Kontrowersje wokół bramki dla Zawiszy. Tego gola nie zaliczą
W 83. minucie meczu Zawisza - Wikęd Luzino Michał Cywiński podszedł do egzekucji rzutu karnego. Po strzale z 11 metrów piłka ostatecznie wpadła do siatki gości. Piłkarz niebiesko-czarnych cieszył się z jedenastego gola w sezonie. Okazuje się, że strzał był niecelny i bramka nie zostanie zaliczona na konto bydgoskiego pomocnika.
Inne z kategorii
W sobotę (23 maja) na stadionie przy ul. Gdańskiej 163 zmierzyły się dwie czołowe ekipy Betclic 3. ligi w grupie drugiej. Lider z Bydgoszczy podejmował drugi w tabeli zespół Wikędu Luzino. Niebiesko-czarni, aby już po tej kolejce rozgrywek awansować do drugiej ligi musieli to spotkanie wygrać.
Bardzo długo mecz był wyrównany i goście stawiali dzielny opór liderowi. Ale w końcu popełnili błąd we własnym polu karnym i sędzia wskazał na punkt oddalony jedenaście metrów od bramki Marcina Staniszewskiego. Do egzekucji rzutu karnego podszedł w 83. minucie pomocnik gospodarzy Michał Cywiński. Po jego strzale piłka wpadł ostatecznie do bramki. Trybuny eksplodowały euforią, a pomocnik gospodarzy mógł się cieszyć z jedenastego gola w sezonie ligowym dla Zawiszy, czym wysunął się na drugie miejsce strzelców w drużynie, bo wyprzedził Sebastiana Raka, który na koncie ma 10 bramek oraz zbliżył się na jedno trafienie do Filipa Kozłowskiego.
Zawisza Bydgoszcz na swojej oficjalniej stronie tak relacjonuje ten moment meczu:
„Decydujący moment nadszedł w 80. minucie. Antoni Prałat został sfaulowany w polu karnym, a do piłki ustawionej na jedenastym metrze podszedł Michał Cywiński. Nasz pomocnik pewnym strzałem pod poprzeczkę wyprowadził Zawiszę na prowadzenie i przybliżył cały stadion do eksplozji radości.”
Ale okazuje się, że Cywiński spudłował, bo piłka trafiła w poprzeczkę bramki Wikędu i odbiła się w kierunku boiska. Na szczęście dla Zawiszy odbiła się od leżącego już na murawie bramkarza gości i wpadła do siatki. Dlatego ten gol nie zostanie zapisany na konto Cywińskigo, ale w oficjalnych statystykach będzie występował jako samobój Staniszewskiego.
Nie zmienia to faktu, że Zawisza wygrał sobotnie spotkanie 2:0 i zasłużenie awansował do drugiej ligi. W ostatniej kolejce zmierzy się na wyjeździe z Cartusią i po tym meczu okaże się ostatecznie kto będzie najlepszym strzelcem ligowym niebiesko-czarnych w sezonie 2025/26.
Źródło: Zawisza Bydgoszcz, Facebook (oprac. własne)