Chcieli odwołać Czarzastego. Sześciu posłów Lewicy zawieszonych
Sześciu posłów Lewicy zostało zawieszonych w obowiązkach członka partii. Nieoficjalnie wiadomo, że zamierzali głosować za odwołaniem Włodzimierza Czarzastego z funkcji szefa partii.
Inne z kategorii
Biskupi apelują o modlitwę za Polskę. Reakcje na wydarzenia wokół Trybunału Konstytucyjnego
„Świat według Ludwiczka”. Za kultową kreskówką kryje się historia, której nie znaliśmy
Dosć nieoczekiwanie doszło do zawieszenia sześciu członków zarządu Lewicy. Chodzi o Tomasza Treli, Jacka Czerniaka, Wiesława Buża, Bogusława Wontora, Wiesława Szczepańskiego i Karolinę Pawliczak.
Wszyscy wyrażali swoje niezadowolenie z kierunku, który został wybrany przez dotychczasowego przywódcę Włodzimierza Czarzastego. Głównie chodzi o poparcie w głosowaniu dla Funduszu Odbudowy.
6 lipca Tomasz Trela wystosował wraz z grupą polityków i polityczek Nowej Lewicy i Sojuszu Lewicy Demokratycznej skierowany do przewodniczącego Nowej Lewicy list, w którym m.in. podważono fakt zaciągnięcia w imieniu partii zobowiązań politycznych dotyczących zasad i trybu konsolidacji dawnego Sojuszu Lewicy Demokratycznej i Wiosny Roberta Biedronia. Treść tego listu została następnie przekazana mediom oraz udostępniona w portalach społecznościowych, wywołując liczne reakcje, zarówno dziennikarzy, jak i wyborców. Duża część komentarzy, które wywołały udostępnienie tego listu mediom i opinii publicznej, miała charakter krytyczny i sprowadza się do twierdzenia, że w Nowej Lewicy panuje kryzys
- czytamy w piśmie skierowanym do Tomasza Treli.
Wcześniej zawieszony został szef śląskich struktur Lewicy. Powodem było głosowania za absolutorium dla marszałka z PiS-u przez dwóch radnych Lewicy.
Czytaj też: Włodzimierz Czarzasty zaatakował policjanta. Poszkodowany trafił do szpitala
Czarzasty komentował wówczas, że nie wyobraża sobie by jakikolwiek polityk Lewicy głosował za poparciem premiera Mateusza Morawieckiego.
W sobotę w południe zbiera się Zarząd Krajowy Nowej Lewicy. Ma powołać frakcje partii, w których mają współpracować politycy dawnej Wiosny i SLD. Nieoficjalnie mówiło się również o poddaniu pod głosowanie kwestii przywództwa w partii. Teraz po zawieszeniu sześciu niezadowolonych członków zarządu powyższa kwestia może nie zostać wywołana.