Bydgoszcz Dzisiaj 16:12 | Redaktor
Spór o biblioteki w Bydgoszczy. Mieszkańcy i radni protestują:  to byłaby wielka strata

fot. Facebook/Grażyna Szabelska

Zarząd Województwa Kujawsko-Pomorskiego planuje likwidację dwóch filii Wojewódzkiej i Miejskiej Biblioteki Publicznej w Bydgoszczy. Chodzi o placówki przy ul. Bohaterów Kragujewca oraz ul. Ujejskiego. Przeciwko takim zamiarom protestują mieszkańcy, Rada Osiedla Wyżyny oraz radni Bydgoskiej Prawicy. Sprawa trafiła także pod obrady Komisji Kultury i Dziedzictwa Narodowego Sejmiku, która nie wydała opinii w tej sprawie.

Dzieci bez biblioteki?

Projekt uchwały intencyjnej w sprawie likwidacji bibliotek ma trafić pod głosowanie Sejmiku Województwa Kujawsko-Pomorskiego jutro (19 czerwca). Sprawa budzi sprzeciw części radnych i mieszkańców, którzy podkreślają, że biblioteki osiedlowe to nie tylko miejsca wypożyczania książek, ale ważne punkty życia lokalnej społeczności.

Komisja sejmiku bez opinii

Do redakcji trafiła również informacja od Jarosława Wenderlicha, przewodniczącego Komisji Kultury i Dziedzictwa Narodowego Sejmiku Województwa Kujawsko-Pomorskiego. Jak przekazał, komisja nie wydała opinii w tej sprawie.

Głosy rozłożyły się po równo. Przeciw byli wiceprzewodniczący komisji Józef Ramlau oraz Jarosław Wenderlich. Za zamiarem likwidacji opowiedzieli się wicemarszałek Zbigniew Ostrowski i przewodnicząca sejmiku Elżbieta Piniewska.

Wenderlich poinformował także, że otrzymał od dyrektora Departamentu Kultury Urzędu Marszałkowskiego korespondencję z bydgoskiego ratusza, w tym wniosek skierowany do marszałka. Ustalił również, że 19 maja odbyło się spotkanie władz miasta z władzami województwa dotyczące przyszłości biblioteki.

Nie było konsultacji z radami osiedla i radnymi

Grażyna Szabelska podkreśla, że informacja o planach likwidacji filii była dla niej dużym zaskoczeniem. Jak mówi, wcześniej nie prowadzono rozmów ani z radami osiedli, ani z radnymi:

 Według mnie przed uchwałą intencyjną powinny się odbyć rozmowy, skoro miasto wiedziało o sprawie i samo prowadziło rozmowy.

Na ostatniej sesji Rady Miasta Bydgoszczy, 17 czerwca, Szabelska próbowała wprowadzić do porządku obrad punkt dotyczący informacji prezydenta w tej sprawie. Punkt nie został jednak przyjęty. Prezydent Rafał Bruski miał wtedy poinformować, że na dyskusję przyjdzie jeszcze czas.

Radna zwraca jednak uwagę, że sprawa jest pilna, bo uchwała intencyjna wskazująca wprost zamiar likwidacji dwóch filii ma być głosowana już jutro (19 czerwca). Jej zdaniem mieszkańcy powinni poznać powody wskazania właśnie tych placówek oraz plany dotyczące dalszego funkcjonowania biblioteki.

Ekonomia kontra kultura

Jednym z argumentów pojawiających się przy planowanej likwidacji mają być kwestie ekonomiczne. Grażyna Szabelska nie zgadza się z takim podejściem.

 Jeżeli mówimy o czytelnictwie i kulturze, biblioteka jest miejscem tworzenia się tożsamości kulturowej. Powinniśmy być bardzo ostrożni, mówiąc o pieniądzach, bo czytanie zwraca się z pewnością, ale nie od razu — podkreśla.

Choć, jak wynika ze wstępnych ustaleń, likwidacja bibliotek nie spowoduje zwolnienia pracowników, sam pomysł szukania oszczędności w tego typu instytucjach  jest kontrowersyjny. 

  To nie jest obszar, w którym powinniśmy ich szukać. Można oszczędzać w innych miejscach, można wydawać pieniądze gospodarniej (...)— dodaje radna.

