Historia 12 mar 15:54 | Krzysztof Drozdowski
Zanim przyszedł koronawirus, czyli o historii światowych pandemii

fot. Jeden ze szpitali z zakażonymi na grypę „hiszpankę”. Źródło: domena publiczna

Światowa Organizacja Zdrowia ogłosiła ekspansję koronawirusa - pandemią. Warto przypomnieć sobie, jak inne pandemie zapisały się w historii.

Mówiąc o pandemii, naukowcy przeważanie mają na myśli różne odmiany wirusa grypy. Z tych najbardziej popularnych możemy wyróżnić wirusy H1N1, H3N2, H2N2.

Dżuma Justyniana

Pierwszą pandemią odnotowaną przez historyków była jednak dżuma Justyniana. Nazwa pochodzi od cesarza Justyniana, który sam stał się jej ofiarą. W 541 r. n.e. dotarła z Etiopii bądź Egiptu do Konstantynopola.Najprawdopodobniej została przeniesiona za sprawą sprowadzanego do miasta zboża. Ówczesny historyk Prokopiusz z Cezarei zapisał, że w stolicy Cesarstwa Wschodniorzymskiego umierało dziennie nawet 10 000 ludzi. Obecnie uznaje się tę liczbę za mocno przesadzoną, a historycy skłaniają się ku liczbie 5000 ofiar dziennie. Jednakże faktem pozostaje to, że porzucono zamysł chowania zmarłych z powodu zbyt dużej liczby zgonów. Decyzja ta, co oczywiste, nie poprawiła stanu higieny w mieście. Dżuma miała również wpływ na gospodarkę oraz prowadzone walki obronne przed atakującymi plemionami Ostrogotów.

Choroba powróciła jeszcze w wiekach VI, VII i VIII, lecz na znacznie mniejszym obszarze i nie przyniosła już tylu ofiar. Szacuje się, że wskutek dżumy Justyniana zmarło 100 milionów ludzi na całym świecie.

Wielka zaraza

Po okiełznaniu dżumy Justyniana przez kilka kolejnych wieków nie odnotowano w historii tak wielkiej epidemii. Dopiero w XIV w. dżuma kolejny raz dała o sobie znać. W Azji Środkowej wybuchła epidemia, skąd jedwabnym szlakiem dotarła przez Krym do basenu Morza Śródziemnego. Stamtąd rozprzestrzeniła się już na całą Europę. Choroba przenoszona była przez powszechnie występujące wówczas szczury i pchły. Praktycznie całkowity brak higieny osobistej oraz zaśmiecenie ówczesnych miast były przyczyną tak szybkiego rozrostu obszarów objętych chorobą. Ówcześni mieszkańcy Europy jednakże nie w braku higieny dostrzegali przyczyny. Na wydziale medycyny w Paryżu, po głebokich rozważaniach uznano, że za „Wielki pomór” odpowiadają koniunkcja trzech planet w 1345, powodująca „wielką zarazę w powietrzu”. Stanowisko to przedstawiono następnie w liście przesłanym do króla Francji. 

Szacuje się, że zaraza spowodowała śmierć 30–60 proc. ludności ówczesnej Europy. W wymiarze ogólnoświatowym populacja została zredukowana z 450 milionów do 350–375 milionów.

Czarna ospa

Wielkie epidemie nie ominęły również kontynentów amerykańskich. W XVI wieku po dotarciu konkwistadorów do wybrzeży Ameryki rozpoczęła się walka z rdzennymi plemionami Azteków, którzy nie tyle umierali od kul muszkietów, co właśnie od przywiezionego wirusa ospy. Oblicza się, że ospa zabiła w latach 1520–1522 prawdopodobnie od 3 do 3,5 miliona Indian. Czarna śmierć dosięgła również przywódcę konkwistadorów Hernána Cortésa. Dopełnienie zagłady Inków nastąpiło po ekspedycji Francisca Pizarra. Zarówno w trakcie kolejnych walk, jak i na skutek choroby zmarło 95 proc. populacji. Również bardziej na północ ospa zbierała swoje żniwo. Od 1636 do 1698 r. sam tylko Boston został dotknięty przez sześć epidemii. W 1721 nastąpiło najmocniejsze uderzenie epidemii. Mieszkańcy uciekli z miasta, przynosząc tym samym wirusa do pozostałych amerykańskich kolonii.

Grypa „hiszpanka”

Rok 1918 przyniósł światu nie tylko zakończenie pierwszej wojny światowej. W styczniu 1918 roku w Ameryce odnotowano pierwszy przypadek nowej odmiany grypy, która do historii przeszła pod nazwą „hiszpanki”. Choroba uderzyła w trzech falach. Pierwsza z nich, pomimo że charakteryzowała się wysoką zaraźliwością, to jednak była łagodna w skutkach. Druga fala grypy wybuchła dość niespodziewanie w trzech znacznie od siebie oddalonych ośrodkach: w Breście we Francji, w Bostonie w USA i we Freetown w Sierra Leone. Największe żniwo oczywiście zbierała na froncie, wśród niedożywionych i osłabionych żołnierzy. Nie brakowało również chorych rozlokowanych w licznych szpitalach polowych. Żołnierze przenosili wirusa dalej na ludność cywilną. Statystycznie umierał co trzeci zakażony. Trzecia fala, niosąca za sobą równie wysoką śmiertelność, miała miejsce między  końcem 1918 roku a marcem 1919 roku. Łącznie ocenia się, że choroba dotknęła 500 milionów osób, z czego śmierć dosięgła nawet 100 milionów ludzi.

Koronawirus

Podobnie jak wielka zaraza, również koronawirus wywodzi się z Chin. Obecnie przez WHO został ogłoszony kolejną pandemią. Jak podaje „Newsweek”, do tej pory na całym świecie zarażonych zostało 130 tysięcy ludzi, a zmarło 4,7 tysiąca. Trudno jednak podawać konkretne dane z powodu blokady informacyjnej w Chinach oraz Korei. Wirus może dotknąć każdego. Z ostatnich informacji wiemy, że dosięgnął również znanego amerykańskiego aktora Toma Hanksa i jego żonę. W środę (11 marca) w Polsce zmarła pierwsza osoba zarażona wirusem.

Skutki tej pandemii są obecnie trudne do wyobrażenia. Dlatego też tak ważne jest zachowanie zdrowego rozsądku i nienarażanie się, gdy nie jest to absolutnie konieczne.

Pamiętać należy również, że przyczyną każdej z wymienionych epidemii był brak należytej higieny.

Krzysztof Drozdowski

Krzysztof Drozdowski Autor

Publicysta, autor wielu książek historycznych.