Historia 24 paź 17:51 | Krzysztof Drozdowski
Powrót do Macierzy. Niech żyje wolna Bydgoszcz!

fot. ze zbiorów autora

Po podpisaniu Traktatu Wersalskiego oraz pokoju w Trewirze było już jasne, że Wielkopolska, a także Bydgoszcz, zostaną włączone do Polski.

W ramach mających nastąpić działań rewindykacyjnych na Pomorzu i Wielkopolsce utworzono dwa fronty: Front Pomorski pod dowództwem gen. Józefa Hallera oraz Front Wielkopolski dowodzony przez gen. Józefa Dowbor-Muśnickiego. Muśnicki miał za zadanie przejąć przyznane Polsce tereny w rejonie Bydgoszczy, Chodzieży, Leszna, Zbąszyna i Górnego Śląska.

W składzie Frontu Wielkopolskiego znalazło się kilka jednostek wojskowych. Całość liczyła łącznie 991 oficerów i 65 417 szeregowych.

Do zajęcia rejonu Bydgoszczy wraz z samym miastem wydzielono tzw. Grupę Północną. W jej składzie największą jednostką była 15. Dywizja Piechoty Wielkopolskiej.

Powstanie 15. Dywizji Strzelców

Dywizja powstała w wyniku ogłoszenia rozkazu Dowództwa Głównego Armii Wielkopolskiej 6 marca 1919 roku.  Pierwszym dowódcą dywizji został ppłk Kazimierz Grudzielski, lecz już 25 czerwca 1919 r. został przeniesiony na stanowisko zastępcy dowódcy Okręgu Korpusu „Poznań”. W jego miejsce mianowano pułkownika Albina Jasińskiego. Sama dywizja również podlegała ciągłym zmianom organizacyjnym. Początkowo dywizję tworzyły  4., 5. i 6. Pułk Strzelców Wlkp. Ponadto w składzie dywizji znajdował się 1 Batalion Saperów Wlkp. pod dowództwem kpt. Witolda Butlera.

17 stycznia 1920 r. rozkazem nr 24 Ministra Spraw Wojskowych dotychczasowa 2 Dywizja Strzelców Wielkopolskich została przemianowana na 15 Dywizję Piechoty Wielkopolskiej. Rozkaz ten był związany z postępującą działalnością scaleniową Armii Wielkopolskiej z Wojskiem Polskim (...).

A jednak starcie

Pierwsza faza operacji rewindykacyjnej rozpoczęła się zgodnie z umową 17 stycznia 1920 roku. Pomiędzy godzinami 8.00–11.00 wojska polskie przekroczyły dotychczasową granicę polsko-niemiecką. Pierwsze oddziały przeszły ją nad rzeką Nieszawą. Na prawym brzegu Wisły oddziały gen. Stanisława Pruszyńskiego, wsparte przez 5. Brygadę Jazdy i pociągi pancerne „Hallerczyk” i „Odsiecz II”, zajęły 17 stycznia Działdowo i Golub, a 18 stycznia Brodnicę i Lidzbark. Dywizja Pomorska dowodzona przez płk. S. Skrzyńskiego 17 stycznia opanowała Gniewkowo. Z powodu nieporozumienia co do godziny przekroczenia linii demarkacyjnej przez wojska polskie, pod Lipiem koło Gniewkowa doszło do starcia zbrojnego z batalionem wojsk niemieckich. W wyniku starcia poległ plut. Pajączkowski. Było również kilku rannych. 18 stycznia Dywizja Pomorska wkroczyła do Torunia. Dworzec toruński został zajęty przez pociągi pancerne „Wilk” i „Boruta”. Następnie opanowano: 19 stycznia Lubawę, 20 stycznia Wąbrzeźno, 21 stycznia Łazin, Radzyn i Chełmżę, 22 stycznia Chełmno. 23 stycznia zakończono pierwszą fazę operacji.

Czas na Bydgoszcz

Według informacji podawanych przez lokalną prasę, Bydgoszcz miała zostać przejęta po czterech dniach, czyli 20 stycznia. Jednocześnie w prasie ponawiano z jednej strony prośby, a z drugiej zapewnienia co do dalszego pokojowego współżycia pomiędzy Polakami a Niemcami i niezadrażnianiu żadnej z nacji, co mogłoby zakończyć się krwawymi zamieszkami. Pomimo jednak wszelkich zapewnień, i tak doszło do incydentów. Największy z nich miał miejsce 17 stycznia na Friedrchplatz, czyli obecnym Starym Rynku. Około godz. 19.00 zaopatrzeni w piły i topory żołnierze z III Batalionu Grenzschutzu ścieli maszty powitalne przygotowane na dzień wyzwolenia. Widząc, co się dzieje, do kontrakcji przystąpili naprędce zebrani polscy mieszkańcy miasta. To spowodowało bójki w kilku miejscach. Jeden z żołnierzy rzucił nawet granatem w Polaka. Granat został jednak rzucony niecelnie, a ponadto  okazał się niewybuchem. Obserwujący to wydarzenie policjant ciął pałaszem żołnierza, powodując u niego dotkliwe rany. Dalszy rozwój wypadków został powstrzymany przez przechodzący patrol wojskowy. Kilka minut po godz. 20.00 doszło do kolejnego incydentu.

