Wydarzenia 23 lip 08:08 | Łukasz Kulpa
Nie mogą pogodzić się z porażką wyborczą. Otoczenie Trzaskowskiego chce unieważnienia wyborów

Przedstawiciele sztabu wyborczego Rafała Trzaskowskiego złożyli pismo do Sądu Najwyższego, w którym domagają się unieważnienia wyborów prezydenckich. Atakują Telewizje Publiczną oraz Premiera Mateusza Morawieckiego.

Wbrew wcześniejszym zapowiedziaom czołowych polityków Platformy Obywatelskiej, do Sądu Najwyższego trafił protest wyborczy. Politycy z otoczenia prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego domagają się unieważnienia wyborów, które odbyły się 12 lipca. Tym samym zaprzeczają zapewnieniom z pierwszych dni po zakończonej kampanii wyborczej, jakoby szanowali i akceptowali demokratyczny werdykt wyborczy Polaków. 

W złożonym piśmie wskazują na nieprawidłowośći, które ich zdaniem miały znaczący wpływ na zwycięstwo prezydenta Andrzeja Dudy. Oskarżają TVP, ale również premiera Mateusza Morawieckiego. Pojawił się też zarzut dopisywania znaku „X”  na kartach do głosowania w taki sposób, aby niekorzystnie wpłynąć na wynik polityka PO.

Mając na uwadze rozmiar i ilość naruszeń, które wystąpiły na nieznaną dotąd skalę i tym samym niewątpliwie miały istotne znaczenie i wpływ na wynik wyborów, szczególnie biorąc pod uwagę niewielką różnicę uzyskanych przez kandydatów głosów, wnoszę o podjęcie przez Sąd Najwyższy uchwały stwierdzającej nieważność dokonanego 12 lipca 2020 roku wyboru Prezydenta Rzeczypospolitej.

 - czytamy z złożonym piśmie przez pełnomocnika sztabu wyborczego Rafała Trzaskowskiego.

Biorąc pod uwagę nadzwyczaj wysoką frekwencję wyborczą w drugiej turze wyborów prezydenckich, która wyniosła 68,18 proc., liczba głosów nieważnych, na którą powołują się politycy Platformy Obywatelskiej, jest przysłowiową kroplą w morzu w stosunku do wyborów samorządowych zorganizowanych przez rząd PO-PSL w 2014 roku. Wtedy liczba głosów nieważnych była wręcz miażdżąca: wyniosła 5 331 227!

Przewodniczący PKW Sebastian Marciniak na konferencji prasowej powiadomił, że w drugiej turze wyborów prezydenckich oddano 177 tysięcy głosów nieważnych, wśród których 102 tysięce uznano za nieważne z powodu postawienia znaku „X”  przy nazwiskach obu kandydatów. Natomiast pozostałe 75 tysięcy głosów nieważnych stanowiło puste karty wrzucone do urn. Razem liczba głosów nieważnych stanowiła zaledwie 0,86 proc. z puli wszystkich oddanych głosów.

Dla porównania obecnych wyników z wyborami samorządowymi w 2014 roku: do rad gmin i miast na prawach powiatu - ok. 758 662 głosów nieważnych, w wyborach do rad powiatów - ok. 1 592 952/ok. 758 662 głosów nieważnych, w wyborach do sejmików województw - ok. 2 551 855/ok. 758 662 głosów nieważnych, w wyborach wójtów, burmistrzów i prezydentów miast - ok. 311 240/ok. 758 662 głosów nieważnych.

Razem we wszystkich trzech rodzajach wyborów samorządowych z 16 listopada 2014 oddano ok. 5 214 711 głosów nieważnych, co stanowiło dokładnie 9,87 proc. wszystkich głosów. Wtedy PO nie protestowała. 

Przypomnijmy, że ostatecznie prezydent Andrzej Duda wygrał wybory, uzyskując w drugiej turze zwycięstwo przewagą 422 385 tysięcy głosów nad kontrkandydatem. Zdobył 10 440 648 głosów, a jego rywal 10 018 263.

 

inf. dot. skargi: onet.pl 

inf. dot. wyników PKW

Łukasz Kulpa

Łukasz Kulpa Autor

Specjalizuje się w kampaniach wyborczych. Doradza politykom i sztabom.