Jak nie utonąć w śmieciach? Konfederacja bije na alarm... i przynosi butelki pod biuro polityka
fot. własne
Członkowie ugrupowania domagają się rezygnacji z systemu kaucyjnego w gospodarowaniu odpadami. Przynieśli puszki i butelki pod biuro poselskie wiceministra cyfryzacji, Pawła Olszewskiego w Bydgoszczy.
Inne z kategorii
Nowy żłobek na Bartodziejach: rewolucja dla bydgoskich rodzin
Spacer dla duszy i ciała: Odkryj zielone skarby Bydgoszczy!
Chaos ubrany w ekologiczne hasła
Konfederacja chce, by rząd wycofał się z systemu kaucyjnego. Zdaniem działaczy jego funkcjonowanie to absurd.
Dzisiaj człowiek musi wiedzieć, jakie opakowanie podlega zwrotowi, gdzie je oddać, czy można je zgniatać i czy automat, do którego się wybieramy, akurat będzie czynny, czy nie będzie przypadkiem przepełniony. To jest chaos— mówił Paweł Sieg, lider Klubu Konfederacji Bydgoszcz.
Politycy zwracają też uwagę, że obecna sytuacja jest winą zarówno Koalicji Obywatelskiej, jak i Prawa i Sprawiedliwości. Ich zdaniem jedna pratia ten projekt uchwaliła, a druga go utrzymała.
Przed biurem Pawła Olszewskiego przypomniano również o kosztach systemu kaucyjnego. Według statystyk, w ciągu 10 lat, ma on przekroczyć 40 miliardów złotych, a koszt obsługi jednego opakowania wynosi 40 groszy. Konfederaci przestrzegają, że w cenach, marżach i logistyce, zapłacą za to konsumenci i przedsiębiorcy.
Więcej biurokracji
Paweł Sieg podkreślił, że system jest też dużym obciążeniem dla producentów, na których nałożono dodatkowe obowiązki rozliczeniowe i magazynowe oraz wymuszono konieczność zatrudnienia większej liczby pracowników.
Trzeba zapewnić większą przestrzeń, gdzie te opakowania można zbierać. Jak wiemy, małe sklepy są tutaj wyłączone, one mogą dobrowolnie brać udział w tym systemie. Natomiast nie oszukujmy się, presja rynku także jest ogromna, więc człowiek chcąc czy nie chcąc musi się podporządkować pod ten państwowy wymysł, pod ten eksperyment społeczny — wskazywał.
Negatywnie system kaucyjny mają też oceniać Polacy. Według przytoczonego sondażu dla Rzeczpospolitej, ponad 50% obywateli ma krytyczne zdanie na ten temat, a jedynie 27% ocenia system pozytywnie.
Recykling — tak, magazynierstwo —nie
Działacze Konfederacji podkreślili, że nie są przeciwnikami recyklingu i dbałości o środowisko. Krytykują tylko — w ich opinii — „głupie rozwiązania”, które wymuszają na mieszkańcach, magazynowanie odpadów w domu.
(...)Segregowaliśmy odpady tak jak należy. A teraz jest niestety to w ten sposób zrobione, że jesteśmy śmieciarzami we własnym kraju, że musimy mieć miejsce w naszych mieszkaniach na dodatkowe właśnie śmieci, niezgniecione butelki plastikowe czy puszki. (...) Warto wspomnieć, że jeżeli (...) para, nie będzie oddawała przez około dwa miesiące takich opakowań, to będzie się to wiązało z kosztem nieodzyskanej kaucji około 200 czy nawet 300 zł - mówi Hanna Gutowska, Ruch Narodowy Bydgoszcz.
System kaucyjny ma być także dużym obciążeniem dla emerytów i osób niepełnosprawnych, którym trudno jest dotrzeć do sklepu, gdzie można oddać butelki i puszki.
Działacze Konfederacji przynieśli ze sobą symboliczną siatkę z odpadami, by zostawić je w biurze Pawła Olszewskiego. Było ono jednak zamknięte.