Bydgoszcz stolicą?

Wśród mieszkańców powszechna była wiedza o przyłączeniu Bydgoszczy jako miasta na prawach powiatu w skład województwa poznańskiego. Budziło to powszechną konsternację czy też wręcz niezadowolenie. Po włączeniu w granice administracyjne państwa polskiego gród nad Brdą stał się siódmym miastem pod względem wielkości. To powodowało, że zarówno nowi włodarze miasta, jak i jego mieszkańcy liczyli na możliwość ustanowienia nowego województwa z Bydgoszczą jako stolicą. To jednak nie ziściło się przez cały okres istnienia II Rzeczpospolitej, gdyż po przejściu miasta w 1938 roku w granice województwa pomorskiego władza sprawowana była w sąsiednim Toruniu. Niezadowolenie to zostało jednak stłumione ogólna radością z odzyskanej niepodległości. Bezpośredniej przyczyny decyzji o przyłączeniu Bydgoszczy do województwa poznańskiego nie znamy. Zdecydowanie jednak Bydgoszcz miała za zadanie zrepolonizować cały region, dotąd zdominowany przez żywioł niemiecki.

Burmistrz Wolff oddaje klucze

19 stycznia, o godz. 18.00 w Ratuszu Miejskim odbyło się uroczyste przekazanie miasta w polskie władanie. Zarówno Niemcy, jak i Polacy wystawili liczne grono przedstawicieli. Ze strony niemieckiej w ratuszu obecnie byli: burmistrz Hugo Wolff, radca budowlany Metzger, radcy miejscy Plasse, Friedlander, Bengsch, Hippe, dr Kupfender, Rose, Eckert, Bessert, dr Schlemm, dr Pfeiler, Doerfel, radcy magistratu dr Schubert oraz dr Damerow oraz 28 przedstawicieli miasta. Strona polska wystawiła delegację, w skład której weszli radca sprawiedliwości Melchior Wierzbicki, delegat przy magistracie adwokat Jan Maciaszek, dr Jan Biziel, starosta Stefan Niesiołowski, radca miejski Jan Teska, radca miejski Antoni Czarnecki, ks. Prebendarz Jan Filipiak, właściciel dóbr Sobiejuchy Mieczysław Chłapowski, właściciel apteki Władysław Kużaj oraz skarbnik Rady Ludowej kupiec Jan Milchert. Po wzajemnym przedstawieniu się obu delegacji głos zabrał burmistrz Hugo Wolff.

Po zakończeniu swojego przemówienia dotychczasowy burmistrz wziął na ręce atłasową poduszkę, na której umieszczono mosiężny klucz. Był to symboliczny klucz do bram miasta. Przyjmując symboliczny klucz adwokat Jan Maciaszek również wygłosił okolicznościowe przemówienie.

Część oficjalną rozszerzono jeszcze o odczytanie nominacji Jana Maciaszka na komisarycznego prezydenta miasta. Odczytu zarówno w języku polskim, jak i niemieckim dokonał radca Melchior Wierzbicki. Swoją przemowę zakończył trzykrotnym: „Niech żyje!” na cześć nowego prezydenta. Całość uroczystości trwała 20 minut i zakończyła się o godz. 18.20. Akt przejęcia władzy w mieście został zatwierdzony rozporządzeniem zawartym w Dzienniku Ministerstwa byłej Dzielnicy Pruskiej.

Dotychczasowy niemiecki burmistrz pozostał jeszcze w mieście. Z Bydgoszczy wyjechał dopiero pod koniec marca 1920 roku.

Z gabinetu przeznaczonego dla prezydenta usunięto portret Fryderyka II i zawieszono obraz przedstawiający poznański ratusz. Uczyniono to z powodu braku portretów polskich przywódców.

