Wojewoda Michał Sztybel zabiera głos w sprawie protestu w IKS Solino. Będzie posiedzenie Wojewódzkiej Rady Dialogu Społecznego?
Wydany komunikat to odpowiedź na pojawiające się w przestrzeni publicznej - zdaniem wojewody - nieprawdziwe informacje i rozpowszechniane przez Daniela Obajtka ostrzeżenia, jakoby spółce groziła upadłość.
Inne z kategorii
Jest wyrok za zabójstwo Klaudii w Toruniu. Sąd skazał Wenezuelczyka na ponad 25 lat więzienia
„Popiełuszko. Testament wolności”. Bydgoski IPN zaprasza na rocznicowe spotkanie
Propozycja rozmów
Michał Sztybel zaproponował prostestującym zwołanie posiedzenia Wojewódzkiej Rady Dialogu Społecznego. Takie spotkanie mogłoby się odbyć w terminie do 72 godzin od zakończenia strajku głodowego. Wojewoda podkreślił też, że jego działania nie są ukierunkowane politycznie, „niezależnie od faktu, iż organizatorem protestu
jest polityk Prawa i Sprawiedliwości”.
Jednocześnie poinformował, że chęć udziału w posiedzeniu Rady zadeklarował przedstawiciel Ministerstwa Aktywów Państwowych, sekretarz stanu Grzegorz Wrona.
Propozycja bez odpowiedzi
Wojewoda zwrócił też uwagę, że do tej pory nie uzyskał żadnej odpowiedzi ze strony protestujących pracowników. Z posiadanych przez niego informacji wynika natomiast, że wobec spółki nie toczy się postępowanie upadłościowe i nie ma takich planów, nie przewiduje się także zwolnień grupowych, a spółka posiada plany inwestycyjne.
Michał Sztybel zaapelował o zakończenie protestu głodowego, który w jego ocenie „przyjmuje formę niedopuszczalnej presji”. Podtrzymał też swoją pełną gotowość do zwołania posiedzenia Rady.
Protest dla Polski?
W Inowrocławskich Kopalniach Soli Solino strajk głodowy rozpoczął się 15 marca. W proteście bierze udział kilku pracowników, w tym przewodniczący zakładowej „Solidarności” Jerzy Gawęda. Jak podkreślają protestujący, nie chodzi o wynagrodzenia czy warunki pracy, lecz o przyszłość całego sektora. Związkowcy alarmują, że sytuacja jest poważna i wymaga natychmiastowych decyzji. W ich ocenie Polska może utracić istotny potencjał związany z magazynowaniem paliw i bezpieczeństwem energetycznym. Problem miał narastać latami poprzez złe decyzje, dotyczące całego sektora. W wyniku protestu głodowego niektórzy pracownicy musieli już skorzystać z pomocy medycznej.
Tygodnik Bydgoski rozmawiał na ten temat z przewodniczącym zakładowej „Solidarności” Jerzym Gawędą. Rozmowy można odsłuchać TUTAJ