania administracyjnego. Zastosowano jedynie pouczenie.

Spór wykracza poza Bydgoszcz

Podobne konflikty pojawiają się także w innych częściach Polski. Dotyczą przy tym bardzo różnych sytuacji – od tradycyjnego krótkiego bicia dzwonu przed Mszą po elektroniczne kuranty, odtwarzanie melodii czy oznajmianie kolejnych godzin.

W dyskusję włączają się również organizacje wprost antykościelne. „Fundacja Wolność od Religii” publikuje informacje dla osób chcących zgłaszać przypadki „uciążliwego hałasu”.  Z kolei środowiska występujące w obronie dzwonów wskazują, że ich znaczenia nie można sprowadzać jedynie do parametrów akustycznych, ponieważ pełnią również funkcję religijną, historyczną i kulturową.

Redaktor

Redaktor Autor

Redaktor
-->