Bez ścigania, za to z pamięcią i modlitwą. Blisko 200 osób pobiegło z Bydgoszczy do Górska śladami ks. Popiełuszki
fot. facebook/IPN Bydgoszcz
Nie liczył się wynik ani czas na mecie. Około 200 uczestników 34. Biegu Sztafetowego i 11. Maratonu Błogosławionego Księdza Jerzego Popiełuszki pokonało w niedzielę (4 października) trasę z Bydgoszczy do Górska – śladami ostatniej drogi kapelana „Solidarności”.
Inne z kategorii
Trzy roboty da Vinci i 18 operacji. W Bydgoszczy ruszają warsztaty urologii robotycznej
Nowa „piątka” Koalicji Obywatelskiej? Piotr Król ostrzega przed rosnącym długiem
Trasą ostatniej drogi ks. Jerzego
Wydarzenie poprzedziła uroczysta Msza święta w kościele pw. Świętych Polskich Braci Męczenników w Bydgoszczy. To właśnie w tej świątyni ks. Jerzy Popiełuszko odprawił 19 października 1984 roku swoje ostatnie nabożeństwo różańcowe przed wyjazdem z miasta.
Później uczestnicy wyruszyli w stronę Górska. Do pokonania mieli pełny dystans maratoński – 42,195 km.
Bieg prowadził miejscami związanymi z dramatycznymi wydarzeniami z października 1984 roku.
Po opuszczeniu Bydgoszczy ks. Jerzy Popiełuszko został uprowadzony przez funkcjonariuszy Służby Bezpieczeństwa. Do porwania doszło w okolicach Górska.
Dlatego trasa biegu ma szczególny, symboliczny charakter: zaczynała się w miejscu ostatniej posługi duszpasterskiej kapelana „Solidarności”, a kończyła tam, gdzie rozpoczął się tragiczny finał jego życia.
Meta znajdowała się przy Centrum Edukacji Młodzieży im. ks. Jerzego Popiełuszki w Górsku.
Bez rywalizacji i walki o sekundy
Choć uczestnicy mieli do pokonania maratoński dystans, nie był to typowy wyścig.
Organizatorzy od początku podkreślli, że w tym biegu nie chodzi o miejsce na mecie ani rekord życiowy. Najważniejsze są pamięć i oddanie hołdu ks. Jerzemu Popiełuszce.
Na trasie uczestnicy zatrzymywali się więc przy miejscach związanych z jego męczeńską drogą. Składano tam kwiaty, zapalano znicze i modlono się.
Bieg przypomina także o wartościach, do których odwoływał się kapelan „Solidarności” – prawdzie, wolności, godności człowieka i wzajemnym szacunku.
Sztafeta pamięci między pokoleniami
W wydarzeniu uczestniczyli zarówno ludzie pamiętający wydarzenia sprzed ponad czterech dekad, jak i młodsi, dla których historia ks. Jerzego Popiełuszki jest już częścią historii Polski poznawanej z opowieści, książek i dokumentów.
Właśnie ten międzypokoleniowy charakter od lat jest jednym z ważniejszych elementów biegu.
Niektórzy uczestnicy pamiętają ostatnią wizytę ks. Popiełuszki w Bydgoszczy. Inni urodzili się wiele lat po jego śmierci. Wszyscy jednak pokonują tę samą trasę.
IPN współorganizatorem wydarzenia
W tegoroczną edycję włączył się również Instytut Pamięci Narodowej, który był jednym ze współorganizatorów biegu.
Bydgoską Delegaturę IPN reprezentował Marcin Habel.
Wśród organizatorów znaleźli się także Region Bydgoski NSZZ „Solidarność” oraz Bydgoski Ośrodek Fundacji Światło-Życie. Honorowy patronat nad wydarzeniem objął wójt gminy Zławieś Wielka.
Ponad trzy dekady biegu
Historia wydarzenia sięga 1992 roku. Wtedy z inicjatywy Eugeniusza Połtyna, prezesa Bydgoskiego Towarzystwa Krzewienia Kultury Fizycznej „Orzeł”, odbyła się pierwsza edycja biegu sztafetowego.
Początkowo trasa prowadziła z bydgoskiej parafii Świętych Polskich Braci Męczenników aż do Włocławka.
W 1999 roku do organizacji włączył się Region Bydgoski NSZZ „Solidarność”, a rok później wydarzenie znalazło się w kalendarzu imprez Krajowego Stowarzyszenia Kultury Zdrowotnej i Sportu NSZZ „Solidarność”.
Od 2014 roku meta biegu znajduje się w Górsku.
Tegoroczna, 34. edycja po raz kolejny pokazała, że maraton może być czymś więcej niż sportowym sprawdzianem. W tym przypadku każdy kilometr ma przypominać konkretną historię – i konkretnego człowieka.