To koniec Bydgoskiej Prawicy? Paweł Szrot zapowiada nowy klub PiS w Radzie Miasta
fot. własne
Poseł Paweł Szrot przejmuje kierowanie strukturami Prawa i Sprawiedliwości w okręgu bydgoskim i zapowiada zmiany w Radzie Miasta. Jego zdaniem dotychczasowa formuła klubu Bydgoskiej Prawicy wyczerpała się po politycznych deklaracjach części radnych związanych z ugrupowaniem Mateusza Morawieckiego. Poseł chce utworzenia odrębnego klubu PiS. Inicjatywę popiera radna Grażyna Szabelska, a gotowość przystąpienia do nowego klubu zadeklarował również Michał Krzemkowski.
Inne z kategorii
W Bydgoszczy nie dla wszystkich starcza na jedzenie. PCK zaprasza do wspólnego stołu
Co się dzieje z torowiskiem na Jagiellońskiej? Poseł Piotr Król domaga się pilnej kontroli
Koniec „okresu przejściowego" w PiS?
Podczas konferencji prasowej Paweł Szrot poinformował, że otrzymał od prezesa Prawa i Sprawiedliwości pełnomocnictwo do koordynowania działalności partii w okręgu bydgoskim.
Kończy się okres przejściowy, który i tak trwał długo, być może za długo – podkreślił.
Poseł zapowiedział również posiedzenie zarządu okręgowego, podczas którego mają zostać podjęte decyzje organizacyjne, także te – jak zaznaczył – „niekoniecznie przyjemne”.
Szrot: Formuła Bydgoskiej Prawicy się wyczerpała
Z punktu widzenia bydgoskiej polityki samorządowej najważniejsza jest zapowiedź utworzenia w Radzie Miasta Bydgoszczy odrębnego klubu radnych Prawa i Sprawiedliwości.
Dotychczas radni związani z PiS działali w ramach klubu Bydgoskiej Prawicy. Zdaniem Szrota dalsze utrzymywanie tej formuły straciło jednak uzasadnienie wobec politycznych decyzji części radnych, wiążących swoją przyszłość z ugrupowaniem Rozwój Plus:
Uważam, że formuła tego klubu po prostu się wyczerpała wobec tego, co się stało. Wobec jawnego akcesu części radnych do ugrupowania pana premiera Morawieckiego. Nie widzę sensu utrzymywania tej formuły – stwierdził Szrot i dodał, że przyszedł czas na „jawną, jasną i czytelną tożsamość partyjną”.
Polityk podkreślił też, że rozmowy z radnymi są już zaawansowane, a ich rezultaty ocenia optymistycznie. Nie podał jednak ostatecznego składu przyszłego klubu. Zaznaczył, że na niektóre deklaracje trzeba jeszcze poczekać, między innymi ze względu na zmiany personalne w samorządzie i zaprzysiężenie nowych radnych.
Szabelska i Krzemkowski za utworzeniem klubu PiS
Inicjatywę popiera radna Grażyna Szabelska, która przypomniała, że już na ostatniej sesji Rady Miasta publicznie wyrażała nadzieję na powstanie odrębnego klubu PiS.
Jak poinformowała, gotowość udziału w przedsięwzięciu zadeklarował między innymi nieobecny na konferencji radny Michał Krzemkowski. Do przyłączenia się do nowego klubu zachęcani są także pozostali radni.
Jednocześnie, zdaniem Grażyny Szabelskiej, organizacyjny podział nie musi oznaczać zasadniczej zmiany dotychczasowej współpracy w Radzie Miasta.
Cele mamy wspólne. W głosowaniach będziemy prawdopodobnie wyrażać się bardzo podobnie jak do tej pory w ramach Bydgoskiej Prawicy – zaznaczyła.
Szabelska podziękowała również kolegom za dotychczasową współpracę w ramach Bydgoskiej Prawicy.
Paweł Bokiej: Bydgoska Prawica nie może być poczekalnią
Odmienne stanowisko przedstawił wcześniej przewodniczący klubu Bydgoska Prawica Paweł Bokiej. W opublikowanym na Facebooku wpisie odniósł się do wypowiedzi Grażyny Szabelskiej.