„Niech żyje wolna Polska”

W nocy z 19 na 20 przemalowano w biało-czerwone barwy wszystkie budki strażnicze stojące przy bramach koszarowych i ważniejszych wojskowych obiektach. Środki na zakup farby pochodziły z licznych zbiórek funduszy, w których hojnie uczestniczyli mieszkańcy Bydgoszczy. Kolejny dzień miał już być tym ostatnim, kiedy po ulicach miasta maszerowali niemieccy żołnierze. Jak wspomniał świadek, ok. godz. 10 rano widział ostatnich żołnierzy Grenzschutzu opuszczających miasto. Godzinę później na rogatkach mieli się pojawić już polscy żołnierze.

Dzień ten został ogłoszony świętem narodowym. Wszystkie zakłady pracy wstrzymały swoją działalność, by móc umożliwić mieszkańcom huczne świętowanie powrotu do Macierzy. Nie było w mieście praktycznie żadnego domu czy też okna, które nie byłoby w jakikolwiek sposób nie byłyby udekorowane zielenią i przystrojone barwami narodowymi. Wstrzymywano się jedynie z wywieszaniem polskich flag do momentu opuszczenia miasta przez ostatnich niemieckich żołnierzy. Jednak i od tego zdarzały się całkiem liczne odstępstwa.

Wkraczających żołnierzy spodziewano się głównie z zachodu, wkraczających ulicą Szubińską. Z powodu problemów z łącznością nie można było się połączyć z nadchodzącymi wojskami. To spowodowało małe zamieszanie, gdyż pierwsze oddziały wkroczyły ul. Kujawską, a inne szosą Toruńską, gdzie zostały przywitane już w okolicy Łęgnowa.

20 stycznia 1920 roku w godzinach przedpołudniowych, po ponadstuletniej niewoli, granice miasta przekroczyli polscy żołnierze. Szosą inowrocławską do miasta wkroczył o godz. 10.40 jako pierwszy patrol konny 3 Pułku Ułanów Wielkopolskich, zwany od koloru otoków na czapkach żółtymi ułanami. Mieszkańcy entuzjastycznie witali kwiatami i okrzykami swoje wojsko. Nie brakował haseł: „niech żyje wolna Polska!” czy też „Niech żyje wojsko polskie!”. Jednocześnie z wieży kościoła odegrano hejnał. Połączone chóry miejskie odśpiewały patriotyczne pieśni.

Następnie na rogatkach miasta saperzy prowadzeni przez por. Wiktora Butlera zostali powitani przez liczne poczty sztandarowe, które doprowadziły oddział aż do Starego Rynku, na którym przewidziano wielki wiec powitalny. Na Rynek oddział Witolda Butlera wkroczył wraz z 3. szwadronem 2. Pułku Ułanów Wielkopolskich pod dowództwem rtm. Stanisława Zakrzewskiego punktualnie o godz. 12.00.

fot. ze zbiorów autora

Żołnierze witani byli przez większość polskich mieszkańców Bydgoszczy na czele z dr. Janem Bizielem, który nie czekając na resztę mających wkroczyć do miasta polskich wojsk, wygłosił płomienne przemówienie na ich cześć.

Kolejną jednostką, której przybycie symbolizowało włączenie Bydgoszczy do Polski, był 6. Pułk Strzelców Wielkopolskich. Jednostką dowodził dr Bernard Śliwiński – późniejszy prezydent miasta

Szybka repolonizacja

Po kilku minutach patriotycznych okrzyków, melodii patriotycznych wygrywanych przez dwie orkiestry i ciągłych brawach dla krążących nad miastem lotników, dowódca zebranych oddziałów wydał rozkaz odmaszerowania zebranym wojskom w stronę placu Wilhelmowskiego (obecnego plac Wolności), gdzie miała się odbyć uroczysta defilada. Tuż za wojskiem podążyły poczty sztandarowe i zgromadzeni mieszkańcy. Jeszcze nie wszyscy zdążyli wyjść z Rynku, gdy wkroczył tam, poprzedzony orkiestrą na białych koniach, 3. Pułk Ułanów Wlkp. wraz z 15 Pułkiem Artylerii Ciężkiej.

Przyłączenie miasta do Rzeczpospolitej spowodowało radykalną zmianę narodowościową. W bardzo krótkim czasie Bydgoszcz z typowo pruskiego miasta przerodziła się w pełnoprawną polską metropolię. Jeszcze dziesięć lat wcześniej Polacy stanowili zaledwie 19 proc. mieszkańców. Po I wojnie światowej Bydgoszcz uległa bardzo szybkiej repolonizacji i stała się jednym z najbardziej polskich miast. Według danych z przełomu 1928/1929 r. Polacy stanowili 92 proc. populacji miasta.

Krzysztof Drozdowski

Krzysztof Drozdowski Autor

Publicysta, autor wielu książek historycznych.