Grażyna Szabelska zwróciła też uwagę na argument, dotyczący spadku liczby odwiedzin biblioteki. Jak wskazała, jest to spadek niewielki, a pomysł likwidacji w żaden sposób nie pomoże go rozwiązać. 

Filia na Wyżynach służy dzieciom i przedszkolakom

Szczególne emocje budzi planowana likwidacja filii przy ul. Bohaterów Kragujewca. To placówka dla dzieci i młodzieży, położona na Wyżynach, w sąsiedztwie szkół i przedszkoli.

Według informacji przywołanych przez radną filia notuje około 17 tysięcy wypożyczeń rocznie i ma około 600 zapisanych czytelników. Szabelska podkreśla jednak, że w przypadku tej placówki nie chodzi wyłącznie o statystyki.

 Tam co tydzień przychodzą dwie, trzy grupy przedszkolne. Bibliotekarka prowadzi z nimi zajęcia edukacyjne już od najmłodszych lat. Odbywają się tam różne warsztaty związane z kulturą i czytelnictwem — mówi.

Dla wielu rodzin osiedlowa biblioteka jest miejscem pierwszego kontaktu dzieci z książką. Takich miejsc nie da się łatwo zastąpić większą placówką oddaloną od domu czy szkoły.

Remont zamiast likwidacji?

Wśród argumentów za likwidacją pojawia się również zły stan budynku oraz brak pełnej dostępności dla osób z niepełnosprawnościami. Filia przy ul. Bohaterów Kragujewca działa na piętrze, co może utrudniać korzystanie z niej osobom z niepełnosprawnościami oraz rodzicom z wózkami.

Grażyna Szabelska uważa jednak, że odpowiedzią powinien być remont i dostosowanie budynku, a nie zamknięcie placówki. Jak wskazuje, można byłoby również rozważyć przeniesienie biblioteki na parter. Takie rozwiązanie poprawiłoby dostępność placówki bez konieczności jej likwidowania.

Rada Osiedla wcześniej prosiła o remont

Z informacji przekazanych przez Jarosława Wenderlicha wynika, że Rada Osiedla Wyżyny już w ubiegłym roku wnosiła o pilny remont budynku biblioteki, który dziś wskazywany jest do likwidacji.

To jeden z ważniejszych elementów sporu. Przeciwnicy zamknięcia filii podkreślają, że problemy techniczne były znane wcześniej. Ich zdaniem nie powinny stać się argumentem za likwidacją, lecz za podjęciem prac remontowych.

 Budynek należy do miasta, a jednostką prowadzącą jest Urząd Marszałkowski. Te dwa podmioty powinny się porozumieć, żeby filie funkcjonowały na wysokim poziomie i były dostępne dla mieszkańców — zaznacza Szabelska.

Mieszkańcy zbierają podpisy

Przeciwko likwidacji filii zaczęli mobilizować się także sami mieszkańcy. Jak informuje Grażyna Szabelska, podpisy zbierane są pod apelem do Zarządu Województwa Kujawsko-Pomorskiego oraz do prezydenta Bydgoszczy o odstąpienie od planowanej likwidacji.

Na razie  można je  składać bezpośrednio u radnej oraz w Radzie Osiedla Wyżyny. Szabelska zapowiada, że akcja będzie rozszerzana, a informacje o kolejnych miejscach zbierania podpisów mają być publikowane między innymi w mediach społecznościowych.

„To byłaby wielka strata”

Grażyna Szabelska nie ma wątpliwości, że zamknięcie obu filii byłoby poważnym ciosem dla lokalnych społeczności, również dla dzieci i młodzieży.

Jej zdaniem biblioteki osiedlowe mają szczególne znaczenie właśnie dlatego, że są blisko mieszkańców. 

Sprawa pozostaje otwarta. Przeciwnicy likwidacji apelują o wycofanie się z tych planów, rozmowy z mieszkańcami i radami osiedli oraz poszukanie rozwiązań, które pozwolą utrzymać obie placówki. Radni Bydgoskiej Prawicy zaapelowali również do radnych sejmiku, by zdjęli punkt dotyczący likwidacji bibliotek z porządku obrad.

Redaktor

Redaktor Autor

Redaktor
-->