Bokiej przypomniał, że radna pełni funkcję wiceprzewodniczącej Bydgoskiej Prawicy. Jego zdaniem publiczne zapowiadanie utworzenia nowego klubu, przy jednoczesnym pozostawaniu we władzach dotychczasowego, stawia pod znakiem zapytania wzajemne zaufanie.
Ma oczywiście prawo mieć takie zdanie i własne polityczne plany. Ale jeśli ktoś chce budować nowy klub, powinien jasno określić, czy nadal chce być częścią obecnego – napisał radny. i dodał: – Bydgoska Prawica nie może być poczekalnią do czasu znalezienia chętnych do innego projektu.
Przewodniczący podkreślił, że od początku traktował Bydgoską Prawicę jako przedsięwzięcie ponadpartyjne, skupiające przedstawicieli różnych środowisk: od PiS i Konfederacji, przez Solidarność i lokalne stowarzyszenia, po radnych bezpartyjnych. Jak zaznaczył, nie był zwolennikiem dyscypliny partyjnej, a działalność klubu miała opierać się na swobodzie głosowania i wzajemnym zaufaniu.
Bokiej ujawnił również, że miesiąc wcześniej zrezygnował z działalności partyjnej i dołączył do stowarzyszenia Rozwój Plus. Decyzję tę uzasadnił narastającą presją na zmianę dotychczasowej formuły klubu.
W jego wpisie znalazły się także ostre słowa pod adresem Pawła Szrota. Bokiej wyraził zdziwienie, że dla Grażyny Szabelskiej ważniejszy od wspólnego działania miałby być, jak napisał, „głos posła z Białegostoku”, który chce wykazać się sukcesem przed partyjną centralą. Zasugerował przy tym, że sprawy Bydgoszczy mogą mieć dla posła znaczenie drugorzędne.
Jednocześnie przewodniczący Bydgoskiej Prawicy zapewnił, że jego klub pozostaje otwarty również dla radnych Prawa i Sprawiedliwości.
W Bydgoskiej Prawicy jest miejsce dla ludzi ze wszystkich prawicowych środowisk, z Prawem i Sprawiedliwością włącznie. Ale pod jednym warunkiem – trzeba chcieć ten projekt budować, a nie rozbijać go od środka – zakończył.
Szrot nie wyklucza porozumienia z Bydgoską Prawicą
Mimo tych napięć Paweł Szrot również zadeklarował gotowość do współpracy z radnymi, którzy pozostaną w Bydgoskiej Prawicy. Przyznał, że między PiS a środowiskiem związanym z Mateuszem Morawieckim i Łukaszem Schreiberem pojawiały się ostatnio złe emocje, ale nie zamierza kierować się dawnymi konfliktami.
Podchodzę do sprawy bez uprzedzeń. To jest tylko polityka i absolutnie nie miałbym nic przeciwko temu, żeby nazajutrz po powstaniu klubu radnych Prawa i Sprawiedliwości rozpoczęły się rozmowy koalicyjne, formalne, czy nawet rozmowy o formalnej współpracy między prawicowymi klubami – powiedział.
Poseł zapewnił, że nie zamierza takich rozmów blokować, a wręcz przeciwnie – będzie je popierał. Zastrzegł jednak, że do porozumienia potrzebna jest wola obu stron, a negatywne emocje mogą wymagać czasu, by opaść.
Drzwi nowego klubu będą otwarte?
Szrot zadeklarował ponadto, że nowy klub PiS ma być otwarty na innych radnych o poglądach prawicowych i patriotycznych, utożsamiających się z dorobkiem ośmiu lat rządów Zjednoczonej Prawicy.
Ostateczny skład nie jest więc jeszcze przesądzony, a rozmowy o przystąpieniu kolejnych samorządowców będą kontynuowane.
PiS mobilizuje także na manifestację w Warszawie
Paweł Szrot odniósł się również do sytuacji wokół Trybunału Konstytucyjnego. W jego ocenie wydarzenia rozgrywające się przed siedzibą tej instytucji stanowią bezprecedensowy atak na jej niezależność.
Poseł zapowiedział udział członków i sympatyków bydgoskiego PiS w manifestacji organizowanej w sobotę (17 października) przed Trybunałem Konstytucyjnym.
Zaapelował do osób zainteresowanych wyjazdem o kontakt z lokalnymi strukturami partii.